From: "Alii" <ali-alfons wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_BY=A3O_:_Korwin-Mikke_obrazi=B3_niepe=B3nosprawne_dzie?=
>Do wszystkich fanów UPRu - niepełnosprawnych, czy nie wstyd Wam
>zgodnie z tym co mówi JKM - zarażać swoją niepełnosprawnością i
>śmiercią ludzi zdrowych?
>Takich obaw nie potrzeba podsycać, one są w ludziach zdrowych, że jak
>się kontaktują z kimś, kto nie ma nóg, to coś
>jak grypa, dżuma nogi im upieprzy, lepiej się z kaleką nie zadawać.
>Pozdrawiam Piotr Grela (interpio)
>>><<<
mysle ze zle mnie zrozumiales ;-) osobiscie nie jestem fanem
ani UPRu, LIDu, LISu, PISu, Samoobrony, Wrony, itd..itd.. i czort wie
jak dany zlodziej sie zwie
mi to wszystko kolo d...y lata bo i tak niemam na ten bajzel wplywu
From: "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?R7Nvc293YW5pZSB3IHd5Ym9yYWNoIHByemV6IGludGVybmV0IA==?=
Dnia 18-07-2007 o 16:42:28 Piotr M;-) <pmbb poczta.onet.pl> napisał(a):
> najlepszy komputer świata bez oprogramowania jest mniej wart niż
> kalkulator.
Drobna uwaga - kalkulator, to komputer z oprogramowaniem... Czyli powyższe
zdanie to:
"najlepszy komputer świata bez oprogramowania jest mniej wart niż
komputer z oprogramowaniem"
Abstrahując nawet od faktu, że już pierwsza część zdania jest fałszywa, to
ogólnie to nie ma sensu...
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz - http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Alkohol to wróg. Ucieczka przed wrogiem, to tchórzostwo.
Kolczyki i naszyjniki, biżuteria
From: Jarek <nospam.djberg wp.pl>
Subject: Re: WTZ
On Fri, 29 Jun 2007 20:27:36 +0200, dejron <dejron tlen.pl>
napisał(a):
>.dziewczyny jak narazie mi nic nie zrobily:)
z drugiej strony trochę szkoda... One nie zawsze są "drapieżne" :)
--
Pozdrawiam
Jarek
From: "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl>
Subject: Re: Smartpress sp. z o.o.
Dnia 18-09-2007 o 10:47:31 LECH DUBROWSKI <337 337.com.pl> napisał(a):
>> Bieda nie zmusza do nieuczciwo?ci. Do nieuczciwo?ci sk?ania brak
>> zahamowa?
>> moralnych.
>
> Jak nie mialbys na jedzenie to nie pisalbys pustych frazesow o
> moralnosci i
> uczciwosci
Nie raz byłem bardzo biedny i nie miałem co do garnka włożyć sobie i swoim
dzieciom. Nie było to dla mnie żadnym argumentem za staniem się
nieuczciwym.
Rózne były trudne okresy w życiu, ale był w moim życiu jeden okres 6
miesięcy, gdy w wyniku nałożenia się na siebie szeregu uwarunkowań nie
miałem w ogóle żadnych dochodów. Całkiem ZERO. Nie miałem na
elektryczność, na czynsz, na NIC. Nie miałem co psu dać do jedzenia. Ale
tak zupełnie, całkiem nic nie miałem i nie miałem do kogo się o pomoc
zwrócić, bo to było poza Polską. Chodziłem do Armii Zbawienia na zupkę,
więc wiem, co to znaczy bieda. I zapewniam, że nie zmusza ona do
nieuczciwości. Zmusza do intensyfikacji działań w celu odmienienia tej
sytuacji.
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz - http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych co
trzeba
From: "Okoń" <silan10 neostrada.pl>
Subject: Co mam robić?
Witam!
Jak mam postąpić? Dzisiaj wezwano mnie do Urzędu Skarbowego w celu korekty
PITU.
Jestem inwalidą II grupy. (stała II grupa). Mamy samochód zarejestrowany na
żonę. Pani urzędniczka powiedziała mi, że nie przysługuje mi związana z tym
faktem ulga podatkowa.
Tłumacząc to tym - samochód nie jest zarejestrowany na mnie tylko na żonę.
Drugim czynnikiem jest to że moja choroba nie dotyczy inwalidztwa ruchowego.
Moim zdaniem pani ta nie ma racji. Mamy z żoną przecież wspólnotę majątkową.
