From: "Andrzej Cieslak" <asc4.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Stallin vs zachodni alianci w dn. 8 V 1945 w Europie
Jakimi silami dysponowal Stalin, a jakimi silami zachodni alianci [liczba
zolnierzy, samolotow, dzial i czolgow] w dniu zakonczenia II WS w Europie?
Chodzi o sily przebywajace w Europie, a nie w Azji. Czy ktos to probowal
obliczyc? Pozdrawiam Andrzej
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: Smok Eustachy <smok_eustachy soplandia.prv.pl>
Subject: Re: Kapitulacja Wwarszawy
LECH DUBROWSKI pisze:
>> do powstania pewnego status quo w Europie, ktory dla Rosji skonczyl sie
>> udzialem tego pastwa w I WS i dwiema rewolucjami w 1917 r.
>
> Porazka w I WS i dwiema rewolucjami w 1917 r byly efektem anchronicznego
> systemu sprawowania wladzy i zwiaznego z nim zacofania gospodarczego
>
>
>> nastepny byl pakt Ribentropp-Molotow.
> .
> Stalin tak samo dal sie oszukac Niemcom jak rzady Anglii i Francji
>
/..../
Może jednak to Stalin wtedy oszukiwał?
--
Smok Eustachy: GG 3736361
http://katolik.protestanci.org
http://soplandia.prv.pl
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: =?ISO-8859-2?Q?Jan_Szkudli=F1ski?= <rhetor go2.pl>
Subject: Re: Dyskusja nt moderacji
ALEX Lodzermensch pisze:
> Zgłoś formalny wniosek o głosowanie w temacie zniesienia moderacji.
> Mój głos jest za zniesieniem, bo bardzo mi się nie podobają tutejsze
> praktyki. Często mamy odmienne poglądy, ale ja nie odmawiam Ci prawa
> do posiadania własnych poglądów. Czy mi one się podobają czy nie, to
> jest Twoje konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi.
To jest usenet. Konstytucji bym w to nie mieszał.
Pozdrowienia
Jan Szkudliński
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: Alec <a.sharon shaw.ca>
Subject: Re: 130 rocznica urodzin Feliksa Dzierzynskiego
On May 16, 12:46 pm, "Jan Drewicz" <j... pco.com.pl> wrote:
(...)
> A pomnik to na placu Dzierżyńskiego stał, Placu Bankowego nie kalał.
> EOT
> J.Drewicz
Dowiedzialem sie ze zdumieniem, ze kopia pomnika Dzierzynskiego (tego
z Moskwy) zostala ustawiona z wielka pompa w Minsku na Bialorusi w
marcu zeszlego roku.
Ponizej link do fotorepotrazu z tej imprezy.
http://www.svaboda.org/articlesfeatures/politics/2006/5/f93738b2-29e8-4d40-97a3-3a14511c19dd.html
--
Alec
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "Gemini" <geminiwywalto klub.chip.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=20M=C3=B3j?= pra-pra-dziadek Wilhelm Peter
Użytkownik "Pawel z Zawady Peter" <papeter.cutit o2.pl> napisał w wiadomości
news:f2f1fk$k8k$1 opal.futuro.pl...
