From: PFG <gora notthispart.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: Druga zasada termodynamiki a wikipedia
Istota sprawy jest taka: jeśli układ może coś wymieniać z otoczeniem,
z jego entropią może dziać się cokolwiek, byleby entropia całości nie
malała; co konkretnie się będzie działo, zależy od tego jaki układ,
jakie otoczenie, jakie procesy, co wymienia etc. Jeśli układ nie może
niczego wymieniać z otoczeniem, jego entropia nie może maleć.

>wobec powyzszego mozna by uznac ze chodzi o wymiane ciepla z
>otoczeniem. Jezeli zachodzi to kwazystatycznie (nieskonczenie powoli)
>to DQ ma czynnik calkujacy i jest nim wlasnie 1/T.

No tak, to jest termodynamiczna definicja temperatury bezwzględnej,
ale co z tego miałoby dla obecnej dyskusji wynikać? Jest to poniekąd
masło maślane: jeśli kwazistatycznie, to znaczy, że jest stale
nieskończenie blisko stanu równowagi ze względu na przekaz ciepła,
a jeśli jest w stanie równowagi ze względu na przekaz ciepła, to
znaczy, że ma okresloną temperaturę (zerowa zasada termodynamiki).
--
Paweł
twierdza konserwy polskiej fizyki


From: "SOLO" <solox poczta.onet.pl>
Subject: Re: Grawitomagnetyzm w labie ESA
Użytkownik "PFG" <gora notthispart.if.uj.edu.pl> napisał w wiadomości
news:58h1j352qkm4g00tarl5oiiv9s1n3m3ft6 4ax.com...
>
(...)
- potencjalnych wyjaśnień takiego zjawiska
> może być kilka, rzecz jest niewątpliwie warta zbadania i warta
> doświadczalnej weryfikacji przez niezależne pomiary. Wcale nie jest
> jednak oczywiste, że ma to cokolwiek wspólnego z grawitacją.

Proponuję zwrócić uwagę na zdanie:
"
Small acceleration sensors placed at different locations close to the
spinning superconductor, which has to be accelerated for the effect to be
noticeable, recorded an acceleration field outside the superconductor that
appears to be produced by gravitomagnetism. "

Śledząc prace nad tym eksperymentem gdzieś znalazłem, że chodziło o wartości
rzędu mN. Czyli jak na przewidywania OTW gigantyczne.
Pewnie rotująca "zwykła" masa takiej wartości jak w eksperymencie będzie
generowała efekt niemierzalny, taki jak powinien mniej więcej być :-). A
wirując nadprzewodnik mamy efekt wiele rzędów wielkości większy. Ma wiec
znaczenie stan kwantowy obiektów składających się na wirujący pierścień.
Może wpływają na np. cząstki wirtualne? Skoro są wszechobecne to może robią
coś więcej niż tylko pojawiają sie i znikają, no i jeszcze zaburzają pomiary
ładunku e :-).
Co masz na myśli mówiąc o kilku potencjalnych wyjaśnieniach tego zjawiska
zaobserwowanego w eksperymencie?
SOLO.



From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: wymiar & pomiar
"ksRobak" <robakks gazeta.pl> wrote in message news:fe7ddi$s58$1 inews.gazeta.pl...
> pl.sci.filozofia,pl.sci.fizyka
> Temat: wymiar & pomiar
>
> Co stoi na przeszkodzie by ludzie zrozumieli różnicę pomiędzy
> wymiarem a pomiarem? Dlaczego moje wyjaśnienia w tej materii
> pozostają bez echa w postaci 'acha' ? :-(
> Przecież nie ma (sic!) innej możliwości wyjaśnienia różnicy
> 'znaczenia' DWÓCH SŁÓW:
> 1. wymiar
> 2. pomiar
> niż OPIS werbalny (zwerbalizowany) za pomocą innych słów języka,
> jak najbardziej potocznego i jak najbardziej POWSZECHNEGO.

