From: "Grażyna Orlowska" <gabi15pl o2.pl>
Subject: Nawiązanie współpracy
Zapraszam do współpracy. Chciałabym się dowiedzieć na temat przebiegu
pasowania na ucznia
--
Pozdrawiam Grażyna Orłowska
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: Polonista bez =?ISO-8859-2?Q?uprawnie=F1_-_co_robi=E6?=
Dnia Sat, 20 Oct 2007 18:38:46 +0200, RomanO napisał(a)
w:<news:ffdb94$bkt$1 nemesis.news.tpi.pl>:
> A co -nie?!
Nie.
--
Quid leges sine moribus?
From: "Adam" <acichow box43.pl>
Subject: Re: Witam - M1, M2, M3.
To skandal! Te niedouki dostaną kwit od niedouka, że ukończyli z wynikiem
pozytywnym kurs!
AC
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: Sens =?iso-8859-2?Q?du=BFyr=F3w?=
Dnia Thu, 25 Oct 2007 14:04:42 +0200, Adam napisał(a)
w:<news:ffq150$633$1 nemesis.news.tpi.pl>:
>> Ktoś wam głupot nagadał. Nauczyciel może, a nawet musi - działając w tzw.
>> stanie wyższej konieczności. Ochroniarz tu nie ma żadnych szczególnych
>> uprawnień.
> W stanie wyższej konieczności - zgoda. Ale bez tego stanu nie wolnu mu
Gdy uczeń bije innego, to jest właśnie stan wyższej konieczności.
> Ochroniarz zaś może ucznia siłą wyciągnąć z kibla lub siłą zaprowadzić do
> dyrektora.
Nieprawda.
--
Quid leges sine moribus?
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Dy=BFury?= - ale nieco inaczej
Dnia Wed, 31 Oct 2007 22:13:54 +0100, locke napisał(a)
w:<news:fgaqht$mim$1 news.interia.pl>:
> A jakie wychowawcze uzasadnienie może mieć posadzenie ucznia "na bramce"?
Podobne jak w metodyce harcerskiej.
--
Quid leges sine moribus?
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: Sens =?iso-8859-2?Q?du=BFyr=F3w?=
Dnia Fri, 26 Oct 2007 11:08:53 +0200, Adam napisał(a)
w:<news:ffsatg$p0o$1 atlantis.news.tpi.pl>:
> Z prostej logiki - jak się łobuz stawia, to go bierzemy za odzienie
> wierzchnie i zdecydowanie oraz stanowczo przemieszczamy do gabinetu
> dyrektora w celu odbycia rozmowy dyscyplinującej.
I czemu Twoim zdaniem może to ochroniarz, ale nauczyciel nie?
--
Quid leges sine moribus?
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: egzamin komisyjny
Dnia Tue, 28 Aug 2007 22:20:58 +0200, Adam napisał(a)
w:<news:fb2057$k3r$1 atlantis.news.tpi.pl>:
> Jeśłi jesteś pewnein swego - możesz próbować się odowłać - argumentując to
> tym, że nie spełniono formalnego warunku jakim jest przekazanie ci zakresu
> materiału.
Nie ma takiego warunku formalnego.
--
Quid leges sine moribus?
From: "itzhak" <itzhak gazeta.pl>
Subject: Re: podwyżki
Użytkownik "Anna Taranek" <antar3 onet.eu> napisał w wiadomości
news:fdj0i3$ecq$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Iza" <izasztekler op.pl> napisał w wiadomości
> news:fdj0dt$e1a$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Czy dostaniemy coś w tym roku?(byle nie w zęby) tak 2 talony na ziemniaki
>>
Yezus Maria
wróciła reglamentacja ziemniaków
i.
From: "locke" <peter.wiggin interia.pl>
Subject: Re: Plenarne posiedzenie RP
Użytkownik "Szerr" <scher gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:evx7qre4fwz8$.70dad8rlubne.dlg 40tude.net...
> Dnia Tue, 5 Jun 2007 22:28:17 +0200, Adam napisał(a)
> w:<news:f44h2u$qb6$1 atlantis.news.tpi.pl>:
>
> Podoba mi się Twoje odpowiedzialne podejście.