> Moj pra-pra-dziadek Wilhelm Peter urodzil sie w roku 1829 kolo Prudnika. A
> czy ty znasz swoich pra-dziadkow lub pra-pra-dziadkow? A jesli nie znasz,
> to
> czy NIE WSTYD CI z tego powodu? Masz pewnie w glowie mase informacji
>
Łatwo ci pisac , bo pochodzisz z Kongresówki. Czyli są groby, księgi
metrykalne w kościołach itp. A moi przodkowie wywodzą się z Kresów. Czyli
nie ma nic. Księgi zniszczono bądż wywieziono do Mińska, Moskwy itp, na
groby nie ma jak pójść , zresztą nie wiem czy się zachowały. Zostaje tylko
pamięć starszych, którzy już też odchodzą. Poza imionami moich pradziadkow
matka -> babcia i jej rodzice Franciszek i Ewa zmarli przed I Wojną Światową
: matka-> dziadek-> Andrzej i Maria zmarli w 1901 i 1914.Ojciec Andrzeja
czyli mój pra pra dziadek miał na imię Aleksander. Natomiast tato nie lubi
wspominać i jego to nie interesuje. Od stryja wiem że moi pradziadkowie to
Wawrzyniec i Leokadia. I na tym koniec.Zdaje się że tez zmarli przed 1Wojną
--
Pozdroowka
Gemini
adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: Grzegorz Bednarczyk <bednargr poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wieczny =?ISO-8859-2?Q?=20sp=F3r?= o =?ISO-8859-2?Q?=20Jerozolim=EA?=
Dnia Thu, 23 Aug 2007 22:14:00 +0200, mkarwan napisał(a):
> skoro była zaprawa to musiało być też coś, co ta zaprawa łączyła :-)
> http://www.forumakad.pl/archiwum/2000/12/19.html
Całego tekstu nie czytałem, na razie jedynie fragment dotyczący Krakowa i
nieco zdziwiony jestem tonem sensacji, w odniesieniu do tego właśnie
fragmentu.
Podleganie Krakowa wpływom czeskim nie budzi dzisiaj specjalnych
wątpliwości wśród badaczy, także koncepcja istnienia tutaj ośrodka
religijnego w tym okresie (ostatnie kilkadziesiąt lat X w.), choć wciąż
może dyskusyjna, nie jest na pewno nowością. Żaki pisał o wpływach czeskich
bodaj już kilkadziesiąt lat temu (musiałbym w domu dokładnie sprawdzić, bo
pamięć mi nieco zardzewiała w tym temacie, ale już chyba wtedy o tym
wspominał), co w kontekście wymienienia jego opinii na ten temat i hasła
"nowe oblicze" budzi niejakie zdziwienie ;) Nieco szokujące jest natomiast
stwierdzenie, że "Kraków dostał się w orbitę wpływów piastowskich dopiero w
czasach Mieszka II", bo jednak dość powszechnie uznaje tu się ostatnią
dekadę X w. za moment przejęcia spod władzy czeskiej, a kontrowersje w tym
temacie dotyczą raczej tego, czy nie wcześniej, a nie - czy nie później
(czego ślad widać nawet w następnych zdaniach tego tekstu).
Pozdrowienia
--
Grzegorz Bednarczyk
- http://jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/
pl.sci.historia FAQ
- http://www.historia.icenter.pl/index.php?action=show&cat=1
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "ALEX Lodzermensch" <kill spamers.us>
Subject: Re: nORYMBERGA NIELEGALNA
*Jan Szkudliński* ni au koto ha itsumo tanoshii
>> "Dziś wiemy już, że
>>>> amerykański wywiad był poinformowany o zbliżającym się
>>>> niebezpieczeństwie, ale albo *zignorowano* te doniesienia jako mało
>>>> wiarygodne, lub, jak twierdzą niektórzy, *celowo* *je* *ukryto*,
>>>> aby niezapowiedziany atak wstrząsnął opinią publiczną w USA i
>>>> ułatwił rządowi prezydenta Franklina Roosevelta przeprowadzenie
>>>> ustaw umożliwiających skończenie z polityką izolacjonistyczną"
>
> Oczywiście, zawsze będą osoby, które twierdzą, że Roosevelt celowo
> zignorował doniesienia wywiadu o Pearl Harbor. Oczywiście ludzie ci
> przypisują prezydentowi, że nie dbał o życie własnych podwładnych, że
> nie obchodziła go ich śmierć. Jakie to proste.
Nie spotkałem się z takimi zarzutami, jakieś przykłady?
