From: "Natalia" <nros gazeta.pl>
Subject: Re: Ślub - prezent
Użytkownik "Squeezer":

> Byłbym wdzięczny za podpowiedź. Ślub i wesele znajomego ze studiów. Nie
> chcę kupować sprzętu AGD, pościeli itp. Czy butelka dobrego wina będzie
> odpowiednia na taką okazję? Z braku laku zostaje jeszcze koperta, ale to
> ostateczność.

Butelka wina jako prezent moze stanowic gustowny dodatek np. do koperty :)
Chociaz niekoniecznie zaraz tam do koperty


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_pieni=B1dze_na_=B6lub_z_podpisem=3F?=
Użytkownik "Marcin" <marcin093 wp.pl> napisał w wiadomości
news:1jgqpqfd9i1be$.h0ed45os3ipq.dlg 40tude.net...
> Mam taki dylemat - idę pierwszy raz na ślub i nie wiem, czy 'koperta' ma
> być anonimowa, czy nie. Jakie są zwyczaje? Dla mnie podpisanie się to
> trochę obciachowo wygląda (albo "pokażę, że dałem aż tyle", albo "wstyd,
> że
> dałem tylko tyle"), ale może trzeba?
>
> Pilne, bo jutro idę na ten ślub. ;-)

Bez podpisu. W zaklejonej kopercie.

DJD


Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami


From: vmario <vmario toskasuj.itotez.interia.pl>
Subject: Re: Kobieta z =?ISO-8859-2?Q?klas=B1?=
niedziela, 5 sierpnia 2007 14:28 Artur napisał(a):

> Fakt ubiera się całkiem fajnie, figure ma niczego sobie facetów
> przyciąga jak magnez

Drobna uwaga z zupełnie innej beczki: "magnes", nie "magnez". Magnes to
przedmiot, który ma właściwości magnetyczne, a magnez to nazwa pierwiastka
chemicznego.
--
vmario
Registered Linux User #410570


From: Piotr KUCHARSKI <chopin sgh.waw.pl>
Subject: Re: Nazwisko w adresie
Artur <rot13_ne2e cbpmgn.barg.cy> wrote:
> Które serwery rozróżniaja wielkie i małe litery?

Nie wiadomo dokładnie, ale RFC mówi, że część przed ' ' jest
case-sensitive. Choć naprawdę niewiele serwerów tak robi...

p.

--
Beware of he who would deny you access to information, for in his
heart he dreams himself your master. -- Commissioner Pravin Lal


From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: Calowanie w reke - jeszcze raz.
Dnia 31-08-2007 o 15:14:52 Tee Doubleyou <rosets64858 mypacks.net>
napisał(a):

> Tak wyciagnieta reke mozna normalnie uscisnac (oczywiscie bez miazdzacego
> uscisku) i wtedy taka pani poczuje sie dosyc glupio.
> Nastepnym razem bedzie podawala reke normalnie, tak jak mezczyzna podaje
> mezczyznie.

Cale szczescie :) Juz myslalem, ze jakas gafe popelnilem.

--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.


From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_podawanie_d=B3oni?=
witam ponownie,

oczywiście chodziło o starszego pana i to minimum 20 lat! ( późną porą
logika płata figle)
A wtedy wyczucie nie ma raczej nic do rzeczy. Wśród młodych ludzi, owszem...
Jednak starsi, zwykle mają te swoje skostniałe zasady, bywaja zmanierowani.
Czy jest jakaś konkretna zasada sv odnosnie zapytania?
I jeszcze tylko - czasami rzeczywiście mam ochotę jako pierwsza przywitac
starszego pana i wyciagam dłon jako pierwsza- i wcale nie chcę być w nia od
razu całowana!( swoja drogą- blee)I często jest to przyjaźnie traktowane.
Jednak nie zawsze.


Użytkownik "Raen" :
> Na przykład studentka I roku nie wyciąga graby (do pocałowania) w stronę
> profesora zwyczajnego lat 78.

Czy studentka naprawde nie powinna podac dłoni profesorowi, przeciez nie
będzie jej od razu całował?! Pozdrawiam.

--
N.


