From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: Przedszkole wegetariańskie w Krakowie
Jurek napisal

>
> bo szukanie wegetarianskiego przedszkola oznacza ze dziecko bedzie
> "zamkniete" w grupie rowiesnikow tak samo "uformowanych" przez rodzicow.

Przemyslalam to i popieram wegeprzedszkola.
..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Post scriptum :)
<no spam.please.pl> wrote in message news:fa24bb$ocp$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Sorry, Winetou nie chce z Toba rozmawiac.
> Mowilem Ci juz wczesniej.

Mowiles wczesniej, ze nie chcesz ze mna rozmawiac
bo podejrzewales ze jestem fundamentalista katolickim
ktory "nietoleruje" wegetarianizmu z powodow religijnych.
Mialem nadzieje ze po zweryfikowaniu negatywnym swojego
nieslusznego podejrzenia/uprzedzenia na moj temat
zmieniles zdanie... Jesli nie to nie - laski bez.

Tak czy inaczej bycie czlowiekiem cywilizowanym
wymaga, ze jak pojawiasz sie jako nowy czlonek
jakiejs spolecznosci (tu: grupa usenetowej) to
wypada sie przedstawic, choc w minimalny uznany
sposob (imie, pseudo itp). Ty sie z jakiegos
powodu wstydzisz swojego imienia... Czemu?

> Bywaj zdrowo, na swojej miesnej czy jakiejkolwiek diecie.
> Nie zdziwie sie, jesli jestes jednym z tych poczciwych ojcow, ktory dba aby
> niechrzescijanskie poglady nie paczyly mlodych umyslow - niezaleznoscia.

Znowu mnie posadzasz o religijnosc?
Czlowieku, zrozum ze jestes w BLEDZIE - ja jestem ateista...


From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: Przedszkole wegetariańskie w Krakowie
Jurek napisal

>
> bo szukanie wegetarianskiego przedszkola oznacza ze dziecko bedzie
> "zamkniete" w grupie rowiesnikow tak samo "uformowanych" przez rodzicow. Bo
> przedszkolak ktory samodzielnie wybiera wegetarianizm jak model na zycie,
> jest mitem :)

Wychowany(a) w tradycji wegerodzinnej przestanie być mitem;)
..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Jurek dAq" <gwpc4f gazeta.pl>
Subject: Re: Co to ma byc?!

> Panowie, szukalem tutaj informacji ktorej pare osob juz mi udzielilo.
> Nie jestem zainteresowany wygrzebywaniem starych dyskusji i ocenianiem
> ich przez niewiadomo kogo.

opisujesz dokladnie to , co sam zrobiules! :))))


> Jurku: zalozenie, ze zmiana nicka jest skutkiem jakiejs rozmowy na
> usenecie jest albo arogancka manipulacja, albo dowodem na nieslychana
> krotkowzrocznosc ("klapki na oczach"). Nie jestem anonimowy. Zapewniam
> Cie, ze ci ktorzy maja znac mojego starego nicka go znaja, a nieco
> bardziej obeznana w realiach dzisiejszego internetu reszta
> uzytkownikow, poradzi sobie z odszukaniem go.

to nie jest zgaduj zgadula z przedszkola, chwalisz sie czyms, ale w
tajemniczym celu, udajesz ... znikajacy punkt , smieszne to !


> Tymczasem pozwolcie, ze przeznacze swoj czas na jakis poza usenetowy
> rodzaj aktywnosci. :)) Odezwe sie gdy bede miec jakies pytanie,
> tymczasem pa.

ubaw po pachy! jednak ci wegusie maja powazne problemy :)