> Tego typu doniesienia przypominają jednak oskarżanie osoby, która
> straciła fortunę na inwestycjach giełdowych czy biorąc kredyt w
> walucie obcej, o głupotę, bo przecież część ekspertów ostrzegała o
> nadchodzącym krachu gospodarczym.
A polityka jest czysta, uczciwa i całkowicie przejrzysta, prawda. Ci co za
komuny mówili o IV rozbiorze RP przez Hitlera i Stalina też tak osądzano.
>
> Po fakcie każdy jest mądry, bo wie, co się wydarzyło. A pierwsze pewne
> doniesienie o wojnie, to tekst japońskiej noty, odszyfrowywany na
> bieżąco przez zespół "Magic" i dostarczany Rooseveltowi w ciągu
> ostatnich godzin przed atakiem. Także i w nim nie było nic o tym, jaki
> konkretnie cel zostanie zaatakowany.
Owszem a Amerykanie nie mieli wywiadu, "biały wywiad" też nie funkcjonował,
nie mieli analityków, sztabowców, nie złamali "kodu purpurowego" w 1940 itd.
Tak sobie siedzieli radośnie jak dzieci we mgle i czekali co przyniesie
jutro.
Kolejny cytat z wiki:"W maju 1940 r. Stany Zjednoczone podjęły decyzję o
przebazowaniu głównych sił floty do Pearl Harbor, w celu wywarcia presji na
Japonię. Wielu wysokich rangą oficerów floty amerykańskiej uważało ten ruch
za zbyt ryzykowny, obawiając się że wysunięta baza w Pearl Harbor jest zbyt
podatna na niespodziewany atak ze strony Japonii. Ich obawy okazały się
słuszne, gdyż w odpowiedzi na amerykańskie posunięcie Japonia zaczęła
przygotowywać taki właśnie plan."
No patrz pan w 1940 wielu przeczuwało, że to właśnie PH, a w 1941 jakoś
zapomnieli.
BTW znasz może jakieś inne *sensowne* cele japońskiego ataku?
>
> A nawet jeśli natychmiast zarządzonoby alarm w siłach zbrojnych, to
> cóż z tego? Amerykańskie lotnictwo na Filipinach zostało niemal
> całkowicie zniszczone na lotniskach w wiele godzin po ataku na Pearl
> Harbor.
>
To co mogło być *po* PH to inna bajka.
--
ALEX Lodzermensch, 1. Eskadra Krążowników Liniowych: SMS Luetzow, SMS
Moltke, SMS Seydlitz, SMS Derfflinger, SMS von der Tann
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "Grzegorz Kruczyk" <g012 NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: Smolnictwo
Smole/dziegiec pozyskiwano wedlug archeologow na obszarze miedzy Renem,
Dunajem, Dnieprem. Najstarsze znalezisko jest datowane na III tsiaclecie BC.
Pliniusz Starszy (23-79) w Historia Naturalis pisal, ze smole i dziegiec
produkowano juz w starozytnosci, produkowano ja przede wszystkim w krajach
slowianskich i germanskich.
Wyglada na to, ze produkcja smoly i dziegciu nalezy do jednego z najstarszych
rzemiosl.
Pozdrawiam
GK
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "Deval" <devalSKASUJ TOgazeta.pl>
Subject: Re: OT -ale w temacie
Użytkownik "Michał Stanisław" <jmdez op.pl>:
> Panie, Panowie,
>
> Film Pana Jacka Kurskiego, polskiego polityka o prawicowych poglądach,
> jest zapisem dokumentalnym, związanym z historycznym bezkrwawym
> zamachem stanu na legalny Rząd Jana Olszewskiego.
Zamachem? Zmiana rzadu. Praktycznie na zyczenie tegoz.
> Przyczyną odwołania Rządu, było podanie do publicznej wiadomości listy
> współpracowników z bolszewicka Moskwą, NKWD, UB, SB. IW.