From: rosets64858 mypacks.net (Tee Doubleyou)
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?podawanie_d=B3oni?=

"Nehrebecka" <neostil wp.pl> wrote:
>Przyjęło się, uważać że kobieta zawsze podaje dłoń jako pierwsza. Ale gdy

Tymbardziej, gdy mezczyzna jest o 20 lat mlodszy. Chyba, ze w pytaniu mialo by
starszy.
Wtedy zalezy to od roznicy wieku, stanowiska, sytuacji.
Nadal uwazam, wbrew temu kto mnie skrytkowal i sie ze mna nie zgodzil
poprzednio,
ze savoir-vivre to ani fizyka ani matematyka i trzeba sie kierowac nieraz
wyczuciem.
A to wyczucie wysysa sie z mlekiem matki, niestety...
Tee


Kolczyki i naszyjniki, biżuteria


From: Marcin <marcin093 wp.pl>
Subject: Czy =?iso-8859-2?Q?pieni=B1dze_na_=B6lub?= z podpisem?
Mam taki dylemat - idę pierwszy raz na ślub i nie wiem, czy 'koperta' ma
być anonimowa, czy nie. Jakie są zwyczaje? Dla mnie podpisanie się to
trochę obciachowo wygląda (albo "pokażę, że dałem aż tyle", albo "wstyd, że
dałem tylko tyle"), ale może trzeba?

Pilne, bo jutro idę na ten ślub. ;-)


From: "Theo" <theodozjusz gmail.com>
Subject: Re: Panie... czy Piotrze ?

Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
news:f7o1ki$f33$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam,
>
> czy zawsze szefowi ( z racji tego, że jest szefem) przysługuje prawo
> zwrócenia się do mnie (pracownika) na "ty", mimo ze wczesniej tego nie
> ustaliliśmy? I czy zatem, mimo to, muszę potulnie: ..."panie Piotrze",
> choć
> jest całkiem młody? Dodam, ze może być starszy ode mnie max 15 lat. Znamy
> się od tygodnia, bo to nowe miejsce pracy, a nie wiem czy moje
> (ewentualne)
> zwrócenie się do niego równiez po imieniu ( bo bardzo mnie to kusi :) nie
> zostanie uznane za zuchwalstwo...
> Pozdrawiam.
>


Wobec normalnych ludzi, którzy się odrobinę zagalopowali (zdarzyć się może
każdemu), zwykle skutkuje pytanie: "Proponuje Pan przejście na ty?",
wykonane z pełnym zdumienia uniesieniem brwi.
Ale jeśli boisz się szefa, to cała dyskusja robi się akademicka.


--
Pozdrawiam serdecznie - Theo


From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_jeszcze_raz_przej=B6cie_na_Ty_i_nie_tylko?=

Użytkownik "Anna LT" < napisał w wiadomości
news:f6ig9s$568$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Wiem, wiem, że kobieta pierwsza proponuje, ale czy zawsze?
>
> W firmie pracujemy razem już dłuższy czas
>
> ja jestem w zespole projektowym, ale jestem córką szefa - więc jakby
> trochę inaczej no i jestem tez członkiem zarządu firmy
> z młodymi projektnatami jestem na Ty od dawna
> ale w pracowni projektowej jest dwóch starszych projektantów
> jeden jest kierownikiem pracowni i w pewnym sensie moim przełożonym (w
> pewnym sensie ja tez jego, jako członek zarządu)
>
> pytanie czy wypada mi pierwszej zaproponować przejście na Ty tym starszym
> projetktantom?

W takiej sytuacji jesli Ty nie zaproponujesz przejścia "na ty", to na pewno
nie zrobi tego druga strona. Z racji stanowiska i płci . Myślę, że będzie to
odebrane jako miły gest. Śmiało więc :)


Odnośnie kłaniania się to zawsze pierwszy kłaniam się kobietom ( począwszy
od 16-18 roku życia)za wyjątkiem sytuacji , w których one zdążą zrobić to
pierwsze. Czasem kłania mi się pierwsza moja szefowa , starsza ode mnie i
wtedy jestem rzeczywiście bardzo zakłopotany . Odbieram to jednak zawsze
jako bardzo przyjazny gest w stosunku do mnie. Uważam też ,że świadczy to o
nadzwyczajnej kulturze tej pani.


Pozdrawiam
zenek


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
news:f29moi$r0h$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej
> kupic
> coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
> polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie- ok
> kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie
> wydanych
> i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
> wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę,
> ale
> i duszę :)
> A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
> możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.