Znaczy się, że połowa Fiacika 126P jest także moją własnością. Nigdzie też
się nie doczytałem, że tylko inwalidom z uszkodzonym narządem ruchu
przysługuje ten odpis.
Co mam robić ? Czy jest jakaś ustawa bądź przepis regulująca te sprawy. Przy
moim skromnym dochodzie te 400 złotych to majątek. (roczny dochód około
11000 PLN)
Dzięki za każdą informację związaną z mym problemem.
Pozdrawiam!
Andrzej
From: "Mr.FX" <mrfx wla.pl>
Subject: Re: co sadzicie o strajku lekarzy?
Dnia 1 Jul 2007 11:49:19 +0200, Studio1 napisał(a):
> co sadzicie o strajku lekarzy?
"szatani" ;-))) a poważnie to każdy ma prawo zwolnić się
z pracy, jeśli mu warunki nie odpowiadają.
--
Mr.FX [ myryfykysy ]
From: interpio <interpio dyskietka.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_BY=A3O_:_Korwin-Mikke_obrazi=B3_niepe=B3nosprawne_dziecko=2E?=
On 12 Pa=BC, 18:46, "Adam Pietrasiewicz"
<N... podam.poszukaj.w.google.pl> wrote:
> A ja bardziej nie wierz=EA mediom.
Gdyby to chodzi=B3o o innego polityka np. Kaczy=F1skiego, Kwa=B6niewskiego
czy nawet Tuska - to nie da=B3bym wiary
ale czyta=B3em prawie felietony JKM np. cz=EAsto JKM ironizowa=B3 w tych
artyku=B3ach z ludzi biednych min. z pracownik=F3w pracuj=B1cych za
minimum, wykorzystywanych seksualnie pracownic
i to sprawia, =BFe bardziej wierz=EA tej dziewczynce, matce tej
niepe=B3nosprawnej dziewczynki, dziennikarzom Dziennika i mieszka=F1cowm
Wrze=B6ni.
Jestem tolerancyjny wobec polityk=F3w, nie przeszkadza mi choroba
by=B3ego Prezydenta Kwa=B6niewskiego, seksualne ekscesy pos=B3=F3w Samoobro=
ny,
bogactwo Ojca Rydzyka czy ksi=EAdza Jankowskiego ale trudno przetrawi=E6
to co m=F3wi ten chory polityk.
Pozdrawiam Piotr Grela (interpio)
Kosmetyki naturalne
From: "Piotr \"Gerard\" Machej" <gerardhun gmail.com>
Subject: Re: Pan pozna =?ISO-8859-2?Q?pani=B1=2E=2E=2E?=
Jacek pisze:
> zdrowe nas nie chca
Mów za siebie ;) Moja jest zdrowa i jakoś za bardzo na mnie
nie narzeka (przynajmniej nie bardziej niż zdrowe żony znajomych
na swoich zdrowych mężów) ;P
Pozdrawiam,
Gerard
From: =?iso-8859-2?Q?Wies=B3aw?= <robert_vv poczta.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_jest_kto=B6_mocny_u_nas_z_prawa?=
> 1-
> musisz zapłacić na pokwitowanie bo nie będziesz się bil przed sądem z
> urzedem nie mając podstawy prawnej -to że urząd każe jeszcze nie czyni
> powodu do roszczenia .
> 2-
> po dokonaniu zapłaty kierujesz sprawę do wojewódzkiego sejmiku
> samorządowego
> przy którym istnieje tzw sad -powołujesz się na fakt że musiałeś ponieść
> koszty z tytułu pomysłu samorządu niższego szczebla za wydanie dokumentu
> będącego w istocie zaświadczeniem za które juz raz zapłaciłeś i zmiana ta
> nie powstała z twojej winy.
> 3-
> jak masz niskie dochody na głowe w rodzinie i rentę to musisz to napisac
> we
> wniosku
>
> sprawę wygrasz bo to jest tylko robienie ludzi w idiotów -jutro jakieś
> grono
> wpadnie na pomysł przemianować nazwę jakiegoś miasta np Knurów na
> Spokowieprz -dobry motyw aby kase drzec z narodu
Dzięki za podpowiedź tak zrobię ;-)
pozdrawiam Wiesław
From: "Zbigniew Andrzej Gintowt" <zbigandrew gmail.com>
Subject: Re: To wkurza, co?