Zgadza sie.

pomiar - ustalenie miary okreslonej wielkosci fizycznej;
tez: wynik takiego mierzenia
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2504254

wymiar
1. wielkosc czegos materialnego, rozpatrywanego ze wzgledu
na swoja dlugosc, szerokosc i wysokosc lub glebokosc
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2539803

A wiec pomiar to ustalenie wymiaru :-)

> przykład:
>
> : "lajkonix" <lajkonix gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisało:
> : W trójwymiarowej przestrzeni są tylko trzy wymiary.
> : Lajkonix
>
> "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> Gdzieś Pan widział trójwymiarową przestrzeń?
> Rzeczywista przestrzeń ma tylko JEDEN wymiar - OBJĘTOŚĆ.
> Edward Robak*
> /End przykład.

Rzeczywista przestrzen i obiekty w niej zanurzone moga
miec tyle tylko wymiarow ile ktos je opisujacy potrzebuje.
Oprocz trzech wymiarow geometrycznych obiekty moga miec
wymiary smakowe, wymiar glosnosci, wymiar koloru, wymiar
na osi miekkosc-twartosc, slodkows-gorzkosc itp..

Opis dowolnego przedmiotu rzeczywistego, oprocz objetosci
MUSI zawierac inne cechy pozwalajace rozroznic akwarium
o objetosci piec litrow i butelke wina o objetosci 5L.

> Czy ktoś z czytających ten tekst WIE co oznaczają słowa:
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Rzeczywista przestrzeń ma tylko JEDEN wymiar - OBJĘTOŚĆ.
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tak, ja wiem. Ze Robak porzucil skompromitowana liczbe Re1
(nieskonczona ilosc liczb naturalnych) i teraz zajmuje sie
innym swoim urojeniem: zabawa ciagnie sie w nieskonczonosc.
Jak mu sie znudza wymiary i kolory punktow to wrocimy
znow do liczby Re1. A noz widelec osoby ktore zadaly mu
tu na pl.sci.filozofia kompromitujace pytania odnosnie
liczby Re1 (efektywnie uciszajac go na ten temat) zapomna
sobie i gdy znowu Robaczyna przyjdzie na pl.sci.filozofia
z tematem Re1 to nie bedzie komu go wysmiac... :-)

> Czy ktoś z czytających ten tekst WIE, dlaczego rzeczywista przestrzeń
> ma tylko JEDEN wymiar - OBJĘTOŚĆ ?
> Czy ktoś z czytających ten tekst umie uzasadnić, że rzeczywista przestrzeń
> ma tylko JEDEN wymiar - OBJĘTOŚĆ?
> Nie ma wśród czytających takich osób, które WIEDZĄ i UMIEJĄ?
> A TY - zwracam się do Ciebie:
> nie WIESZ i nie chcesz wiedzieć?
> Tak?
> nie UMIESZ i nie chcesz umieć?
> Tak?
> Z kim więc mam odkrywać PRAWDY o Świecie, o Ziemi ... o tej Ziemi.
> Tej Ziemi. (!)
> coooo???
> Z "synami" z przyszłości???????
> Przecież przyszłość jest TERAZ.! :)
> przyszłość się dzieje (czyt: d z i e j e).

Ty, moze wykombinowalbys sobie syna, co?
Moze on Cie *zrozumie*?
Jest duza szansa ze to co masz to schorzenie genetyczne
a wiec i Twoj syn to bedzie mial i bedzie mu po prostu
latwiej zrozumiec kogos z tymi samymi dewiacjami mozgu.


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: wyrażenia dwumianowane
On Wed, 07 Nov 2007 16:06:26 -0000, Michał Jędryka wrote:
>Fizykę skończyłem ładnych parę lat temu. Niestety nie pracuję w
>zawodzie związanym z tą piękną dziedziną ludzkiej wiedzy. Ale mój syn
>rozpoczął edukację w szkole podstawowej. Jest w trzeciej klasie szkoły

Hm, czy oni juz maja liczby dziesietne tzn np 1.86m mozna bylo
zapisac?

Wydaje mi sie ze niepotrzebnie sie czepiasz - ucza dzieci myslec,
a czasem sie przyda wiedza jak odjac 6cm od 1.5m ..

J.