Widzisz - ja, jako osoba lubiąca czytać, mam dość sporą biblioteczkę. I IMHO
nietrafionym prezentem byłaby dla mnie książka czy zbiór książek, które JUŻ
posiadam. Nawet ładnie wydanych i z dedykacją. Pomijam PIERWSZE wydania z
autografem autora :).

DJD


From: Marcin Frankowski <ab anti.spam.com.invalid>
Subject: Re: Nazwisko w adresie
Sat, 6 Oct 2007 23:35:20 +0000 (UTC), WM <ciekaw1 NOSPAM.gazeta.pl>
napisał(a):

> Witam,
> Czy nazwisko w adresie mail można pisać małą literą?
>
> Napisałem tak:
> jan.pipsztycki onet.pl
>
> I delikwent przy okazji zwrócił mi uwagę, że jego adres wygląda tak:
> Jan.Pipsztycki onet.pl
>
> Pozdr. WM

To są sprawy techniczne, nie S-V. Skoro doszło, to znaczy, że adres
pisany mała literą jest też poprawny - logiczne, prawda? Odeślij go do
jakiegoś RFC, który reguluje sprawę braku rozróżniania małych i
wielkich liter w domenach i adresach e-mail (nie pamiętam teraz
numeru).

Ci innego byłoby, gdybyś napisał np. tak: jan pipsztycki
<jan.pipsztycki onet.invalid>, ale IMO forma w tej postaci: Jan
Pipsztycki <jan.pipsztycki onet.invalid> jest całkowicie poprawna, nie
trzeba dodatkowo używać wielkich liter w samym adresie e-mail.

--
Marcin Frankowski
mail: http://www.cerbermail.com/?GwMBsEhHr8 NIE w HTML!
Na kłopoty z konfiguracją OE i z polskimi literami w poczcie,
newsach i na www: http://konfiguracja.prv.pl/


Dostęp do Internetu - Warszawa


From: "makiavelli" <no spam.pl>
Subject: Re: Pilnowanie dziewczyny na imprezie i w ogole :]

Użytkownik "m" <mmm62 gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:fgp60c$978$1 inews.gazeta.pl...
> Witam,
> pewien chamski, bez zahamowan facet probuje "poderwac" moja dziewczyne.
> Powiedziala mi, ze mowil do niej teksty w stylu "my to jak dwie polowki",
> itp.
> Zastanawia mnie czy juz wtedy powinienem jakos zareagowac? Ona by mi
> namiarow
> na tego goscia nie dala i tak..
> W kazdym razie potem zrobil cos takiego: moja dziewczyna z kolezankami
> siedziala w pubie, bylo ok 8 osob. On sie dosiadl, mial ze soba laptopa,
> zaczal puszczac jakies filmiki, i jednym z nich bylo animowane porno
> Hentai.


Co Twoja dziewczyna o nim sadzi?


>Zbliza sie impreza urodzinowa mojej dziewczyny. Bedzie zaproszony ten typ.


A tutaj to mnie troche zdziwiles...

Opisz kim on dla niej jest i dlaczego chce go zaprosic?


From: Animka <animka rd.wp.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
PN pi=EAknie wystuka=B3(a):
> Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
> news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl
>
>> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
>> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
>> troche uwlaczajace....
>
> Zw=B3aszcza, je=BFeli si=EA te pieni=B1dze ma (tylko w formie grosiak=F3=
w), jak=20
> w opisywanej sytuacji.
> Co najmniej dziwaczne.
>
Ojejku, facet si=EA po prostu zdenerwowa=B3, spieszylo mu si=EA i dlateg=
o=20
chcia=B3 zaplaci=E6 za t=B1 dziewczyn=EA.


--=20
animka


From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?UHJlemVudCBuYSAxMCByb2N6bmljZSC2bHVidQ==?=
Dnia 24-08-2007 o 14:31:48 Małgorzata Krzyżaniak
<zuzanka transilvania.eu.org> napisał(a):

> IMO to nie to pokolenie, ludzie z
> 10-letnim stażem małżeńskim (30-35 lat) raczej nie będą zachwyceni taką
> "produkcją" (dla mnie się plasuje na poziomie laurki z kolorowego
> papieru).