Moze raczysz wspomniec o kontekscie? Bo to raczej nie bylo tak, ze byl rzad
sprawny, nieskonfliktowany z Walesa, nie probujacy nic ugrac samemu w
kontaktach z Rosja i nie szykujacy samemu swoistego, z wybitnym
podkresleniem - swoistego, bo na nieswoisty dowodow nie ma a sa tylko
plotki, "zamachu stanu".
Bym sie nie odezwal ale nachalna propaganda mnie irytuje. A wyrywanie z
kontekstu elementow i skladanie ich z pewnym komentarzem jest typowym tego
przykladem. I dobrze w historii znanym.
--
Deval
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: <news news2.onet.pl>
Subject: Re: Prawdziwa historia Polski - YouTube
SJS napisal(a):
>> Moja rodzina pochodzi z Jury. Pamietam, ze ze wspomnien ojca z tamtych
>> lat bije w oczy bieda. Zalewajka na sniadanie, obiad, kolacje.
>> Najbardziej uderzylo mnie to, ze ojciec chwalil swego ojca za
>> nieoszczedzanie na jedzeniu - w odroznieniu od innych glow rodzin nie
>> zamykal chleba na klucz w kuferku.
>> Matka, z Czestochowy, tez podkreslala owczesna biede.
>
> i co z tego wynika? dzis takie rodziny też bez trudu znajdziesz
Rodziny, patologiczne, tak. Ale nie cale wioski.
--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
"Every day I make the world a little bit worse."
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "LECH DUBROWSKI" <337 337.com.pl>
Subject: Re: 68. rocznica
Znam te teksty bo kiedys bylem jedna z osob przygotowujaca wydanie przez
Fundacje Archiwum Wschodniego Indeksu Represjonowanych
Leszek
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: =?ISO-8859-2?Q?=20=22Micha=B3?= =?ISO-8859-2?Q?=20Stanis=B3aw=22?=
Subject: Pierwsza Kadrowa.
Pierwsza Kadrowa, droga do niepodległości Polski,
pod wodzą Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Dziś o godzinie 10, rozpoczęły się na Rynku Głównym
w Krakowie,uroczystości związane z
dziewięćdziesiątą trzecią rocznicą, wymarszu
Pierwszej Kadrowej Kompanii Strzelców Marszałka
Wielkiego, Józefa, "Ziuka" Piłsudskiego.
W uroczystościach miał, /ma / wziąć udział
Prezydent Rzeczpospolitej Pan Profesor Lech
Kaczyński oraz ostatni Prezydent Rzeczpospolitej
na uchodztwie Ryszard Kaczorowski.
Na rozkaz "Ziuka" Józefa Piłsudskiego, późniejszego
Marszałka Polski 6 sierpnia, wyruszyła z Oleandrów I
Kampania Kadrowa, składajaca się ze
stukilkudziesięciu ochotników.Około godziny 10 /9:45/
obalono słupy graniczne w Michałowicach.
I Kompania Kadrowa, utorowała drogę dla I Brygady
i Legionów.Drogę do:
Wolnej Niepodległej Polski. Jej twórcą był
Józef Piłsudski.
Pierwszym dowódcą I Kadrowej był porucznik Tadeusz
Kasprzycki, późniejszy generał.
W dniu 12 sierpnia I Kompania już w sile Batalionu,
wkroczyła do Kielc pod dowództwem Józefa Piłsudskiego.
Pozdrawiam
m.z.
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "LECH DUBROWSKI" <337 337.com.pl>
Subject: Re: Hitler mial Chorobe Parkinsona
Uzytkownik "suddengunfire"
> chyba nie zauwazyles ironicznego charakteru wypowiedzi Lecha
> Dubrowskiego..................
Najciekawsze bylo to, ze na podstawie nie dajacej potwierdzic sie diagnozy,
zgodnie z ktora zostaly mu tylko 4 lata zycia liczac od 1940?, stworzono
teorie tlumaczaca pospiech z jakim przygotowano, rozpoczeto i prowadzono
wojne z ZSRR. Mowiono rowniez o uzaleznieniu od efedryny. Jego efektem mial
byc wylew i niedowlad lewej reki, ktora nie wykonywal zadnych gestow czasie
przemowien.