Użytkownik "Kasi i Przemek" <smeno tlen.pl> napisał w wiadomości
news:f2v5gr$d4c$1 nemesis.news.tpi.pl...
.................
> Czy mógłbyś przybliżyć zasady jakie obowiązują w UK?
-----------------
Zasady, nieco skomplikowane jak na nasze warunki można wyczytać z:
http://www.hmrc.gov.uk/nitables/2007/ca38.pdf
Z pobieżnych oględzin wynika, że ktoś kto nie jest przedsiębiorcą tj. jeśli
pracuje jako zatrudniony płaci zazwyczaj 10% od dochodu powyżej ustalonego
progu ( rodzaj minimum: tygodniowego, miesięcznego lub rocznego), od kwoty
brutto.
Wspomniana komplikacja związana jest raczej z klasyfikacją uzyskiwanych
dochodów, a nie zasadami płacenia składki ubezpieczeniowej (NIC - National
Insurance Contribution), która zawiera się pomiedzy 1-10 % nadwyżki dochodu
brutto ponad próg dochodu minimalnego.
System ubezpieczeń społecznych w Polsce zachował (jak dotąd) wszystkie
"walory" poprzedniego reżimu, a jego modyfikacje poszły w kierunku
supefiskalizmu i olbrzymiego znaku zapytania dla przyszłych beneficjentów
(chyba dla aktualnych również, co mnie mało śmieszy).
A propos tego wątku, to traktuję jego rozpoczęcie jako zwykłe podpuszczenie
"publiki" grupowej która zamilkła od pewnego czasu. Uważam wszakże, że jeśli
się wrzuca temat, to nie powinno się tłumaczyć brakiem czasu na udzielanie
odpowiedzi ("...nie mam ochoty na specjalne dyskusje, bo mam inne rzeczy do
zrobienia."). Jak mam pilne zajęcia, to nie rozwijam dyskusji...
--
Zdrówko!
Zbig A Gintowt
From: Agnieszka <grucelska gmail.com>
Subject: Re: Ci gle praca...
On 9 Sie, 08:28, "LECH DUBROWSKI" <3... 337.com.pl> wrote:
> Jutro ide rozmawiac z pracodawca. Okazuje sie, ze ta "tajna firma", na
> oferte ktorej odpowiedzialem to jakas galeria blisko mnie. Praca na miejscu
> w firmie nie stanowi problemu do pierwszego wiekszego, opadu sniegu, po
> ktorym moja mobilnosc sie konczy.
>
> Leszek
Trzymam kciuki :-)
From: "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?Q2mxZ2xlIHByYWNhLi4u?=
Dnia 08-08-2007 o 19:54:20 Piotr "Gerard" Machej <gerardhun gmail.com>
napisał(a):
>
>> Tak więc to nie jest tak, że nie wiem, jak to jest - wiem doskonale.
>
> No nie do końca ;) Jak sam przyznałeś, znalazłeś "ot tak" ;) Więc
> nie wiesz, jak to jest odbijać się ciągle od ściany uprzedzeń,
> braku wiedzy czy nieznajomości przepisów.
Otóż jakoś dziwnie tak się działo, że mnie to nigdy nie spotykało. Pewnie
jakiś spisek.
A znalezienie "ot tak" polegało na tym, że ja naprawdę szukałem, a nie
udawałem szukanie.
>
>> Ale mamy tutaj taką sytuację, że ludzie zapisują się do biura
>> pośrednictwa po czym nie próbują nawet zacząć pracować. Robią co mogą,
>> żeby do tego nie doszło.
>> Jest to zachowanie POWSZECHNE.
>
> Owszem. POWSZECHNE - nie tylko u niepełnosprawnych, ale również
> u zdrowych. Pod tym względem akurat nie różnimy się od "pełnosprawnych".
Oczywiście.
Ale nikt nie załamuje rąk nad niechęcią pracodawców do zatrudniania i
dyskryminacji osób pełnosprawnych...
>
>> Oczywiście! Niestety nikt nigdy nie obiecywał nikomu, że
>> niepełnosprawny będzie miał łatwo. Niepełnosprawny ma trudniej i
>> dlatego należy korzystać z okazji, jeśli się pojawia.
>
> Zgadzam się. Ale Ty twierdzisz, że takich problemów z zatrudnieniem
> nie ma, i że my tylko zmyślamy i sami sobie rzucamy kłody pod nogi.
> A to nie jest prawda.
Nie twierdzę, że problemów z zatrudnieniem nie ma - proszę, nie wkładaj mi
w usta słów, których nie powiedziałem i nie napisałem.