Jurek



Serwer wirtualny


From: "Adam Gac" <a.gac empatia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
DQoiUHN6ZW1vbCIgPFBzemVtb2xAUG9sQm94LmNvbT4gd3JvdGUgaW4gbWVzc2FnZSBuZXdzOmZn
a3A1dS5nN2MuMEBwb2N6dGEub25ldC5wbC4uLg0KPiAiQWRhbSBHYWMiIDxhLmdhY0BlbXBhdGlh
LnBsPiB3cm90ZSBpbiBtZXNzYWdlIG5ld3M6ZmdsYTdoJGJlbSQxQGFjaG90LmljbS5lZHUucGwu
Li4NCj4gPiBCeSBwcnpla29uYeYgb3BpbmnqIHB1YmxpY3pusSwgv2UgLCxwcm9kdWtjamEiIGx1
YiAsLHd5dHdhcnphbmllIg0KPiA+IGZ1dGVyIG5hdHVyYWxueWNoIGplc3QgerNlbSBvcmF6IGFi
eSB3cHJvd2FkemnmIHcgUG9sc2NlIHByYXdueQ0KPiA+IHpha2F6IGhvZG93YW5pdSBpIHphYmlq
YW5pdSB6d2llcnqxdCBkbGEgZnV0ZXIuDQo+IA0KPiBEbGFjemVnbyBha3VyYXQgbWFyZ2luZXMg
endpZXJ6YXQgY2hvd2FueWNoIGRsYSBmdXRlciBtYXJ0d2kNCj4gQ2llIGJhcmR6aWVqIG5peiBv
Z3JvbSB6d2llcnphdCB6YWJpamFueWNoIG5hIG1pZXNvID8gDQo+IA0KDQpXY2FsZSBuaWUgbWFy
dHdpIG1uaWUgYmFyZHppZWouIFRlcmF6IGFrdXJhdCBwcnp5Z290b3d5d3VqZW15IHNp6iBkbyBv
Z/Nsbm9wb2xza2llaiBha2NqaSBEemll8SBCZXogRnV0cmEgMjAwNy4gQ28gcm9rdSB3IG1hanUg
b3JnYW5penVqZW15IG5hc3qxIG5handp6mtzerEgS2FtcGFuaeogY3p5bGkgVHlkemll8SBXZWdl
dGFyaWFuaXptdSBhIHBpZXJ3c3plZ28gcGG8ZHppZXJuaWthIG9iY2hvZHppbXkgRHppZfEgV2Vn
ZXRhcmlhbml6bXUuIFN6Y3plZ/OzeSBuYSB3d3cuZW1wYXRpYS5wbA0KVyB0eW0gY3phc2llIHN0
YXJhbXkgc2nqIHByemVjaXdkemlhs2HmIHRlbXUgY28gc7N1c3puaWUgemF1d2G/ebNltiBjenls
aSAsLG9ncm9tb3dpIHp3aWVyerF0IHphYmlqYW55Y2ggbmEgbWnqc28iLg0KLS0NCmFkYW0=


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Pszemolu...
"2120" <2120 wp.pl> wrote in message news:1191396878.331206.6250 57g2000hsv.googlegroups.com...
>> Walke z obluda uwazam za cos pozytywnego. A Ty?
> To walcz z obluda. Nie zadawaj jednak cierpienia zwierzetom.

Walcze. Ty mi w tej walce przeszkadzasz zamiast sie przylaczyc
i popytac jak wyglada sprawa w Krysznianskich wioskach z krowami.


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Kto chce zrobic cos pozytywnego i nie stosuje przemocy zostaje wegetarianinem
"gatto_nero" <gatto_nero domena-o-dwa.pl> wrote in message news:dn09xzv5m0yn$.1ic8h0rbphlkw.dlg 40tude.net...
> Dnia Wed, 3 Oct 2007 10:55:36 -0500, Pszemol napisał(a):
>
>> Rozwiniecie/Dowod:
>> Wegetarianin nie je miesa => nie stwarza popytu
>> na mieso. Z prawa mowiacego o zwiazku popytu z podaza
>> wynika, ze brak popytu na mieso spowoduje brak podazy na
>> mieso, a wiec rolnicy i hodowcy przestana hodowac krowy/kury.
>> W rezultacie wegetarianizm sprawi, ze krowy i kury nie beda
>> mialy szansy przyjsc na swiat. Wegetarianizm wiec odbiera
>> zwierzetom prawo do zycia. A jako taki jest NEGATYWNY.
>
> A jednak jesteś w branży mięsnej jak podejrzewałem.

Wyciagasz calkowicie unieuzasadnione wnioski.

> A ja produkuje cukier i moim zdaniem słodzik szkodzi
> a mój znajomy produkuje słodzik i wytyka wady cukru.

Naprawde sadzisz, ze nie istnieje na tym swiecie czlowiek,
ktory moze mowic rzeczywiscie to co myli ze jest prawda?
Sadzisz ze wszyscy sa nieuczciwi i dbaja wylacznie o swoje
interesy? Tym razem cisnie sie na mysl "nie sadz innych
wedlug siebie" albo "sam jada raki i mysli ze kazdy taki".


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
"Adam Gac" <a.gac empatia.pl> wrote in message news:fgla7h$bem$1 achot.icm.edu.pl...
> By przekonać opinię publiczną, że ,,produkcja" lub ,,wytwarzanie"
> futer naturalnych jest złem oraz aby wprowadzić w Polsce prawny
> zakaz hodowaniu i zabijaniu zwierząt dla futer.

Dlaczego akurat margines zwierzat chowanych dla futer martwi
Cie bardziej niz ogrom zwierzat zabijanych na mieso ?