Leszek :)
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: =?ISO-8859-2?Q?Micha=B3_Grodecki?= <mgrode usk.pk.edu.pl.wytnij.to>
Subject: Joanna d`Arc - ile legendy, ile prawdy historycznej?
Szperając po sieci trafiłem na taką informację:
"Postać Joanny d'Arc to mit wymyślony na francuskim dworze królewskim.
Taką tezę stawia wydana właśnie we Francji książka, poświęcona bohaterce
Wojny Stuletniej.
Marcel Gay i Roger Senzig, autorzy książki "Sprawa Joanny d'Arc",
próbują rozprawić się z mitem Dziewicy Orleańskiej. Ich zdaniem
nieprawdą jest, że pochodziła ona z chłopskiej rodziny i że była
pasterką. Podczas jej procesu, którego protokół został zachowany, Joanna
d'Arc powiedziała, że nigdy nie pasała bydła.
Posługiwała się za to doskonale dworską francuszczyzną, co oznacza, że
była osobą wykształconą. Choć przyjmuje się, że Joanna d'Arc zginęła na
stosie w roku 1431, istnieją setki dokumentów zaświadczających, iż po
roku 1436 przebywała w Metzu i w Kolonii.
Autorzy książki twierdzą, że legenda Joanny d'Arc była swego rodzaju
"bronią psychologiczną" w wojnie przeciwko Anglikom. Mistyczny charakter
tej postaci miał zniechęcić wrogów i poprawić morale francuskich
wojowników."
Za
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9251891&rfbawp=1191149089.213
Nie jest to zagadnienie w którym orientuję się na tyle żeby próbować
ocenić jak to rzeczywiście było więc wklejam tylko informacyjnie, może
kogoś zainteresuje?
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: =?ISO-8859-2?Q?Jan_Szkudli=F1ski?= <rhetor go2.pl>
Subject: Re: nORYMBERGA NIELEGALNA
ALEX Lodzermensch napisał(a):
> *Jan Szkudliński* ni au koto ha itsumo tanoshii
>
>>> "Dziś wiemy już, że
>>>>> amerykański wywiad był poinformowany o zbliżającym się
>>>>> niebezpieczeństwie, ale albo *zignorowano* te doniesienia jako mało
>>>>> wiarygodne, lub, jak twierdzą niektórzy, *celowo* *je* *ukryto*,
>>>>> aby niezapowiedziany atak wstrząsnął opinią publiczną w USA i
>>>>> ułatwił rządowi prezydenta Franklina Roosevelta przeprowadzenie
>>>>> ustaw umożliwiających skończenie z polityką izolacjonistyczną"
>> Oczywiście, zawsze będą osoby, które twierdzą, że Roosevelt celowo
>> zignorował doniesienia wywiadu o Pearl Harbor. Oczywiście ludzie ci
>> przypisują prezydentowi, że nie dbał o życie własnych podwładnych, że
>> nie obchodziła go ich śmierć. Jakie to proste.
>
> Nie spotkałem się z takimi zarzutami, jakieś przykłady?
Sam cytowałeś powyżej :-D
>
>> Tego typu doniesienia przypominają jednak oskarżanie osoby, która
>> straciła fortunę na inwestycjach giełdowych czy biorąc kredyt w
>> walucie obcej, o głupotę, bo przecież część ekspertów ostrzegała o
>> nadchodzącym krachu gospodarczym.
>
> A polityka jest czysta, uczciwa i całkowicie przejrzysta, prawda. Ci co za
> komuny mówili o IV rozbiorze RP przez Hitlera i Stalina też tak osądzano.
Jest różnica w brudnych grach politycznych, a wystawianiu własnych
żołnierzy na pewną śmierć.
