From: "Kaśka" <kaha01 buziaczek.pl>
Subject: Senny żółw czerwonolicy
Witam,
Mam takie pytanko. Moja żółwica od dłuższego czasu siedzi ciągle pod
wysepką, prawie stamtąd nie wychodzi i prawie cały czas śpi Wydaje mi się,
że w lato żółw powinien być bardziej aktywny a jakoś tego ostatnio nie
zauważyłam..Wydaje mi się też, że straciła nieco apetyt.. Żółwica ma około
6 latek. Temperaturę wody ma ustawioną na około 26 stopni. Trochę zaczynam
się o nią martwić. Czy to normalne zachowanie?
Pozdrawiam
Kaśka
From: mabix <mabix op.pl>
Subject: Re: Chory =?ISO-8859-2?Q?=BF=F3=B3w_ozdobny?=
marynarz napisał(a):
> Mam chorego żółwia objawy:
>
> Opuchnięta lewa łapa oraz nie chce jeść od 5 dni.
>
> Chciałbym wiedzieć co mu dolega może macie jakieś pomysły?
>
juz ci mowilam. idz do weterynarza.
From: "Barbara" <basiao-s gazeta.pl>
Subject: Sprzedam terrarium
Witam
Mam do sprzedania terrarium po legwanie . Wym. dl.110 cm, wys.80cm, szer 65
cm. Do terrarium dodam solidny stolik, na ktorym ono stoi. Cena 600 zl.
Odbior osobisty Warszawa-Sluzewiec.Moge podeslac zdjecia na maila.
Pozdrawiam
Barbara
From: "Hans Kloss" <necr0c0w.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Co_lubi=B1_wasze_l=B1dowce=3F?=
Agnieszka <altruizyna tlen.pl> napisał(a):
> Na podstawie Twoich dotychczasowych wypowiedzi wnioskuję, że
> ,,podejście właściwe/rozsądne/korzystne" to karmienie żółwi tak jak Ty,
Wlasciwe? Ja bym to raczej nazwal podejsciem REALISTYCZNYM. Po prostu nie
bardzo sobie wyobrazam przecietnego hodowce ("ehm... chyba wlaciwszym
okresleniem bylby "trzymacz") stepowca ktory co kilka dni ugania sie po
okolicy w poszukiwaniu lisci 47 najodpowiedniejszych dla zolwia roslin.
Zejdzmy na ziemie- 90% zolwi bedzie dostawac to co jest dostepne w pobliskim
warzywniaku + liscie 2-3ch latwych do rozpoznania i pospolitych roslin (o ile
rosna w poblizu miejsca zamieszkania "hodowcy"). I to jest maximum co mozna
osiagnac poprzez uswiadamianie przecietnego posiadacza stepowca. Niech
przestanie podawac mu NON STOP pokarmy pochodzenia zwierzecego, niech
przynajmniej co tydzien ruszy d... i nazrywa zwierzakowi zapas mleczu i
konicznyny (pelno tego wszedzie i rozpoznac latwo) a wracajac z pracy czy ze
szkoly niech zerwie kilka garsci swierzej trawy. Niech skorupki jaja czy
liscie burakow zamiast w smietniku laduja w zolwiowym terrarium. Niech wie ze
zolw chetnie zre kwiaty i liscie roz, malwy, drzew owocowych- i dobrze byloby
gdyby przynajmniej od czasu do czasu pojawialy sie one w zolwiowym
jadlospisie. Jezeli ktos ma latwy dostep do lisci malin albo jerzyn (te
ostatnie bywaja czasem dostepne nawet w zimie!) to tez warto ich dla zwierzaka
nazrywac.
Na ogol zadna z ww roslin nie moze byc jednak dla zolwia pokarmem podstawowym,
tzn tym podawanym najczesciej. Co ma nim w takim razie byc? Ja postawilem na
kapuste pekinska- tania, latwo dostepna przez caly rok, zachowuje w lodowce
wzgledna swierzosc nawet przez kilka tygodni. I poki co (to juz 17 lat,
przypominam) zupelnie nic nie wskazuje na to zeby fotografia ktoregos z moich
zwierzakow pojawila sie w sieci z podpisem "oto zgubne skutki monotonnego
karmienia kapusta pekinska".
> Dlaczego uważasz, że ta dieta jest ok.?
Dlatego ze mniej wiecej tak radzil mi swego czasu czlowiek, w ktorego rodzinie
zolw stepowy zyje od 80 lat . Jesli to nie jest dla Ciebie wystarczajacy powod
to trudno...
> Miłego łikendu
Nawzajem;).
J-23
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Hans Kloss" <necr0c0w.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Co_lubi=B1_wasze_l=B1dowce=3F?=
Agnieszka <altruizyna tlen.pl> napisał(a):
> Krok po
> kroczku, opisane są konsekwencje karmienia żółwi lądowych sałatą (jak
> i dlaczego wypłukuje wapń z organizmu) i białkiem zwierzęcym (dlaczego
> uszkadza nerki i wątrobę) - z punktu widzenia objawów klinicznych.