Sieci osiedlowe w Warszawie


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak to działa?
On 27 Sep 2007 21:16:06 +0200, niemand wrote:
>Przepraszam za elementarne pytania. Gnębi mnie problem budowy
>atomu. Na początek model Bohra - najprostszy: proton i
>elektron. Ładunki przeciwnego znaku ale bezwzględnie równe -
>wszystko się zgadza! Jeżeli dodamy jeden elektron - nie ma
>już równowagi! (-2 =|= +1? W jaki sposób to się równoważy???

Po pierwsze - zazwyczaj mamy uklad ile elektronow - tyle protonow
np atom helu.

Po drugie - jeden proton moze przyciagac wieksza ilosc elektronow.
W klasycznym podejsciu jesli miedzy dwa elektrony posrodku
wsdadzimy proton, to elektrony sie 4x slabiej odpychaja
niz proton je przyciaga. Chyba nawet ze 6 czy 8 elektronow
zmiesciloby sie na jednej kolowej orbicie.

Po trzecie - klasyczne podejscie do atomu sie nie nadaje.
Czytac o mechanice kwantowej, o wiazaniach chemicznych, o orbitalach,
o rownaniu Schroedingera.

>Inne pytanie: jeżeli funkcjonują układy 1 proton
>+n elektronów, to czy są układy 1 elektron + n protonów?
>A jeżeli nie, to dlaczego???

1 elektron + n protonow to sie zdarza - silnie zjonizowane atomy.
1p+n*e to nie slyszalem .. ale moze tez sie zdarza.

Za to 3/4 chemii opiera sie na przeskokach elektronu
i ukladach z rozna iloscia elektronow i protonow ..

J.



do sasiedniego atomu .. a moze

>
>Pozdrawiam
>
>Niemand


From: Przemek Borys <pborys malpadione.ids.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Pr=EAdko=B6=E6?= chwilowa
Aleksander Nabagło <n ap.krakow.pl> wrote:
>> Prosze powiedzcie mi, bo nie moge nigdzie znalec..czym sie rozni
>> predkosc srednia od wartosci sredniej predkosci? jak sie to ma w
>> zastosowaniach?
> Wsiadasz do samochodu,
> zapisujesz stan licznika L1 w kilometrach;
> przez godzine jezdzisz po miescie,
> szybciej, wolniej, czasami stoisz na
> czerwonym swieltle,
> wpracasz do punktu wyjsciowego;
> odczytujesz stan licznika L2 w kilometrach.
> Predkosc srednia dla tej godziny = 0
> Srednia wartosc predkosci = (L2 - L1)/ 1h

Cos mi tu nie gra:)
Ostatnie zdanie byloby prawdziwe gdyby brzmialo "Srednia wartosc modulu
predkosci" lub "Srednia wartosc szybkosci":)
Odnosnie pytania oryginalnego - moim zdaniem roznica tylko w semantyce.


From: "bartekLTG" <barSPAMtekltg op.ciach.pl>
Subject: Re: magnesy - co o tym myslicie?

Użytkownik "Mateusz Nowaczyk" <niedasie pkp.pl> napisał w wiadomości
news:fb2p6b$mar$1 news.onet.pl...
>
> "H.D." <hdot vp.pl> wrote in message
> news:fb1ss4$11am$1 news2.ipartners.pl...
>>
>> Użytkownik "bartekLTG" napisał
>> >
>> > W duzej odległoœci tak, jak miedzy dipolami, czyli
>> > przy ustawianieu biegunami do siebie jak ~r^4.
>> > Z bliskiej odleglosci oczywiscine mniej,
>> > jesli płaszczyzny sa b blisko, w przyblizeniu stałe.
>> >
>> Jezeli magnes potraktujemy jako zwoj z pradem to to wychodzi nadal r^2.
>> Mozesz podac namiar gdzie jest pokazane ze to r^4 ?
>>
> Siła przyciągania nie jest zależna od pola B (jak w elektrostatyce), tylko
> od jego gradientu. Pomyliłeś się przy różniczkowaniu :)


Uściślając, nie do konca od gradientu.
poprawny wzror to F= \nabla(m*B) [1]
* -mnozenie skalarne
m -moment magnetyczny naszego magnesu.
B -pole zewnetrzne

m (x) (\nabla (x) B) = \nabla(m*B) - (m*\nabla)B

JEsli przez nasz dipol nie przechodzi zaden prad
wytwarzajacy pole zewnetrzne, mamy
F= (m*\nabla)B

Na składowych widać lepiej, F_j = m_i dB_j/dx_i
[rozniczkowanie czastkowe!]
To samo, co dla dipola w polu E.