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Iwon(K)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl> wrote in message news:4b9a.00000014.47209543 newsgate.onet.pl...
>> Sadzę też, że tacy ludzie na co dzień nie są najszczęśliwsi, stąd takie
>> wymuszanie "szczęścia", nie sa też na tyle bogaci, żeby kupować sobie
>> narkotyki.
>
> z tymze, ludzie Ci na codzien nie sa wegetarianami. Powstrzymuja sie od
> jedzenia miesa tylko w czasie trwania tego festiwalu. jednym slowem jedzenie
> miesa czyni ich nieszczesliwymi....
>
> a sam festiwal powstal wlasnie w sytuacji, kiedy grupa cyrkowcow wyleczyla sie
> z nieznanej choroby wlasnie nie jedzac miesa. dlatego to niejedzenie miesa
> uznano za cos nadprzyrodzonego, jako okazje do "oczyszczenia" ciala i umyslu.
>
> http://www.phukettourism.org/festival/vegetarian/

I tak powstaja przesady i zabobony na temat jedzenia miesa-trucizny :-)


Kosmetyki - sklep internetowy


From: "Radagast" <takapcs poczta.onet.pl>
Subject: Re: Co to jest emulgator i czy jest to zdrowe?

Użytkownik "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> napisał w wiadomości
news:fgqkl8$e1l$1 node1.news.atman.pl...

> Nie opowiem Ci o swojej astmie, bo to bardzo osobiste, a przez to i
> egalitarne- zrozumiałe dla mnie i może jeszcze paru ludzi...

Opowiedz, opowiedz. Astmę teraz ma co drugi człowiek, a np. w mojej rodzinie
wszyscy. To ciekawy temat, tylko załóż może osobny wątek i oznacz OT o ile
nie jest bezposrednio zwiazny z wege zeby sie nikt nie czepial :)

Pozdrawiam cieplutko
Radagast

P.S. O ile rozumiem, że owo "wybaczanie" może być skuteczne w przypadku
atakow astmy o podłożu psychicznym u dorosłych, podobnie jak każda metoda
poprawiająca samokontrolę, nie bardzo rozumiem jak by można to zagadnienie
odnieść do kilkuletnich dzieci ktore nie bardzo mają co sobie "wybaczać". Ja
np. sobie radzę z opanowaniem ataków bez sterydów (ale ze sterydami jest po
prostu szybciej), więc wierzę ci, że można takie sprawy kontrolować przy
odrobinie pracy i skupienia nad sobą.



From: adsu <adsu wp.pl>
Subject: Przedszkole =?ISO-8859-2?Q?wegetaria=F1skie_w_Krakowie?=
Witam.
Czy ktoś mógłby polecić jakieś przedszkole wegetariańskie w Krakowie?

--
kiwaczek


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Pszemolu...
"hmmm" <nospam please.pl> wrote in message news:fdu8gq$oll$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Sek w tym ze rzecz nie w modlitwach tylko w postawie, ale
> niektorzy szukaja inspiracji w modlitwie moga sie wiec pomodlic.

Czy to nie Ty wlasnie zachecales mnie abym sie wybral do kosciola,
pomodlic w jakiejs intencji czy isc na pielgrzymke???
Dlaczego udzielasz innym rad, ktore uwazasz za "nie w tym rzecz"?

> A ten ton znowu przypomina mi ta klaustrofobie ktora sa
> przepelnione Twoje listy.

Klaustrofobie????
Czy mozesz wziac jakis slownik do reki i sprawdzac znaczenia slow
ktore uzywasz? Inaczej sie po prostu osmieszasz arachnofobie! :-)


From: " dd" <dipl.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Wegetarianie.pl - lamanie praw do wolnosci wypowiedzi - pytanie
malenstwo70 yahoo.com napisał(a):
>
> Mam wiele lat doswiaczenia jako admin na forum i nigdy w sieci nie
> spotkalam sie z sytuacja zeby admin na prosto zadane pytanie o
> wlasciela strony kasowal posta i zostawial je bez odpowiedzi.
>