Skad wiesz, ze nie to. Moze maja wiecej niz 70 na karku ;)

--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.


From: "Barbidul" <barbie gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_podawanie_d=B3oni?=

Użytkownik "Werreq" <werreq gmail.com> napisał w wiadomości
news:fft79p$knk$1 inews.gazeta.pl...
> Raen pisze:
>>
>> Użytkownik "Werreq" <werreq gmail.com> napisał w wiadomości
>> news:ffg90l$52d$1 inews.gazeta.pl...
>>
>>> Mam całkowicie odmienne zdanie. Dawno prowadzę już swoje życie i ja ręki
>>> nie podaję - nigdy. Ja znam, że to nie kobieta wyciąga (i to jeszcze
>>> pierwsza rękę) a witają się uściskiem dłoni tylko faceci. U gdziekolwiek
>>> się obracam jest tak samo.
>>
>> A mogłabyś zdradzić, skąd Ty to znasz? Bo, nie przeczę, że jest to
>> kuriosum na skalę europejską.
>>
>> Powiedzmy, że stoi mężczyzna i kobieta. Podchodzi do nich kolega. I
>> teraz... jeśli kobieta nie poda mu ręki na przywitanie, to i panowie
>> końcówek górnych sobie nie ściskają.
>>
>> Zasada: przywitanie jednych osób uściskiem dłoni, a pominięcie innych
>> jest afrontem.
>> Ale tylko wśród cywilizowanych ludzi.
>>
> Skąd? Z życia - faceci się witają między sobą a kobietom rzeważnie kiwną
> głową. Tak jest zawsze odkąd pamiętam.


W każdym społeczeństwie zdecydowaną większość stanowią ludzie prości i...
delikatnie mówiąc nieokrzesani. Jest ich zwykle od 75 do 85% populacji.
Jednak ich zachowania, wynikające najczęściej z ignorancji i arogancji, nie
stanowią i nigdy nie stanowiły żadnej normy, a w zasadach savoir-vivre'u w
szczególności.

Każdego dnia przez okono widzę ludzi pijących rozmaite alkohole za sklepem,
między garażami, a śmietnikiem. Raczą się oni tymi trunkami wprost z
butelek, ze słoików po dżemie, z obciętych plastikowych butelek po wodzie
mineralnej, itp.
Czy fakt ten (codzienny i nagminny) oznacza, że używanie kieliszków jest
niezgodne z zasadami bon-tonu?

Nie wiem, czy się wyrażam wystarczająco jasno, więc napiszę wprost:
prostactwo - mimo, że powszechne - nie jest normą w środowisku ludzi dobrze
wychowanych.

Savoir-vivre określa bardzo precyzyjnie zasady obowiązujące zwłaszcza w
kontaktach z innymi ludźmi (choć nie tylko). Zwracam uwagę na słowo
"precyzyjnie". Nie ma tu miejsca na "a mnie się wydaje", "a ja często
widzę", "a ja myślę", "a w mojej paczce", itp. Albo zasadę się zna, albo
nie. Innego wyjścia nie ma.

Zamiast zgadywania i spekulacji zalecam lekturę stosownych podręczników.
Warto zacząć od "Savoir-vivre dla nastolatków" Janiny Ipohorskiej (jana
Kamyczka).

--
Pozdrawiam - Barbidul


From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_jeszcze_raz_przej=B6cie_na_Ty_i_nie_tylko?=

Użytkownik "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> napisał w
wiadomości news:f6vu65$uns$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "zenek" <dd dd.dd> napisał w wiadomości
> news:f6u3jo$r2r$1 nemesis.news.tpi.pl...
>>>> jeden jest kierownikiem pracowni i w pewnym sensie moim przełożonym (w
>>>> pewnym sensie ja tez jego, jako członek zarządu)
>>>
>>> Jakas organizacyjna bzdura ...
>>
>> Co zlego w tym ,że zarząd ma swojego człowieka niżej ? Jest oczywiste ,że
>> wynikają z tego same plusy dla firmy.
>
> Jakie plusy?
>
> Albo się ktoś uczy, albo nadzoruje. Nie można uczyć się tego samego i
> nadzorować tę samą robotę. Bo to tak, jak uczeń oceniający nauczyciela -
> albo jest się uczniem, albo nauczycielem.
>
> A zarząd na ogół to kierownictwo. Chyba, ze ja znam inne znaczenie słowa
> zarząd.