Oczywistym jest, zxe ktoś na wózku inwalidzkim elektrycznym nie będzie
miał tak samo łatwo jak ktoś chodzący z protezą, a niewidomy to w ogóle ma
nadzwyczajnie trudno.
Ja twierdzę, że nieprawdą jest to, co się wciążczyta o tym, jak to ludzi
niepełnosprawnych się dyskryminuje i z jaką się spotykają niechęcią.
Twierdzę tak, bo mam ogląd PRAWDZIWEJ sytuacji na codzień.
>> Tam, gdzie teraz często bywam zadzwonili ostatnio z pewnej firmy -
>> biuro. Szukają ludzi. Zaczęto im opowiadać o korzyściach z
>> zatrudniania niepełnosprawnych, o dopłatach, refundacjach etc.
>> Odpowiedź była natychmiastowa - mamy w nosie dopłaty, nam brakuje
>> ludzi do pracy.
>
> Zwróć uwagę, że wiele firm ma w nosie nie tylko dopłaty, ale również
> prawa niepełnosprawnych. Firma o której wspomniałem, że nie chciała
> mnie zatrudnić choć szukali osób z umiarkowanym stopniem
> niepełnosprawności, zatrudnia na 12-godzinne zmiany. Myślisz, że
> kogoś tam obchodzi 7-godzinny czas pracy niepełnosprawnego? W tej
> firmie chodzi właśnie tylko o dopłaty i profity, a niepełnosprawny
> ma pracować jak zdrowy. I tak jest w wielu firmach.
> Od razu wyjaśniam, że ja jestem gotów pracować na 12-godzinnych
> zmianach, ale wielu niepełnosprawnych ze względów zdrowotnych
> nie ma nawet fizycznie takiej możliwości.
Mamy tę szczęśliwą sytuację, że miejsc pracy jest coraz więcej. W wielkich
miastach bezrobocia nie ma już w ogóle. W tym momencie nic, tylko zacząć
wybierać, a przedsiębiorcy będą musieli się dostosować.
Tak, są sytuacje, w których prawo jest łamane - ja mówię jednak o tym, że
jak widać w mnóstwie przypadków przedsiębiorcom niepełnosprawni nie dają
nawet szansy złamania prawa...
>> Problem polega na tym, że tu, na liście, mamy ludzi nieco bardziej
>> aktywnych niż średnia osób niepełnosprawnych. Ja mam ostatnio kontakt
>> z przedstawicielami PRAWDZIWEGO środowiska - i jak jest, każdy widzi.
>> Ja nie oszukuję, ja nie kłamię, ja tylko wyciągam wnioski.
>
> Bzdura. Nie masz kontaktu z przedstawicielami PRAWDZIWEGO (oj, grupo,
> chyba nie jesteśmy dosyć prawdziwi :P), a jedynie z pośrednikami
> pracy. Widzisz to z tego stołka ;)
Grupa nie jest prawdziwa. Grupa, to przypadkowi ludzie z górnej półki osób
niepełnosprawnych. Tej półki, na której siedzą osoby mające dostęp do
Internetu, mające komputery i umiejące się wysławiać po polsku.
To nic nie znaczący margines.
Nie bardzo natomiast rozumiem tę uwagę o doradcach... Po pierwsze i
owszem, od paru dni siedzę tam, gdzie przychodzą interesanci, więc widzę
jak najbardziej prawdziwych ludzi, a po drugie to, co mówią doradcy to
właśnie doświadczenia z prawdziwymi ludźmi.
Ci doradcy nie mają żadnego powodu, by wspólnie, Gerardowi na złość,
kłamać...
>> W większości przychodzą, zapisują się po czym zaczynają szukać wymówek.
>> Dlaczego się więc zapisują, zapyta ktoś? Ja myślę, że to jest temat na
>> pracę doktorską z psychologii społecznej.
>
> Ależ takie analizy już dawno były i są prowadzone. Przecież dlatego
> właśnie ostatnio coraz więcej Urzędów Pracy robi kontrolne przesiewy
> swoich bezrobotnych i poszukujących pracy - bo większość z nich
> tylko się rejestruje, a później robi wszystko, żeby nie podjąć pracy.
Właśnie tak.
Tyle, że obraz niepełnosprawnych i ich pracy przedstawiany przez media
pokazuje coś zupełnie, ale to zupełnie innego.