[1]wydaje mi sie, ze bylo w Schiffie.
Chetnemu moge podeslac.
Wyprowadzenei nei ejst dlugie, ale przepisywac
wrozkologii nie ma sensu. Liczymy to dosc brzydko.
Zalozmy, ze mamy rozklad pradu j(x), całkujemy
wzor na siłe odzialyjaca na prad w polu B.
pole B rozpisujemy w taylora do pierwszego wyrazu.
J i przesuniecia z taylora mozemy zwinac do momentu
magnetycznego.


pozdr
bartekltg


From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_ wp.pl>
Subject: Re: "Pseudonaukowe bzdury" Przewodasa

Użytkownik "Jacek Maciejewski" <jacmac.wytnij o2.pl> napisał w wiadomości
news:103t14rd15x27.ioqdst3ts0zg$.dlg 40tude.net...
> Dnia 20 Oct 2007 11:30:44 +0200, Przewodas napisał(a):
>
>> Myślicie, że jak
>> Chrostowski czegoś nie wie, to tego nie ma?
>
> Myślimy że prowadzenie dyskusji w sądzie to najgłupszy jak dotąd pomysł na
> jaki wpadłeś :)
> Konradzie, napisz lepiej jakąś nową SF bo się marnujesz.

Dodam jeszcze od siebie - mylisz pojęcia. "Nieuk" to nie ocena
kompetencji, tylko stanu wykształcenia. Musi to być nielichy
bałwan, skoro Cię pozwał do sądu za coś takiego, ale to nie
dowód, że jest nieukiem.



From: "szumek" <kszumek interia.pl>
Subject: Re: Jak zrobić mieszaniną gazów

Użytkownik "szumek" <kszumek interia.pl> napisał w wiadomości
news:fefpo7$ib9$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Kuropat" <cicikoko wp.pl> napisał w wiadomości
> news:fefinu$a06$1 nemesis.news.tpi.pl...
> > szumek napisał:
> >
> > > może mi ktoś podpowie jak zrobić mieszaninę gazów z dokładnością +-2%
> > > 13,5% N2
> > > 83% He
> > > 4,5% CO2
> > > mając do dyspozycji butle 150 Bar z poszczególnymi gazami
> > > do 4 butli pod niedużym ciśnieniem do 10 Bar
> > > ma ktoś jakiś pomysł ?
> >
> > Pomysł ?, to są rutynowe operacje.
> >
> > Rutynowe, ale też niebezpieczne dla tych co tego nigdy nie robili,
> > dlatego mam mieszane uczucia, czy udzielić ci instrukcji. TO POWINNO SIĘ
> > WYKONYWAĆ POD OPIEKĄ KOGOŚ KTO SIĘ NA TYM ZNA. Sam opis to trochę
mało.
> >
> > Po za tym trzeba przygotować trochę sprzętu, którego może nie masz.
> >
> > 1. Trzeba posiadać reduktory ciśnienia na butlach (N2,CO2,He) na helu
> > ciśnienie wylotowe 1 MPa ( z tym będzie kłopot bo typowe to 0.1 lub 0.3
> > MPa a potrzeba 1 MPa)
> > 2. Butle należy spiąć wężami wysokociśnieniowymi ( ze stalowym splotem),
> > w środku trójnik metalowy z podłączeniem do precyzyjnego manometru.
> > 3. Butlę do której chcesz naładować musi być ewakuowana ( czyli
> > odpompowana pod próżnią)i najlepiej kilkakrotnie napełniona azotem,
> > odpompowana itd. w ostatniej operacji napełniona azotem do nadciśnienia
> > 0.35 MPa
> > 4. Teraz doładowujemy butlę CO2 do nadciśnienia 0.80 MPa
> > 5. Ostatnia operacja - najbardziej ryzykowna - doładowujemy helem do
> > nadciśnienia 9 MPa.
> >
> > Uwaga: dokładność składu mieszaniny zależy od dokładności manometru
> > użytego do pomiarów ( zwykłe manometry do tego niestety nie nadają się)
> >
> > Skład mieszaniny powinien jednak zawsze sprawdzony na drodze analizy.
> > Aha skład mieszaniny wewnątrz butli po zmieszaniu nie jest jednorodny(
> > wbrew pozorom dyfuzja gazów pod ciśnieniem nie jest zbyt wysoka) i
> > zwykle dopiero po upływie 1 doby jest w miarę jednorodny.
> >
> > == Kosa
>
> pytanie doi kolegi czemu napełnienie helem jest najbardziej ryzykowne ?
> dla mnie potrzebne sa niewielkie ciśnienia
> aby skład był w miarę dokładny
>
> reduktory na butlach mam
> ciśnienie w butli docelowej może być nawet 0,2 Mpa
> ewentualnie jak zrobić mieszaninę pod ciśnieniem 0,2 Mpa wprost do
automatu
> macie pomysły na przepływomierze ?
> oczywiście chodzi o skład objętościowy
> pozdrawiam