A ja właśnie nazwałbym je podejściem nieodpowiedzialnym. Nieodpowiedzialnym
dlatego, że uczy tzw. mocodawców, że nauczyciel nie potrzebuje wolnego czasu i
można nim orać jak ślepą kobyłą ile wlezie. Nauczyciel tymczasem ma ściśle
określony zakres obowiązków, zaś skandalicznie niskie wynagrodzenie nijak nie
motywuje do samodzielnej rezygnacji z pozafinansowych profitów - jak choćby
wolny czas.
From: "Agata Borowiec" <aborowiec13 wp.pl>
Subject: Re: Cześć
Użytkownik "Dorota Sobczak" <sobczak.dorota wp.pl> napisał w wiadomości
news:fbu4c9$ssf$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Pozdrawiam wszystkich
Ja również pozdrawiam wszystkich, chcę się zWami podzielić wrażeniami z
kursu komputerowego. Jest dobrze, coraz lepiej sobie radzę, tego samego i
Wam życzę.Agata z pierwszego stanowiska komputerowego.
From: Krzysztof <kskr poczta.fm>
Subject: =?iso-8859-2?B?SmFraWUgZG9rdW1lbnR5IHByenkgcHJ6eXpuYXdhbml1IGRvZmluYW5z?=
Witam
Mam dzieci w dwóch różnych szkołach
Pytając o dokumenty jakie trzeba złożyć przy ubieganiu się
o dofinansowanie do podręczników w jednej powiedziano
mi, że potrzebne jest zaświadczenie o dochodzch z zakładu pracy i zas.
rodzinny
a w drugim dołożono jeszcze decyzję o wysokości dodatku mieszkaniowego.
Czy jest gdzieś napisane jakie dokumenty należy przedłożyc,
czy też zależy to od kaprysu sekretarki szkoły
Pozdrawiam - Krzysztof
From: "Piter" <piotr93 poczta.onet.pl>
Subject: Szkoła w zespole - jak na świadectwie
Witam.
Jak na świadectwie promocyjnym technikum wschodzącym w skład zespołu szkół
wpisać nazwę szkoły "uczęszczał do klasy drugiej...":
1. Zespołu Szkół Techniku w Łodzi
2. Technium w Zespole Szkół w Łodzi
czy jeszcze inaczej?
Pilne
Piter
From: "Adam" <acichow box43.pl>
Subject: Re: To co idziemy głosować na PIS ?
Moim zdaniem liczyć musi umieć każdy - tak samo jak każdy musi poprawnie
pisać i wysławiać się w języku polskim. Podział na humanistów i ścisłowców
jest wymyślony przez leni. Analiza lektur szkolnych oraz poznawanie różnych
tajników matematyki i fizyki ni emoże być rozpatrywane w szkole średniej w
kategoriach: przyda mi się ta umiejętność czy nie. One służą ćwiczeniom
umysłu. Tak jak po co komu umiejętność biegania w szatfecie 4 x 100 m na
lekcji wf - te biegi służą ogólnemu rozwojowi fiżycznemu. Ktoś, kto
analizował "Nad Niemnem" czy wiersze Norwida gdy będzie miał 30 lat bez
trudu zrozumie instrukcję do pralki lub bez trudu dokona analizy raportu od
szefa. Historia też się przydaje - choćby po to, aby zrozumieć skąd
przybyliśmy i dokąd zmierzamy.
AC
From: Szerr <nie podam.pl>
Subject: Re: Wszyscy nauczyciele prowadzacy =?iso-8859-2?Q?dzia=B3alno=B6=E6?=
Dnia Wed, 29 Aug 2007 15:55:02 +0200, LeszekB napisał(a)
w:<news:fb3trc$1u1$1 inews.gazeta.pl>:
Dziwaczne postanowienie i na pewno się nie przyjmie.
Wg prawa prasowego prasa to publikacje _periodyczne_, ukazujące się
_regularnie_.
--
Quid leges sine moribus?
From: "Jotte" <tjp3 wirtualna.spam.wypad.polska>
Subject: Re: religijna paranoja
W wiadomości news:46f56627$1 news.home.net.pl Lukasz Kozicki
<ROT13yxbmvpxv vg.cy.invalid> pisze:
> To że w szkole nie ma etyki jest owszem problemem. BTW, jest w Gościu
> Niedzielnym wywiad z nowym ministrem edukacji, i wypowiedź że zajęcia z
> etyki powinny być zagwarantowane dla wszystkich uczniów - warto przeczytać
> ten wywiad, bo min. Legutko sprawia wrażenie człowieka rozsądnego -
> (chyba że lektura katolickiej gazety jest dla Ciebie poniżej godności)
Jesteś jakiś niezdrowo nawiedzony - co ma do tego godność? Ja i Nasz
Dziennik czasem dla śmiechu kupię i poczytam.