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz - http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych co
trzeba
Sieci osiedlowe w Warszawie
From: Agnieszka <grucelska gmail.com>
Subject: Re: Smartpress sp. z o.o.
On 18 Wrz, 09:19, "Zygmunt" <zygmuntwasilew... poczta.onet.pl> wrote:
> Dzie=F1 dobry.
>
> Chcia=B3em si=EA zapyta=E6 czy kto=B6 pracowa=B3 lub mia=B3 styczno=B6=E6=
z
> t=B1 firm=B1 *Smartpress sp. z o.o.*
> B=EAd=EA wdzi=EAczny za wszelkie sugestie i opinie na temat tej firmy
> Niedawno dosta=B3em oferte wsp=F3=B3pracy z t=B1 firm=B1 ale jako=B6 mi to
> wszystko za pi=EAknie wygl=B1da.
>
> Pozdrawiam
> Zygmund W.
Witaj.
M=F3j znajomy dla nich pracuje. Nie poleca - ma=B3e pieni=B1dze, niby s=B1
przedstawione progi premiowe ale ich poziomy s=B1 nierealne do
osi=B1gni=EAcia wi=EAc zostajesz z podstawowym wynagrodzeniem nie wartym
pracy; du=BFa dyscyplina i rywalizacja - siedziesz dan=B1 ilo=B6=E6 godzin
przed kompem - wyka=F1czasz si=EA przegl=B1daj=B1c fora, usuwaj=B1c wypowie=
dzi z
b=B3=EAdami itp.
Ale decyzja nale=BFy do Ciebie :-)
Pozdrawiam
Agnieszka
From: Agnieszka <grucelska gmail.com>
Subject: Praca
Witam Was serdecznie.
Poszukuj=EA kandydat=F3w do pracy na stanowiska:
1=2E Specjalisty ds. e-marketingu w Gda=F1sku,
2=2E Asystentki Dzia=B3u Handlowego w Gdyni,
3=2E Konsultanta ds. Obs=B3ugi Klienta do Gdyni, Sopotu, Warszawy.
Osoby zainteresowane zach=EAcam do odwiedzenia strony organizacji w
kt=F3rej pracuj=EA: www.integralia.pl
W przypadku pyta=F1, s=B3u=BF=EA informacj=B1.
Pozdrawiam i =BFycz=EA mi=B3ego dnia
Agnieszka
From: "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?Tm8gY/O/IC0gY2+2IHcgdHltIGplZG5hayBqZXN0LCBjbz8=?=
Dnia 01-08-2007 o 04:57:40 interpio <interpio dyskietka.pl> napisał(a):
> On 30 Lip, 23:37, "Adam Pietrasiewicz"
> <N... podam.poszukaj.w.google.pl> wrote:
>> Tak wielu jest niepełnosprawnych, którzy osiągnęli wielką sprawność w
>> wynajdywaniu wyjaśnień dlaczego nie mogą podjąć akurat tej pracy, którą
>> im
>> się proponuje...
>
> Myślę, że łatwo jest takie wyjaśnienie obliczyć jest to stosunek
> osiągniętego wynagrodzenia do sumy: kosztów utrzymania, ceny własnego
> M, ceny sprzętu rehabilitacyjnego i medycznego, wartości utraconych
> świadczeń, straconego czasu
> i innych prawnych zagadnień.
Oczywiście.
Co jest doskonałym wyjaśnieniem bierności, która jak wiadomo daje
najkorzystniejszy stosunek osiągniętego wynagrodzenia do sumy kosztó
utrzymania, ceny własnego M, censy sprzętu rehabilitacyjnego, wartości
utraconych świadczeń i straconego czasu.
Mnie zadziwia i przeraża krótkowzroczność ludzi, którzy nie potrafią sobie
nawet przez sekundę wyobrazić, że nawet marnie płatna praca jest lepsza od
bierności, bo daje, poza pieniędzmi mnóstwo korzyści pozamaterialnych.
Daje również możliwość dodawania akapitów w Curriculum Vitae.
Ale lepiej wyobrażać sobie, że nie ma to jak siedzenie w domu.
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz - http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych co
trzeba
From: "Piotr \"Gerard\" Machej" <gerardhun gmail.com>
Subject: Re: T-coil w aparatach sluchowych
Stachu pisze:
> Dzieki bardzo Gerard i Sylwia za pomoc...
> z petla nie ma problemu - bo to jest latwo dostepne, nie wiem tylko
> jaki aparat do tego dobrac..