nie wiem, czy admin forum = właściciel domeny, bo jeśli tak, to nie
chcę Cię martwić, ale ma do tego pełne prawa. może w pełni dysponować
postami napisanymi na forum, w tym usuwać wybrane wg własnego widzi mi się
i na to prawdopodobnie każdy zgadza się rejestrując na forum
(powinien być dostępny regulamin przed rejestracją, a przynajmniej jakiś
link do regulaminu).
nawet jeżeli nie ma czegoś takiego w regulaminie, to admin właściciel
może z taką domeną zrobić co tylko chce, łącznie z zamknięciem jej
i usunięciem wszystkich postów, przeniesieniem pod inny adres itp.
jeżeli admin forum nie jest właścicielem domeny, to może zrobić mniej
niż powyżej, ale prawdopodobnie jako osoba upoważniona, może również
dowolnie dysponować postami: kasować je, zmieniać treść itp., co pewnie
jest zapisane w regulaminie forum, bo tak z reguły jest to właśnie
ustanawiane (w regulaminie). jeżeli się z tym nie zgadzasz, to
nie pozostaje nic innego, jak poprosić o wypisanie z listy uczestników.
smutne to trochę, ale niestety tak jest :((
możesz zawsze zarejestrować własną domenę, założyć forum, być jej adminem
i wówczas Ty jesteś panem i władcą serwisu :))
pozdrawiam
ps) jeżeli znacie jakieś ciekawe strony o wegetarianizmie to zapraszam
do dopisania ich tutaj: http://eapteka.net/wegetarianizm-05.htm

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: Siwa mam cos specjalnego dla Ciebie:))
01.11.2007, siwa <siwa BEZ_TEGO.life.pl> napisał(a)

>> I kto poza wami wie o co chodzi?
> Ja też nie wiem, wyluzuj się :)

Siwa, to ty jesteś zwolenniczką jadu i michnikowskiego GWna ?
Wzorowy wykształciuch z Ciebie.
;)

--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Vege OK
http://msk-system.pl/majkowscy


Kolczyki


From: Arch <user domain.invalid>
Subject: Re: Pomoc dla Karoliny, =?ISO-8859-2?Q?kt=F3ra_ratowa=B3a_ko?=
Chiron pisze:

> na myśl mi tu przychodzi sytuacja, w której rozgorączkowany, ubrany na
> pomarańczowo i obcięty na łyso młodzieniec na spotkaniu z Dalaj Lamą spytał:
> "jak mogę być dobrym buddystą w Polsce?". Odpowiedź była jak dla mnie
> niesamowita- godna Dalaj Lamy: "Wśród jakiej religii się wychowałeś?
> (odp:katolickiej)w Polsce największą religią jest katolicyzm. To piękna
> religia. Zostań więc dobrym katolikiem- wtedy będziesz dobrym buddystą". To
> cytat z pamięci- ale głęboko mi przypadłdo serca
>

Chiron, pamiętaj tylko, że dotyczyło to jednego konkretnego
"młodzieńca". Niestety zbyt często zapomina się, że nie ma jednej
odpowiedzi dotyczących wszystkich ludzi. Mózg ludzki ma naturalną
tendencję do uogólnień, szczególnie gdy coś "głęboko przypada do serca" :)

Jednym z głownych założeń buddyzmu jest tolerancja, zwana też
"współodczuwaniem", często błędnie tłumaczona na współczucie, które to
słowo ma w języku polskim wydźwięk podobny do litowania się.
Wielu buddystów uważa chrześcijaństwo za naturalne "rozszerzenie" idei
buddyzmu o miłość.

Pozdrawiam,
Arch


From: "Adam Gac" <a.gac empatia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
DQoiLmFuYSIgPGRhbmFzdGFyV1lUTklKVE9AYXV0b2dyYWYucGw+IHdyb3RlIGluIG1lc3NhZ2Ug
bmV3czo1NzI4LjAwMDAwMDIzLjQ3MjQ0ODI2QG5ld3NnYXRlLm9uZXQucGwuLi4NCj4gQWRhbSBu
YXBpc2FsDQo+IA0KPiA+IA0KPiA+IE5vIG5pZSBiebNieW0gdGVnbyB0YWtpIHBld2llbiA6KS4g
Tmlla3TzcmUgcGnqa25pc2llIHRhayBsdWJpsSBwb3Bpc3l3YeYgc2nqIA0KPiBzd29pbSBkcm9n
aW0gaSB3IGljaCByb3p1bWllbml1IGVsZWdhbmNraW0gdWJpb3JlbSwgv2UgbmF3ZXQgamFrIGlt
IHByenljaWVws28gDQo+IHRvIHdyenVjsSBuYSBzaWViaWUgdGUga2lsa2EgbWFydHd5Y2ggbGlz
83cgbHViIGtpbGthZHppZXNpsXQgbm9yZWsuDQo+ID4gcG96ZHJhd2lhbSwNCj4gDQo+IEEgbW96
bmEgbmEgc2llYmllIHdyenVjaWMgZG9za29uYbOxIGltaXRhY2plIG5pZSBuYXJhemFqYWMgc2ll
IG5hIHByenlrcm9zY2ksDQo+IGx1YiB6bmlzemN6ZW5pZT8NCj4gLmFuYQ0KPiANCg0KbW+/bmEs
IG1vv25hIDopDQphbGUgcG8gcGllcndzemUsIHRvIG5pa3QgeiBuYXMsIGVtcGF0eWvzdyBuaWUg
YupkemllIG5pc3pjenmzIG5pY3p5amVnbyB1YnJhbmlhLCBjaG/mYnkgdG8gbmF3ZXQgYnmzbyBm
dXRybyBuYXR1cmFsbmUuIE5hand5v2VqIHNwb2q/eW15IG5hIHRha7Egb3NvYuogeiBkZXphcHJv
YmF0sSBpIHplIHNtdXRraWVtLiBDbyBvZHdhv25pZWpzaSB6IG5hcyAoIGphIGRvIG5pY2ggbmll
IG5hbGW/6iApIG1vZ7EgemFweXRh5iBwYW5psSB3IGZ1dHJ6ZSwgY3p5IHpkYWplIHNvYmllIHNw
cmF36iB6IHRlZ28gv2Uga2lsa2EgbHViIGtpbGthZHppZXNpsXQgendpZXJ6sXQgdXJvZHpps28g
c2nqLCC/ebNvIHcgbmlld29saSB3IG9rcm9wbnljaCB3YXJ1bmthY2ggaSB6Z2lu6rNvIHR5bGtv
IHBvIHRvIGFieSB6YXNwb2tvaeYgamVqIHBy879ub7bmLg0KcG96ZHJhd2lhbQ0KLS0NCmFkYW0=