Być może rzeczywiście chodzi o Twoje niezrozumienie słowa zarząd. Może
na przykładzie - żeby zarządzać szpitalem nie trzeba byc lekarzem można a
nawet wskazane jest być ekonomistą. To, że dziewczyna uczy się projektowania
np.guzików nie przeszkadza jej w tym, żeby pracować w ekipie , która
decyduje gdzie wysłać guziki , za ile je sprzedać , czy też wkońcu - czy
zwolnić jakiegoś pracownika czy też nie. Zarządzanie firmą a praca w niej
to 2 różne rzeczy.

Pozdrawiam
zenek



Serwer wirtualny


From: "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Nazwisko w adresie
Werreq <werreq gmail.com> napisał(a):


> A to też fakt, jakby co prosto mu będzie wytłumaczyć, że piszesz
> poprawnie bo to przecież nie jego nazwisko, a zresztą..... Napisz co
> postanowiłeś?

Dziękuję za wypowiedzi.
Sprawdziłem, ze jego serwer nie rozróżnia dużych liter od małych.
Powiedziałem mu, że ja do wszystkich piszę adresy małą literą,
ale dla niego zrobię wyjątek i napiszę dużą.
Powiedziałem mu jakie są tradycyjne zwyczaje w internecie.
Chciałem jeszcze powiedzieć żeby się nie ździwił,
jeżeli będzie uważany za megalomana, ale nie przeszło mi to przez gardło ;-)

Pozdr. WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: mm <no-valid invalid12345.pl>
Subject: Niezla gafa :)
Oj, niezla gafa mi sie trafila. Wyobrazcie sobie nastepujaca sytuacje.
Wychodze z grupa znajomych i spotykam mame kobiety, z ktora sie od
niedawna spotykam. Znajomi rozpraszaja uwage i przyznaje, ze nie
rozpoznaje jej w pierwszej chwili (widzialem ja przez krotki czas
wieczorna pora po powrocie z wyczerpujacej wyprawy) i nie witam sie z
nia. Przechodze przez ulice, cos mi swita w glowie i powoli uzmyslawiam
sobie, ze zachowalem sie jak ostatni cham i prostak :) Kobieta mi
pozniej potwierdza, ze to jednak byla jej mama.

Co mozna zrobic w takiej sytuacji? Poprosic kobiete o numer telefonu do
mamy, zadzwonic i przeprosic za glupia sytuacje? Czy tez poczekac do
nastepnego mozliwego spotkania i przeprosic osobiscie (choc moze to byc
niezbyt szybko)? Chcialbym zachowac sie kulturalnie, gdyz nie mam w
zwyczaju ignorowania innych i mysle, ze powinienem cos zrobic.

pozdrawiam,
mm


From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: Re: Niezla gafa :)

Uzytkownik "mm" <no-valid invalid12345.pl> napisal w wiadomosci
news:MPG.20cc9fd18c0eec9c989680 news.home.net.pl...

> Co mozna zrobic w takiej sytuacji? Poprosic kobiete o numer telefonu do
> mamy, zadzwonic i przeprosic za glupia sytuacje? Czy tez poczekac do
> nastepnego mozliwego spotkania i przeprosic osobiscie (choc moze to byc
> niezbyt szybko)? Chcialbym zachowac sie kulturalnie, gdyz nie mam w
> zwyczaju ignorowania innych i mysle, ze powinienem cos zrobic.

Mysle ,ze jak przy nastepnej okazji usmiechniesz sie i wspomnisz ,ze podobno
ostatnim razem jej nie zauwazyles, ale to przeciez niemozliwe , to wszystko
bedzie OK.

Pozdrawiam
zenek

PS. Zawsze tak obrzydliwie mówisz o swojej partnerce - kobieta ?


From: "Anna" <lenczykk wp.pl>
Subject: ile dać w pieluchę?!
Witam,

nie wiem na ile to wiąże się lub nie z s-v, ale zapytam i tak.

Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
Mówi się, że trzeba dać coś słodkiego, ubranko lub zabawkę i "coś w
pieluchę".

Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
I ile wypada?

pozdrawiam
anna


następna strona