kolega podsunął mi dobry pomysł z ważeniem butli mam nawet wagę z
dokładnością do 1g więc chyba wystarczy
tylko jak mam przeliczyć
skład objętościowy na wagowy tej mieszanki
pozdrawiam



Sieci osiedlowe w Warszawie


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: nieliniowosc powietrza
On Mon, 5 Nov 2007 14:00:27 +0100, Janusz U. wrote:
>Ciekaw jestem czy dla fal radiowych
>zjawisko takie w ogole wystepuje i jakiego rzedu jest to nieliniowosc.

W praktyce to chyba w okolicach zera.
pelno fal radiowych w okolicy a jednak sie nie mieszaja.

moze gdzies przy bardzo duzych natezeniach, do celow radiowych
nie uzywanych :-)

J.


From: contemplatron <j.wierny gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Fizyka,_buddyzm,_filozofia=2E_Pytania_o_rzeczywisto=B6=E6=2E?=
Fizyka, buddyzm, filozofia. Pytania o rzeczywisto=B6=E6.

Zapraszamy na dyskusj=EA, w kt=F3rej udzia=B3 wezm=B1:
prof. W=B3odzis=B3aw Duch (kognitywista, fizyk, UMK w Toruniu)
dr Artur Przybys=B3awskim (filozof, Uniwersytet =A3=F3dzki)

Impreza inspirowana jest ksi=B1=BFk=B1 "Nowa Fizyka i Kosmologia. Rozmowy z
Dalajlam=B1":
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=3D878

Spotkanie odb=EAdzie si=EA 19 pa=BCdziernika 2007
(godzina b=EAdzie znana pod koniec wrze=B6nia)
w "Dom Muz", Toru=F1, ul. Podmurna 1/3.

Wst=EAp wolny.

Aktualne informacje na stronie:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/events.php?m=3Ddetails&id=3D77


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: forum wynalazcow
On Sun, 4 Nov 2007 19:35:35 +0100, H.D. wrote:
>Użytkownik "J.F." napisał
>> W dodatku tu mamy bardzo zgrabne polaczenie obu idei - klasycznego
>> smigla i odsrodkowej turbinki.
>>
>Pomysl interesujacy ale nalezy go przeliczyc czy "grube smiglo na koncu
>nie bedzie bardziej przeszkadzac niz pomagac .

Widzialem w dzialaniu - pomagalo, a przynajmniej tak sie wydaje.

Wcale nie musi to byc na koncu wyprowadzone, no i wydaje sie ze trzeba
nad tym wyprowadzeniem popracowac.

>Mysle, ze praca dyplomowa na wydzialach lotniczych na ten temat
>bylaby bardzo interesujaca rowniez dla fizykow :-)

Calkowicie popieram.