> http://www.dracomagazyn.pl/?zawartosc=4&modul=numer&grupa=4
Jak czytam takie rzeczy (dieta dla zolwia: ser, mieso, salata, marchew, czasem
jablko, banan) to zaczynam rozumiec podejscie ortodoxyjne (wylacznie babka
lancetowata i bluszczyk kurdybanek). W ten ostatni sposob nie zameczy sie
przynajmniej zwierzecia o ile takim pokarmie zdola zebrac odpowiednie zapasy
tluszczu zeby przezimowac bez klopotu.
> Co do nieszczęsnych arbuzów - to chyba z książki
> Pana M. Orłowskiego jest?
Informacja jest od Rosjanina, w ktorego rodzinie hoduja stepowce od kilku
(ludzkich ;)) pokolen, ale zapytalem go o to istotnie zainspirowany Orłowskim.
Ruski potwierdzil, ma rodzine w Uzbekistanie i Turkmenistanie i na wlasne oczy
widzial. Ogolnie staram sie trzymac te zwierzaki tak jak mi to rusek opisal i
jak dotad zyja w (chyba) dobrym zdrowiu. Rozmawialem z nim o zolwiach ladnych
pare godzin, teraz zaluje ze nie zapisalem albo nie nagralem tej rozmowy.
Mowil ciekawie i z sensem, twierdzil m.in. ze jego najstarszy stepowiec
pamieta czasy cara Mikolaja- a rozmawialismy w roku 1990 ;). Btw. nie od niego
kupilem swoje zolwie- on sie tym procederem nie paral (handlowal czym innym
;)) Spytalem dlaczego nie przywozi zolwi skoro sie na nich zna, odpowiedzial
ze swietnie sobie zdaje sprawe ze ludzie te zwierzeta zamecza wiec on nie chce
takich pieniedzy. Oto prawdziwy milosnik gadow ;).
J-23
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: mabix <mabix op.pl>
Subject: Re: Zima...zima...zima :)
KDK napisał(a):
>
> moje baraszkują:
> http://www.toya.net.pl/~kaniadk/html/-aba.html
>
>
Fajnie masz :) I masz sznaucerka :) Moj taki sam odszedl tej wiosny :(
From: "Szychowska Klaudyś :\)" <k300887 leo.wsinf.edu.pl>
Subject: Re: Zima...zima...zima :)
Witam :) Moje śłonko,sie znaczy Agamka brodata też średnio cieszy sie z
zimy...nie bedzie mógł wtedy polatać po dworzu i wogóle średnio sie wtedy
trzyma...jest ospały i nie ma ochoty biegać za świerszczami... :(
Użytkownik "mabix" <mabix op.pl> napisał w wiadomości
news:ffi0e6$2up$2 nemesis.news.tpi.pl...
> No i idzie zima :) U mnie rowniez :) I ciekawa jestem czy wasze zwierzaki
> terrariowe juz sie szykuja na te pore roku :) Moj zolw troche juz przybral
> na wadze, widac ze robi sie jak co roku troche pulchniejszy :) Modliszka
> ma wszystko gdzies i dzis wylniala na subimago :) Opowiadajcie co u was w
> terrariach sie dzieje :)
> pozdrawia Magda, Tuptek i Modli :)
From: "miranka" <annaw404 megapolis.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_pytanie_do_znawc=F3w_tematu?=
"sez" <ldjBEZ SPAMU.vp.pl> wrote in message
news:faogqi$d04$1 news.onet.pl...
> miranka napisał(a):
>
> > Czy to prawda, że wszystkie węże potrafią pływać, za to żmija
zygzakowata za
> > nic nie zbliży się do wody?
>
> Żmija na pewno umie pływać, więc spokojnie mogła przebywać na pomoście
> (co prawda unika ludzi, ale z drugiej strony bardzo lubi się wygrzewać w
> nasłonecznionych miejscach a pomost na pewno takim miejscem jest).
> Zresztą biotop żmiji to głównie tereny podmokłe...więc wody raczej się
> nie boi ;-)
Czyli to mogła być żmija... O unikaniu ludzi trudno mówić, bo ona na tym
pomoście była pierwsza. Ludzie zaczęli schodzić się później - to był dość
wczesny poranek - i poniekąd odcięli jej drogę powrotu na ląd.
> Owy "wąż wodny" to na pewno w rozumieniu tego pana zaskroniec zwyczajny
> (Natrix natrix). Ale skoro mówisz o wyraźnym wzorku, to raczej bankowo
> zaskroniec to nie był (którego swoją drogą bardzo rozpoznać po
> charakterystycznych żółtych plamach za głowa, którym zresztą zawdzięcza
> swoją nazwę).
Właśnie wiem, zaskrońca umiem rozpoznać.
> A co do padalca...to w końcu nie wąż :-)
Też wiem, ale ludzie w panice i z padalca potrafią żmiję zrobić:) Dzięki
serdeczne za wyjaśnienia.
Anka
> --
> * Pozdrawiam, Bartek /sez/
> * GyGy: 1327427
> * mail: http://www.cerbermail.com/?kvgBGzZBV1