>
> Owszem a Amerykanie nie mieli wywiadu, "biały wywiad" też nie funkcjonował,
> nie mieli analityków, sztabowców, nie złamali "kodu purpurowego" w 1940 itd.
> Tak sobie siedzieli radośnie jak dzieci we mgle i czekali co przyniesie
> jutro.
Napisałem już w tym wątku, kiedy źródło "Magic" przyniosło informacje,
sugerujące że wybuch wojny jest kwestią godzin. Poczytaj więcej o
łamaniu japońskich kodów. Znajomość kodów nie przydaje się na nic, jeśli
przeciwnik akurat nie chce przy ich pomocy wysyłać informacji, które
chcielibyśmy znać.
> Kolejny cytat z wiki:"W maju 1940 r. Stany Zjednoczone podjęły decyzję o
> przebazowaniu głównych sił floty do Pearl Harbor, w celu wywarcia presji na
> Japonię. Wielu wysokich rangą oficerów floty amerykańskiej uważało ten ruch
> za zbyt ryzykowny, obawiając się że wysunięta baza w Pearl Harbor jest zbyt
> podatna na niespodziewany atak ze strony Japonii. Ich obawy okazały się
> słuszne, gdyż w odpowiedzi na amerykańskie posunięcie Japonia zaczęła
> przygotowywać taki właśnie plan."
> No patrz pan w 1940 wielu przeczuwało, że to właśnie PH, a w 1941 jakoś
> zapomnieli.
A jak myślisz, dlaczego ktokolwiek zapamiętał, że "wielu wysokich rangą
oficerów" uważało to za ryzyko? Tylko i wyłącznie dlatego, że doszło do
ataku.
Ileż razy dowódcy wojskowi nie podejmowali działań, z powodu faktu, że
"wielu wysokich rangą oficerów" uważało te działania za zbyt ryzykowne.
> BTW znasz może jakieś inne *sensowne* cele japońskiego ataku?
Oczywiście - Filipiny. Śluzy Kanału Panamskiego.
>> A nawet jeśli natychmiast zarządzonoby alarm w siłach zbrojnych, to
>> cóż z tego? Amerykańskie lotnictwo na Filipinach zostało niemal
>> całkowicie zniszczone na lotniskach w wiele godzin po ataku na Pearl
>> Harbor.
>>
> To co mogło być *po* PH to inna bajka.
Pierwsze informacje ze źródła "Magic" nadeszły na niewiele godzin przed
atakiem.
A tu masz przykład, że nawet świadomość, że wojna trwa, nie uchroniła
sił USA przed zaskoczeniem.
Pozdrowienia
Jan Szkudliński
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
From: "ALEX Lodzermensch" <kill spamers.us>
Subject: Re: nORYMBERGA NIELEGALNA
*LECH DUBROWSKI* ni au koto ha itsumo tanoshii
>> Nikt nie pisze że "nie dbał".
>> Niewielkim kosztem (strata kilku okrętów liniowych) uzyskano mentalną
>> mobilizację społęczeństwa do wojny i gotowość do najwyższych
>> poświęceń, czego
>> nie było od 39r.
>> Koszty "prowojennego" PR-u w massmediach byłyby masakrycznie większe
>> a i tak
>> ich efekt był trudny do przewidzenia (patrz -> Irak).
>
> Faktycznie, okrety mozna wyremontowac lub zbudowac nowe, ale do tego
> doszla strata okolo 3300 zabitych marynarzy i pilotow, ktorych nie da
> sie wyszkolic w pare dni.
>
W czasie II WŚ Amerykanie ponosili większe straty i odrabiali je z nawiązką.
Zresztą nie tylko oni. Więc bez przesadyzmu z tymi stratami. Problemy z
odrabianiem strat osobowych to raczej problem Japończyków.
--
ALEX Lodzermensch, 1. Eskadra Krążowników Liniowych: SMS Luetzow, SMS
Moltke, SMS Seydlitz, SMS Derfflinger, SMS von der Tann
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/