J.


From: Jacek Szaniawski <im nothere.com>
Subject: Re: Zachowanie wody w kosmosie
"WM " <ciekaw1 WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:

>Jacek Szaniawski <im nothere.com> napisał(a):
>
>> "WM " <ciekaw1 WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
>>
>> >Adasko <dospamu11 wp.pl> napisał(a):
>> >> "czesc wyparuje. w czasie parowania zabierane jest cieplo wiec woda
>> >> ktora nie wyparowala obniza swoja temperature. az do punktu
>> >> zamarzniecia. pozniej to co zamarzlo zaczyna sublimowac ale to jest
>> >> wolniejszy proces"
>> >>
>> >
>> >Do sublimacji potrzebne jest ciepło.
>>
>> nie widze sprzecznosci z tym co napisalem
>
>Dodam tylko, ze sublimacja lodu w prózni ustaje poniżej temperatury t>100K

to rzeczywiscie nie bedzie sublimacji


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: Definicja ampera
On Fri, 21 Sep 2007 14:53:57 +0200, Borneq wrote:
>Użytkownik "Przemek Borys" <pborys malpadione.ids.pl> napisał w wiadomości
>> Zaleznosc od r, nie od r^2 :)
>
>To można powiedzieć że jendostki elektromagnetyczne można wyrazić za pomocą
>kg,metr,sekunda z wykładnikami połówkowymi - Amper to pewna wielokrotność
>kg^1/2 * m^1/2 * s^-1

Podobnie jak mozesz powiedziec ze kg pewna wielokrotnosc metra .. bo
mozemy odwzorowac podajac rozmiary kostki platyny.
A metr to juz oficjalnie wielokrotnosc sekundy - bo definicja jest
taka ze jest to odleglosc przebyta przez swiatlo w 1/299xxxxxx s

>Culomb to kg^1/2 * m^1/2 a Henr to metr
>Gdyby zdefiniować jednostkę natężenia taką aby siła wynosiła 2 niutony
>zamiast 2e-7,
>wtedy przenikalność magnetyczna wynosiła by 4 Pi (bez jednostek)

Troche niepraktyczna by byla, bo bardzo duza.
Ale po co ci 4pi - wez taka zeby byla 1 :-)

I takie uklady jednostek tez byly.

J.



WIFI w Warszawie


From: "wkurvviony" <pies_na_teorie.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Astrologia Kwantowa, qui penis...
M <bez-mirmil30-spamu wp.pl> napisał(a):

> Wkurvviony pisze:
> > Buźka :)
> > -> No to do dziela trolu!
> > http://www.const.physics.edu.pl/index.php?a=bariony
> >
> > Ładunek neutronu q = (-0,4 ± 1,1) · 10^-21 e
>
> Urzekła mnie twoja głupota. Jeden wielki ROTFL. Pisać się już nauczyłeś,
> jeszcze czytać się będziesz musiał nauczyć (ze zrozumieniem).
>
> M.
>

Hehe...
a tobie cenzorzy jak zwykle obcinają merytoryczne fragmenty postów ;)

A na poważnie odpowiem ci tak:
mnie nie interesują opinie ludzi oszołomionych osiągnięciami oficjalnej
nauki, zrozumiał ?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: Delfino Delphis <Delfino tuczytam.pl>
Subject: Re: Kurs pedagogiczny potrzebny ?
Dnia Fri, 19 Oct 2007 08:43:32 +0000 (UTC), are napisał(a):
> Wiec faktycznie nie ma ani slowa o kursie pedagogicznym, ale
> czy osoba bez kursu pedagogicznego moze w trakcie robienia
> doktoratu prowadzic normalnie zajecia ze studentami (skoro
> chce byc zatrudniona na uczelni)?? A jakby wszystko sie udalo
> i po doktoracie osoba chce byc zatrudniona na uczelni i prowadzic
> takie zajecia normalnie jako wykladowca - a nie ma kursu?