Chwila. Ty NIE nosisz aparatĂłw sĹuchowych? Dlatego, Ĺźe nie sÄ
Ci potrzebne, czy dlatego, Ĺźe nie chciaĹeĹ?
> ale doszedl inny problem - czy osoby normalnie slyszace moga uzywac
> aparatu sluchwogo? widze po tych aparatach ze wchodza one chyba
> gleboko w ucho... czy to nie .. wiecie .. nie zepsuje mie sluchu? :)
Hmmmm... JeĹli jesteĹ osobÄ
dobrze sĹyszÄ
cÄ
, to zapomnij
o korzystaniu z jakiegokolwiek aparatu sĹuchowego, ĹÄ
cznie
z tymi z "telemarketów" i róşnymi "kocimi uszami". Szkoda
sĹuchu.
JeĹli natomiast masz problemy ze sĹuchem, to teĹź nie dobieraj
sobie aparatu samodzielnie. PrzejdĹş siÄ do laryngologa, niech
wykona Ci badanie sĹuchu, wczeĹniej wyczyĹci uszy (czÄsto
lekkie problemy ze sĹuchem sÄ
spowodowane woskowinÄ
zalegajÄ
cÄ
w uszach), i jeĹli uzna, Ĺźe potrzebujesz aparatĂłw, to z pewnoĹciÄ
dobierze Ci odpowiednie. Wtedy wĹaĹnie mu powiesz, Ĺźe zaleĹźy Ci
na aparacie z cewkÄ
indukcyjnÄ
i znajdziesz sobie odpowiedni
do Twojego ubytku sĹuchu.
Co do samych sĹuchawek, to jest wiele róşnych rodzajĂłw,
od wchodzÄ
cych gĹÄboko po profilowane do ksztaĹtu ucha.
I sam ksztaĹt sĹuchawki nie przyczyni siÄ do uszkodzenia
sĹuchu - jedynie gĹoĹnoĹÄ dĹşwiÄku.
> moze sa takie apraty co sa praktycznie jak sluchawki douszne w
> normalnych sluchawkach do mp3 playerow? bo taki by mnie bardziej
> wyleczyl :)
WyleczyĹ z czego? Bo pogubiĹem siÄ nie mniej, niĹź Sylwia ;)
JeĹli zaleĹźy Ci tylko na drobnych sĹuchawkach z pÄtlÄ
indukcyjnÄ
, to jak pisaĹem, zainteresuj siÄ stronami
ze sprzÄtem do infiltracji - przy czym same sĹuchaweczki
bezprzewodowe kosztujÄ
koszmarnie drogo w porĂłwnaniu
do samej pÄtli ;) No ale co kto lubi. Ja sobie wĹaĹnie
w jednym z takich sklepĂłw zamĂłwiĹem pÄtlÄ indukcyjnÄ
Bluetooth.
Pozdrawiam,
Gerard
From: "LM" <leszek_m go2.pl>
Subject: Re: To wkurza, co?
Użytkownik "Kasi i Przemek" <smeno tlen.pl> napisał w wiadomości
news:f2sirq$nue$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl> napisał w
> wiadomości news:op.tsoptblz4zsuzp adam...
>>
>> http://www.kapitalizm.org/?action=zus&pensja=2000&lat=40&oprocentowanie=4.5
>
> Pokazuje Pan to jako ciekawostke czy popiera Pan wprowadzenie takiego
> rozwiazania?
Ja popieram każde rozwiązanie, które pozwala mi na swobodne decydowanie o
moich pieniądzach, bo uważam że najlepiej nimi będę zarządzał.
> Jezeli popiera Pan takie roziazanie obecnie (oddanie obywatelom ich
> skladki ktora obecnie zabiera ZUS na przyszle emerytury) to prosze o
> pomysly na rozwiazanie ponizszych problemow :)
>
> A gdzie utrata wartosci pieniadza?
Jeśli mówimy o inflacji, to towarzyszy jej zwykle i wzrost cen i wzrost
płac - i wzrost składek na ZUS :-)
Reszta myślę jest oczywista :-)
> A gdzie dostane 4,5% przy poczatkowej lokacie 244,- zlote?
> A gdzie podatek "belki"?
Przeciętna inwestycja, choćby w fundusze inwestycyjne, dalej od kilku do
kiluset razy więcej - nawet w przypadku funduszy bezpiecznych.