From: "Iwon(K)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Co to jest emulgator i czy jest to zdrowe?
(...)
> Pszemolu- statystycznie zwykła aspirynka u jednej osoby na ileś wywołać może
> zapaść. Jeśli lekarz ma wyczucie, to tej jednej osobie nie poda aspiryny.

znaczy jak wyglada to lekarskie przeczucie?? lekarz lewituje nad pacjentem,
czy moze zaglada w szklana kule i tam widzi przyszlosc???

> Jeśli nie ma- pacjent może nawet zemrze, a lekarz taki powie: "no cóż,
> statystycznie to nazywamy krzywą leku". Tylko że ten pierwszy to prawdziwy
> lekarz (nawet, jak nie ma formalnego wykształcenia), a ten drugi- zwykły
> konował, nawet jak ma tytuły naukowe.

aaa to Ty mowisz o takich "lekarzach"...znaczy nie jestes czlowiekiem nauki.

i.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: Specjalnie dla osob, ktore zawziecie zwalczaja wegetarianizm...
Jurek napisal


> >> Poniewaz obecni tu dyskutanci udawadniaja zawsze i wszystko bez wiekszego
> >> klopotu proponuje dyskusje, co wydarzylo sie 16 mld lat temu zakladajac
> >> oczywicie teorie wszechswiatow cyklicznych.
> >>
> >> Powodzenia...
> >
> > A co sie wydarzylo?;)


> pra pra itd ludzie trawa sie zywili!   ;)
>

Bo długo nie wiedzieli, ze mozna.....
zwierzyną.....
dziką i trawozerną;)
..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.








--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Nazwa_diety_bezmi=EAsnej_rozszerzonej_o_ryby?=
"2120" <2120 wp.pl> wrote in message news:1190875300.784644.231940 r29g2000hsg.googlegroups.com...
>> Atakujesz personalnie zamiast odpisac na moje *argumenty*
>> w poprzednich dyskusjach pominales milczeniem...
>>
>> > Bogdan
>>
>> No popatrz... wreszcie zdecydowales sie podpisac...
>> Robisz postepy!
> Nie zamierzam z toba dyskutowac. Zachowujesz sie tak jakbys byl
> uzalezniony od internetu.
> Przeszkadzasz.

W czym przeszkadzam? Przeciez nic tu nie robisz.
Czyzby moj racjonalizm Ci przeszkadzal?

> Jesli chcesz siedziec przy komputerze i kwestionowac zasadnosc bycia
> wegetarianinem zajmij sie zalozeniem takiej grupy.
> Tu zwyczajnie przeszkadzasz.
> Nie bede z toba dyskutowal bo to strata czasu. Nie przeszlismy na Ty.
> Racz to przyjac do wiadonosci.
> To grupa wegetarian ktorzy rozmawiaja na temat diety wegetarianskiej.

Ta grupa NIE JEST grupa dla wegetarian!
Skad u Ciebie taki bezsensowny pomysl?
To jest grupa O WEGETARIANIZMIE dla WSZYSTKICH zainteresowanych.
Jesli niewegetarianin jest zainteresowany to jak najbardziej ma
tu miejsce takie same jak kazdy inny czlowiek mowiacy po polsku.

Marza Ci sie grupy "Nur fur Vege"?