Tak moze. Pedagogiczny jak sama nazwa wskazuje odnosi sie do dzieci. Co
prawda studenci bywaja w zargonie nazywani dziecmi, ale... :P
>
> Pytalem sie o to jednego doktoranta ktory mial z nami zajecia
> - i mowi, ze on wprawdzie ma zrobiony kurs, ale nie ma sensu
> go robic, bo nikt od niego tego nie wymagal przy zatrudnianiu.
>
Jest sens o ile chce sie np. uczyc aby dorobic. To najprostrza i
najlepsza mozliwosc. Robienie go potem na wlasna reke to ciezka
sprawa i do tego kosztowna.


--
Per aspera ad astra


From: =?iso-8859-2?Q?Maciej_Wo=BCniak?= <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: czym jest energia?

Użytkownik "Tom" <tom979 o2.pl> napisał w wiadomości
news:fak3cg$n69$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
>> A to moja sprawa. Wiesz, możesz uważać, że wykręcanie
>> się od przodownictwa pracy to coś złego, ale to ja
>> wygram - Ty wyprujesz sobie flaki w beznadziejnych
>> próbach realizacji nierealizowalnych propagandowych
>> haseł, a ja leżąc na tapczanie będę się z Ciebie
>> śmiał.
>
> To ty uważasz, że to jest nierealizowalne i ty uważasz, że są to
> propagandowe hasła.

Zgadza się.

> Ja tak nie uważam.

To źle uważasz.

> Uważam, że są to podstawy rozumowania, które należy wyjaśnić byśmy mogli
> chociażby rozstrzygnąć czy bardziej sensowne jest leżenie i nic nie
> robienie, czy też lepiej jest być przodownikiem pracy.

To źle uważasz.

> Ale jeżeli wolisz leżeć i nic nie robić to twoja sprawa.
> Ja wolę być przodownikiem pracy.

Zauważyłem.


From: Tom <tom979 o2.pl>
Subject: Re: czym jest energia?

> A nie przyszło Ci do głowy, że przy współpracy fizyki i filozofii
> tych kwestii też się nie rozwiąże? Przyjrzyj się tym kwestiom. Są
> źle postawione. Nie da się ich rozwiązać.
>

Być może masz rację, że są źle postawione. Ale w takim razie należałoby
te kwestie postawić dobrze. A aby dobrze te kwestie postawić potrzebna
jest współpraca fizyki i filozofii.
Przecież jakoś ten świat istnieje. Trzeba tylko wyjaśnić jak on istnieje.

> Można też się zetknąć z niechęcią filozofów do innych filozofów.
> Fizycy akurat trzymają się razem.

Tylko dlatego trzymają się razem, bo operują bezpiecznymi twierdzeniami.
Okopują się na swojej wiedzy pewnej i nie chcą poza nią wychodzić.
Wszelkie wyjście poza granice pewności jest traktowane jako coś złego.
Jako niepotrzebne filozofowanie.
Myślę, że jest to zwykłe tchórzostwo albo wręcz lenistwo.
Nie chcę się pomyśleć nad prawdziwymi problemami.
Przyznanie się do tego, że my czegoś nie wiemy byłoby źle traktowane.
Każdy chce być najmądrzejszy i być traktowany jako ten co wie wszystko.
Dużo łatwiej powiedzieć, że to nie nasze kompetencje.


From: "zdumiony" <zdumiony jestem.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kot_Schr=F6dingera_okiem_realisty?=
Użytkownik "jagen" <jagen poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1191611669.495965.83610 r29g2000hsg.googlegroups.com...

> wszechświecie? Teoretycznie, ja nic nie wiem. Z punktu widzenia
> materii, wiem tylko co mi oczy, uszy, nos i skóra pokażą. Czyli znam/

Ale aby te dane były wspólne i osoby mogły się spotkać to musi być jakiś
wszechświat, nawet jak jest strzelanka sieciowa to świat musi być spójny

> Teoretycznie, dla tego obserwatora prezydent Kaczyński/Tusk oscyluje.
> Dopóki ktoś ze zredukowanego świata, w którym wybrano Kaczyńskiego lub
> Tuska nie przyjedzie i mu o tym nie powie.