Jest sporo funduszy tzw. systematycznego oszczędzania, gdzie składka
spokojnie może wynosić 200 PLN i jeszcze ma się ubezpieczenie na życie na
całkiem pokaźną kwotę.
> Przy oprocentowaniu bardziej realnym 3,5% juz nie jest tak "rozowo"... bo
> 748,- miesiecznie przy obecnej wartosci pieniadza nie jest znaczaca kwota,
> a za te 40 lat bedzie jeszcze mniej warte.
Po pierwsze - jak napisałem - tylko kompletny nieudacznik lub cykor w
dzisiejszych czasach trzyma pieniądze na typowych lokatach.
Po drugie - skoro mówimy o utracie wartości pieniądza w czasie, to dotyczy
to również wysokości płaconej składki - zatem będzie można sobie pozwolić na
wyższą, zatem - jest to operacja w dużym stopniu neutralna w sensie
"odczucia"
>
> Zapomnialbym, a gdzie podwyzka podatkow na utrzymanie obecnych emerytow i
> rencistow? Nalezy dac ich pod sciane czy uruchomic komory gazowe?
Nie. Wystarczy rozpieprzyć dyktaturę górników i paru innych ekip
(kilkadziesiąt mld PLN), biurokrację ZUS, NFZ (kolejne kilkadziesiąt mld) i
paru innych tego typu genialnych wynalazków, wysłać nierobów do pracy (firmy
nie mogą znaleźć ludzi do pracy, a tysiące "bezrobotnych" pobiera zasiłki),
dać firmom prywatnym możliwość nieskrępowanego rozwoju - i niewiele trzeba
będzie dołożyć do tego interesu.
A po paru latach będziemy mocno do przodu.
Nota bene - to samo pytanie co wyżej i tak trzeba będzie zadać za kilka
lat - wg obliczeń wszelkich ekspertów ZUS niebawem zbankrutuje. Masz
odpowiedź na pytanie - co wtedy???
>
>
> Pozdrawiam
>
> --
> PrzemekK
> smeno tlen..pl - wytnij kropka, Kraków
> HSA kat. A
> polecam - www.tacysami.org.pl www.nautica.pl
>
Serwer wirtualny
From: robercikus <robercikus gazeta.pl>
Subject: Re: DG
Natalia pisze:
> Witam!
>
> Jestem tu na grupie pierwszy raz i juz prosze o pomoc
> a wiec w skrocie:
> Jestem na rencie i mysle dodatkowo prowadzic DG ale w/g moich
> obliczen (nie bedzie to jakis super biznes) lecz zawsze wpadnie tam
> pare groszy dodatkowo do renty
> z pewnoscia zapytacie.... a w czym problem?
> otoz boje sie czy nie bede musiala zrezygnowac z renty chcac prowadzic DG,
> bo jezeli bede musiala zrezygnowac z renty to wszystko mija sie z celem
>
> bardzo prosze o info i sugestie jak to w rzeczywistosci wszystko wyglada
>
> pozdrwaiam Nati
Tak po mojemu...
Jeżeli jesteś rencistką i chcesz, żeby wpadło parę groszy - parę stów -
ma się rozumieć ;-). To od zakładanie DG bym nie zaczynał. Otóż koszty
związane z DG i ilości makulatury przekraczają granice zdrowego
rozsądku. Owszem... renty Ci nikt nie zabierze, o ile nie jest to renta
socjalna, ale dla kilku stów miesięcznie zdecydowanie lepiej jest
zatrudnić się u kogoś. powiedzmy na umowę o pracę..., umowę zlecenie...,
a już najlepiej na umowę o dzieło, bo wtedy największa część
wypracowanych przez Ciebie pieniędzy trafia do Twojej kieszeni. Chyba,
że owo parę groszy w Twoim pojęciu oznacza parę tysięcy... a może
paręnaście/dziesiąt tysięcy i dochód jest przewidywalny oraz
prognozowany w pierwszych miesiącach działalności. Wtedy otwieraj DG,
odwalanie makulatury zleć fachowcom i zajmuj się biznesem... Jednak na
mój gust nie jest uzasadnione otwieranie DG jeśli prognozowany przychód
miesięczny nie będzie przekraczał 5 tyś miesięcznie.
pozdrawiam
robercikus
From: "Piotr \"Gerard\" Machej" <gerardhun gmail.com>
Subject: Re: W =?ISO-8859-2?Q?niekt=F3rych_krajach_dbaj=B1_o_niep?=
Sylwi pisze:
> Dzien dobry,
A dobry, dobry ;) Jestem po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej
i może tym razem do środy się potencjalny pracodawca odezwie ;P
> Tak przy śniadaniu sobie czytam ... :-)
O takiej barbarzyńskiej porze? Litości ;)
> Język migowy jest ubogi ale dla tego co posługuje językiem "normalnym".