Tanio - rejestrowanie domen pl


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Post scriptum :)
"Paweł Bochenek" <pawelboch WYTNIJ.gazeta.pl> wrote in message news:fa1uvd$lge$1 inews.gazeta.pl...
>> Jesli polecasz wszystkim wegetarianizm na swoim przypadku,
>> sadzisz ze moj dziadek powinien polecac wszystkim palenie?
>
> Zapewne polecał, jak większość palaczy.

Nie, nie polecal.
I inni palacze jakich znam nie polecaja palenia.

> Aczkolwiek wcale nie dożył imponującego wieku,

Znowu dyskutujesz ze swoimi wlasnymi, wymyslonymi
tezami a nie z tezami przeciwnika. Ja nie napisalem
nigdzie, ze dozyl imponujacego wieku - napisalem
tylko ze zyl dluzej niz przecietny mezczyzna...
A wiec palenie dwu paczek dziennie przez 60 lat
nie skrocilo mu zycia drastycznie, np. o polowe,
w stosunku do przewidywanej dlugosci zycia.

> jakby nie palił to prawdopodobnie spokojnie
> dociągnąłby do 90. lat.

Rownie dobrze w wieku 78 lat mogl dostac cegla
w glowe w drewnianym kosciele... Grasz jasnowidza?
Nikt nie wie tak naprawde kto dozylby ile gdyby
cos tam czy gdyby nie cos tam... Nie sa mozliwe
niestety tak precyzyjne testy aby powiedziec
ze jakis konkretny czlowiek "spokojnie dociagnie"
tyle a tyle...
Tak samo oceny "wyglada na 10 lat mlodziej" sa
bardzo subiektywne i czesto uzywane w celach,
powiedzmy komercyjnych niz jako szczere obserwacje :-)

> A jako wytłumaczysz 10 krotnie (około) większą
> frekwencję wegetarian wśród populacji stu
> i więcej latków w USA w latach 90.?

Zaprezentuj jakies materialy zrodlowe dla tej
informacji to byc moze skomentuje jakos...

>> p.s. jeszcze raz pytam: masz jakos na imie?
>
> Dajże spokój, też się nie podpisujesz.

Podpisuje sie "Pszemol" - to moj pseudonim.
Mozna z tego podpisu wywnioskowac moje imie,
moja plec...
W przeciwienstwie do bezplciowego podpisu "no spam" :-)
Wiec porownanie, jak zwykle u Ciebie, nietrafione.


From: "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl>
Subject: Re: Festiwal wegetarian

Użytkownik "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> napisał w wiadomości
news:ffoikr$1td$1 node1.news.atman.pl...
>
> Użytkownik "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl> napisał w
> wiadomości news:ffo2dm$njd$1 news.onet.pl...
>> W takim razie pozostaje masochizm (jeśli nie, wcześniej wymieniony,
>> podziw otoczenia).
> Jeśli nie czują bólu i powodowanej nim satysfakcji seksualnej- to nie
> masochizm.

Słusznie. To autoagresja, przymus zadawania sobie bólu. Człowiek dojrzały
i zrównoważony psychicznie - nie odczuwa takiej potrzeby.

Przyjęcie na siebie określonej roli społecznej- to nie wymaga
> podziwu. Powiem więcej- jeśli ktoś robi coś takiego dla poklasku- raczej
> długo tego nie porobi. Do tego jest potrzebny określony stan ducha-
> wykluczający łaszenie się na poklaski.

Ehh... ludzie wiele zrobią dla poklasku, dla sławy...

>> Taką rolę w rodzinie pełnią, niestety, członkowie najsłabsi. Jeśli nie
>> ma dziecka - to ciosy przyjmuje np. żona (czasem mąż), jeśli nie ma
żony - to obrywa pies lub ktokolwiek, kto się nawinie.

> oni przyjmują na siebie tę rolę. Pełnią- bo przyjmują.

I bynajmniej chodzenie "ofiary" po ogniu, (czy inny rytuał) - nie zmieni
jej status quo.

>>>> Jednak ta chwila "tu i teraz" nie może trwać nieustannie,
>>> Nie, nie, nie! Jeśli ktoś zawsze potrafi być w tu i teraz- zawsze
>>> będzie szczęśliwy.

Przeurocze... :) Jakież to wegetariańskie - nie myśleć, co będzie jutro...
cieszyć się chwilą... ;]
Pomyśl, gdyby tak każdy człowiek ZAWSZE żył tylko dniem dzisiejszym (czyt.
wykazywał skrajny egoizm, bez inwestowania (rodzaj poświęcenia jakiejś
wartości na rzecz innej) w przyszłość swoją, rodziny, własnej nacji itd. -
to prawdopodobnie nie stworzylibyśmy społeczeństwa, cywilizacji. Rzecz w
tym, że czasem jednostki decydują się coś tracić ze swojego "tu i teraz"
na rzecz innych wartości, które zresztą owej wartości nabierają (jak wino)
dopiero z CZASEM... bo dopiero CZAS bezlitośnie weryfikuje ich wartość.
A z tą weryfikacją będzie coraz gorzej, bo człowiek robi wszystko aby
skracać żywot swojego gatunku.