Ale to nie jest żadna redukcja tylko przejście z niewiedzy do wiedzy

>> Nawet nie pisze, że zaczęło się od BingBangu, ale ża ta historia została
> Nie została dorobiona, bo dane doświadczalne mówią inaczej.

Dane doświadczalne mówią że nie było Wielkiego Wybuchu?


Kosmetyki - mleczka, szampony, środki przeciw cellulitowi


From: "doktorek" <qubus mediclub.pl>
Subject: Re: przyszlosc wydzialow fizyki
ok, wszyscy jestescie szczesliwy i zadowoleni to w porzadku.
wszyscy sie wykazujecie i wszyscy jestescie swietni, tez w porzadku

wlasciwie to co mnie to obchodzi i tak nic nie zmienie.
przy okazji moj znajomy spawacz stwierdzil, ze bardzo dobrze spawam wiec
moze tam sie wykarze.

skoro uwazacie, ze skonczenie trudnych studiow i zrobienie doktoratu to
zadna praca i nic uznaniowego, no i stawiacie to na rowni z "wykazujacym"
sie spawaczem po zawodowce lub nie no, to faktycznie szkoda czasu na
pisanie.

niedlugo nikogo juz w tym kraju nie bedzie bo z programu w TV wynika, ze
spawacze tez juz wyjechali. Tych lepszych naukowcow tez juz nie ma, lekarzy
tez - zostaly tylko ofermy zyciowe, ktore sie nie rusza bo tu maja rodziny
i madrale, ktore gdzies po ciuchu , na boku itd oraz stary beton naukowy,
ktory i tak wezmie mlodszemu kase z grantu - bo przeciez gdyby nie on to
grantu by nie bylo.

ludzie, zmience troche myslenie i popatrzcie jak zwykly, szary czlowiek.
to , ze nie warto byc polakiem to wqiem, ale to , ze nie warto byc
wyksztalconym polakiem to juz kanal.

skasuje sobie ten watek, bo jak pomysle co odpiszecie to jeszcze zawalu
dostane, wyksztalciuchy jak to jeden madry powiedzial.



From: Tom <tom979 o2.pl>
Subject: Re: czym jest energia?
Krzysztof pisze:
> On 18 Sie, 17:21, Tom <tom... o2.pl> wrote:
>>> Ten wzór pokazuje tyle samo, co u wspomnianego wcześniej Leibnitza: E
>>> ~ v^2
>>> Chyba pomyliły Ci się stara definicja materii (masa) z nową (masa i
>>> energia).
>> Energia to własność ciał. Masa to także własność ciał. Te własności są
>> wyrażane za pomocą matematyki. Czy z sumy jaką daje jedna własność i
>> druga własność wynika, że istnieje jakaś materia, która byłaby inna niż
>> także własność?
>> Dwie rzeczy tej samej natury dodane do siebie dają coś co jest tej samej
>> natury. Czyli materia jest własnością. Czyli czystą matematyką.
>
> Nie dodane i nie własności. Dla przykładu: sprężystość jest
> właściwością mechaniczną, także jak elastyczność i plastyczność.
> Wszystkie te właściwości występują w ciele stałym tylko w różnych
> proporcjach i dlatego w normalnych warunkach mamy ciała twarde,
> elastyczne i plastyczne.
> Masa i energia to są dwie formy materii.
> Czystą matematyką są działania na liczbach bez miana.
> Fizyka używa liczb mianowanych i niemianowanych.
>


A czy możesz cokolwiek więcej o tej materii powiedzieć niż to, że masa i
energia są jej formami?
Co jeszcze możesz powiedzieć o tej materii?

Atom w ponad 99% składa się z próżni. Tylko niecałe jeden procent to coś
co się nazywa materią. Ale to coś wcale nie przypomina twardych
rozciągłym bytów znanych z doświadczenia. można tylko podawać model
matematyczny elektronu czy protonu.

Hipoteza istnienia jakiejś materii różnej od struktury jaka jest nam
dostępna w doświadczeniu, nie jest potrzebna by wytłumaczyć świat.
Świat można opisać używający tylko wzorów matematycznych.
Po co więc powoływać do istnienia coś co nie jest potrzebne.


następna strona