:
> Jednak czytając Cię (rzadko mi się zdarza, bo Twoje wypowiedzi
> automatycznie są u mnie zaznaczone jako przeczytane) zastanawiam się,
> jak chronić dzieci przed ateistyczną indoktrynacją przez nauczycieli
> takich jak Ty
Sposób w jaki konfigurujsz swój czytnik g***k mnie obchodzi, dziwaczny
jesteś uznając, że warto o tym pisać.
Co do meritum - nic nie zrobisz, szanowny religijny fanatyku. Myślenia nigdy
i nikomu jeszcze nie udało się do końca spacyfikować.
W swej obsesji źle mnie jednak oceniasz, co mnie zresztą nie dziwi.
Nie jestem ateistą, bowiem ateista to ktoś kto wierzy, że nie ma boga
(jakiegokolwiek), czymże więc różni się w swej głupocie od tego, kto w jego
istnienie wierzy? I tu wiara, i tu wiara, a wszak istnienie idei zwanej
przez nas bogiem jest zbyt ważne dla całego naszego bytu, aby kwestię jego
istnienia/nieistnienia przyjmować na wiarę.
Jeden i drugi rodzaj wiary pozostawiam potrzebującym takich protez
(nadmienię, że protez potrzebują inwalidzi).
Zostawię to jednak, bo nie czas tu ani nie miejsce na tego typu rozważania,
ty zaś nie jesteś osobą, z którą dyskusję na ten temat uważałbym za wartą
czasu.
Ale dopóki będę pracował w zawodzie będę młodzież uczył myśleć
wszechstronnie, będę się starał zapobiegać niszczeniu ich umysłów przez
religijną indoktrynację tobie podobnych fanatyków, starając się przekazać im
umiejętność swobodnego myślenia, analizowania i nie przyjmowania niczego na
wiarę.
> i tych którzy nie chcą uszanować tego, że spora część
> rodziców chce by dziecko uczęszczało na religię.
Tu nie ma nic do szanowania.
A niech sobie uczęszczają. Co komu do tego?
> Uczęszczanie na te
> lekcje do szkoły jest dla dzieci najbezpieczniejsze (nie muszą np. po
> szkole ganiać po ulicach miasta żeby się dostać do kościoła, tak jak ja
> musiałem ganiać) a dla rodziców najwygodniejsze (nie muszą, przeważnie w
> środku dnia, ganiać po mieście, żeby dzieci bezpiecznie
> odprowadzić/odwieźć na religię i z powrotem). Przy wszystkich wadach
> nauczania religii w szkołach, ma ono zalety - na tyle ważne, iż uważam,
> że religia nie powinna być ze szkół usuwana, jak chcieliby wrogowie
> religii i Kościoła, podobni Tobie.
Mylisz wiarę z religią, a religię z kościołem (kościołem w sensie
organizacji, nie budynku).
Pienisz zresztą zupełnie nie na temat, szkoła może i powinna w miarę
możliwości organizować zajęcia dodatkowe zgodnie z zapotrzebowaniem swych
klientów.
Takie zajęcia mogą być zajęciami z religii (oczywiście niekoniecznie
katolickiej, ale na taką pewnie będzie największe zapotrzebowanie). Zajęcia
dodatkwe nie mogą zakłócać normalnego cyklu kształcenia.
--
Jotte
From: "locke" <peter.wiggin interia.pl>
Subject: Re: Dyżury - ale nieco inaczej
Użytkownik "Jaksa" <jaksa.n polska.pl> napisał w wiadomości
news:fgfi7o$pn8$1 nemesis.news.tpi.pl...
> >
> > Przepraszam za niedyskretne pytanie. Uważasz siebie za
> > ostatni bastion etosu czy typowego nauczyciela?
> >
> nie jestem nauczycielem
I chwała Bogu! Gdybyś ty miał nim być, to już nic by polskiej szkoły nie
uratowało.