>> Poniekąd masz rację. W takiej właśnie sytuacji są zwierzęta, z niską
>> świadomością i... małe dzieci - stąd tzw. szczęśliwe dzieciństwo...
>> Paradoksem jednak jest to, że jako owo "szczęśliwe dzieciństwo" okres
>> ten
>> odbiera człowiek dopiero jako dorosły, czyli kontekst dorosłości (wraz z
>> jego problemami) sprawia, że dzieciństwo nabiera cech beztroski (czyt.
>> szczęśliwości, nikłej nieświadomości...?).
>
> widzisz- to tak widzę...nawet Hegel uczył, że jest kilka stopni
> świadomości. Bodajże- moja pamięć tu może już zawodzić- wyróżniał 3:
> zdaje się na drugim poziomie człowiek o takim stopniu samowiedzy stawał
> się nieszczęśliwy. Wiedział, że umrze. Uważał, że życie nie ma sensu. Ten
> > stan oddaje dość dobrze ruch egzystencjalistów- któzy często kończyli
> zadając sobie śmierć. Jednak wyższy, trzeci stopień świadomości oznacza
> dla człowieka szczęście: człowiek już wie, że tak naprawdę nie umrze (np
> świadomość religijna i mocne przeświadczenie o życiu po śmierci
> fizycznej). Taki człowiek jest szczęśliwy, często traktuje życie jako
> zbiór chwil, i smakuje się każdą chwilą.

Trudno mi określić, kto jest szczęśliwszy: ateista czy wierzący? Wszak
stały lęk przed "karą boską" i "ogniem piekielnym" - nie może napawać
szczęściem. Obłudą wierzących jest także twierdzenie, że kochają Boga.
Zwyczajnie boją się "kary za grzechy".
Ludźmi rządzą dwa skrajne uczucia: miłość i strach, ale nie można kochać
ze strachu...

>> Mówiąc serio, z pewnością drapieżcy inaczej pachną, niż roślinożercy.
>> I słusznie drapieżniki na ogół wolą nam schodzić z drogi, z wyjątkiem
>> tych szczególnie dużych i zdenerwowanych - czyli bezbłędnie rozpoznają w
>> nas drapieżców (czyt. zagrożenie), w przeciwieństwie do niektórych
>> wegetarian
>> wmawiajacych innym, że człowiek jest z natury roślinożercą, bo "nie jest
>> w stanie odgryźć kawałka pośladka gnu, czy innej świni" ;)

> a jesteś w stanie? Dla mnie ma sens jedzenie mięsa, jeśli człowiek jest w
> stanie sam zabić, oprawić i zjeść.

Korzystasz z komputera, a czy jesteś w stanie sobie go własnoręcznie
zrobić? Korzystasz z wynalazków i usług innych (najczęściej wszystkożerców
zresztą), dzięki którym np. nie musisz zajmować się hodowaniem swoich
produktów roślinnych, nie wspomnę o takich, które w naszym klimacie nie
urosną, ale masz możliwość je nabyć. Nie musisz sam hodować ryżu na
przykład, ale tenże ryż musisz ugotować, bo nawet Twój wege-organizm
surowego nie trawi. Choćby takie oliwki, propaguje się jako najzdrowsze i
niezbędne, ale przecież one u nas nie rosną, musisz więc korzystać z
transportu (wynalazków techniki).
Innymi słowy zarówno ja, jak i Ty - korzystamy z dorobku intelektualnego
naszych przodków nawet w zakresie samego żywienia, pomijając całą ogromną
resztę. Dziwnie więc wygląda Twój argument, że nie jestem w stanie odgryźć
pośladka świni. To dorobek INTELEKTUALNY naszych przodków skutecznie
zastąpił kły i pazury. Dlatego te ostatnie do polowania były nam
niepotrzebne. Rozwój intelektu uwolnił człowieka od wielu uciążliwych
zajęć, ze ściganiem uciekającej zwierzyny łownej włącznie (hodowla).

Jak potrafi tylko kupić w sklepie, a
> upiera się, że to wcale nie wypatroszone, martwe zwierzę tylko np bekon-
> to IMHO zakłamuje sam siebie.