> Osoba dla której język migowy jest językiem jedynego porozumienia zapewne
> będzie miała odmienne zdanie.
Zgadza się - chodzi tu raczej właśnie o zubożenie możliwości
kontaktu ze światem słyszących. Migowy jest pełen znaczeń
i raczej nie jest uboższy - po prostu inny :)
> Gdybym chciała się nauczyć tak
> naprawdę to musiałabym chyba zmienić sposób myślenia i zapomniec o gramatyce
> a nauczyć się zupełnie nowej, tej migowej bo trudno myśleć w jednym "języku"
> a rozmawiać tzn migać w drugim choć obydwa są polskie.
Dlatego ja kiedyś trochę w żartach, ale jednak trochę na serio
tłumaczyłem znajomym, że niedosłyszący mają przechlapane - nie dość,
że mają problemy z porozumieniem się ze słyszącymi, to również
z niesłyszącymi, a nawet z innymi niedosłyszącymi :P Do takich
wniosków doszedłem spędzając podczas moich podróży długie godziny
na dworcach, w pubach i innych miejscach, gdzie znajomi i obcy
świetnie się dogadywali, a pomiędzy grupami słyszących było sporo
grup niesłyszących radośnie do siebie migających :)
Migowego tak naprawdę można się nauczyć chyba tylko korzystając
z niego na co dzień, żyjąc w otoczeniu osób niesłyszących.
> Jak to dobrze, choć w okrojonych możliwościach ale słyszeć i nie być zdanym
> na oglądanie liter złozonych z takich obrazków.
;)
> Zgadza się ale niekiedy jest jedyną możliwością i każdą możliwość należy
> wykorzystać i wycisnąć jak cytrynkę.
Ależ jak najbardziej - dla nas (Ciebie i mnie, niekoniecznie dla reszty
grupy ;P) i dla wielu innych napisy są praktycznie niezbędne, a w każdym
razie niezwykle przydatne. I nawet jeśli są ciut uboższe, to i tak
lepsze to, niż nie zrozumienie przekazu.
Swoją drogą, jest jedna rzecz, zastanawiam się, co mi bardziej
przeszkadza w filmach - lektor czy dubbing. Lektor często jest
źle zrobiony i nie odróżnia się zbytnio poziomem głośności od
oryginalnego dźwięku. Ale jeśli jest głośniejszy, to da się
oglądać. Z kolei w przypadku dubbingu nie ma problemu
z nakładającymi się dwoma ścieżkami dialogowymi, ale ciężko
odwyknąć od patrzenia na usta mówiącego, a to przy dubbingu
gwarantuje irytację z niemożności zrozumienia, co mówią :P
> Póki co śniadanie się skończyło, życzę wszystkim miłego wypoczynku i .....
Nawzajem ;)
Pozdrawiam,
Gerard
PS. Byłem niedawno w Katowicach, ale nie dawałem znać, bo byłem
krótko i z wizytą u adwokata, co gwarantowało podły humor.
Mam nadzieję, że jednak za jakiś czas uda się w końcu
spotkać ;)
From: "Adam Pietrasiewicz" <Nie podam.poszukaj.w.google.pl>
Subject: Re: WYBORY 2007 - informacje z Krakowa
Dnia 04-10-2007 o 13:31:57 Bilbo <bilbek WYTNIJTOpoczta.onet.pl>
napisał(a):
>
> Chodziło mi o to, że z Twego przykładu wynikało, iż "wypadnięcie z gry"
> marszałka było efektem jakichś zachowań jego środowiska politycznego.
> Tymczasem Marek Jurek sam "opuścił boisko", ponieważ pozostali uczestnicy
> gry odmówili przyjęcia jego przepisów.
NMo włąśnie. Czyli nie chciał iść na kompromis.
Czyli potwierdza to tylko stwierdzenie, że polityka, to właśnie ciągłe
kompromisy. Które MUSZĄ prowadzić do nieuczciwości.
--
Pozdrawiam
Przy obecnej jakości kandydatów pójście na wybory można porównać z wizytą
w burdelu celem wybrania sobie żony.