Niestety, "uroda" tego świata na tym polega, że każde życie karmi się
śmiercią innego życia. Tylko rośliny potrafią czerpać energię ze światła
słońca. Ty czerpiesz energię z roślin, a one też wolałyby nie być zjedzone.

>> A Ty jak uważasz? Czy chodziłeś po ogniu? A jeśli tak, to dlaczego i
>> jaki był efekt?

> Inna sprawa, jak nie było zgody- a wszedłem...nie jeden (w tym ja)
> przekonał się, jak można sobie zrobić krzywdę białym żarem. Spaloną skórę
> można leczyć miesiącami- i pamiętać o swojej głupocie:-). Długo by o tym
> pisać. Mogę tylko dodać, że jak chcesz coś podobnego przeżyć, to nie
> funduj sobie czegoś w transie. A takie chodzenia są u nas najczęściej
> organizowane. Inna sprawa, że do świadomego przejścia najczęściej
> potrzeba długich przygotowań- ale warto.
> Aha- ktoś, kto para się szamanizmem- pewno powie Ci o potrzebie transu i
> o tym, że nie warto być pokornym i prosić ognia ani mu dziękować. A
> najpewniej też, że jedyne podziękowania należą się jego somie.

To ciekawe konfrontacje z silnymi bodźcami. Naprawdę interesujące,
aczkolwiek ja nie zdobyłabym się na takie eksperymenty. Moje stopy
by tego żaru nie wytrzymały ;]

> A ja Ci pokazuję, że motywacja jest zupełnie inna: motywacja człowieka
> uzależnionego to tłumienie i spychanie uczuć- a tu masz coś przeciwnego.
> Weź proszę pod uwagę, że ekstazą jest ...medytacja. Jak Ci pisałem o
> fire-walk, tak też medytacja wymaga wiele pracy. Czasem lat pracy. Ideą
> uzależnienia (narkotyki, alkohol) jest natychmiastowe działanie- nigdy
> dochodzenie do czegoś cierpliwie, poprzez pokonywanie barier, trudności
> etc.

I jaki jest tego efekt?

>> Są RÓŻNI mężowie... Powiedziałabym: jaki mąż - taka żona, aczkolwiek i
>> vice versa... ;) Jednak z reguły silniejszy nadaje ton i... zbiera też
>> owoce... i te dobre, i te złe ;|
>>
> Zgadzam się, ale nie z tym "silniejszy". Małżeństwo (związek) IMHO nie
> powinien być terenem rywalizacji, próby sił. Partnerstwo jest cudowne- co
> wcale nie znaczy, że koniecznie mamy robić to samo i tyle samo. Każde
> może robić to, w czym się czuje dobrze.

No dokładnie. Idealnym odzwierciedleniem tej idei jest symbol DYNAMICZNEJ
równowagi Feng Shui. Małżeństwo, to także pewna dynamiczna całość. To
wielka sztuka obu partnerów - znaleźć idealny środek tej dwubiegunowej
całości. Przewaga jednego z nich (czyt. żądza władzy, czy idea
przywództwa), moim zdaniem - niszczy tę wartość.

>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Nietoperze#Po.C5.BCywienie
>> i chyba stale rosnąca ludzka liczebność w końcu wymusi to zjawisko(?)...
>> Ja, na szczęście, tej ludzkiej degradacji nie dożyję :)
>
> Dobrze. Jesteś całością. W danym miejscu i czasie, gdzie byłaś
> przechodząc na dietę optymalną- uzyskałaś Ty takie wyniki. Ja np
> przechodząc na dietę wege+ryby (plus inne rzeczy z dietą niezwiązane)
> znacznie zredukowałem astmę, uczulenia. W zakresie psychiki- spadła
> znacznie moja agresja.

Ja na DO pozbyłam się bardzo wielu, bardzo nieznośnych problemów
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=683.0
Nareszcie zrobiłam też badania (po kilku latach zresztą) i są jeszcze
lepsze od poprzednich :)

Naturalną rzeczą było kilka lat później
> odstawienie ryb, tak jak teraz jestem na etapie rezygnacji z jaj. To
> wszystko najpierw istnieje we mnie- niczego sobie nie narzucam. Nie
> narzucam też tego innym. Uważam, że taka narzucona dieta może się
> skończyć wręcz tragicznie.

Niekoniecznie. Więźniom w obozach koncentracyjnych narzucono ekstremalne
warunki żywieniowe i bytowe na granicy życia i śmierci, ludzie jednak
jakimś cudem byli w stanie tak żyć nawet kilka lat.
Oczywiście generalnie nie ma sensu celowo poddawać organizmu takim próbom.
Szkoda zdrowia po prostu.

Krystyna
--
Eksperymenty bez sensu, to początek nonsensu. J.Grabowski


następna strona