From: Sebastian Bialy <heby poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wrrrr! =?ISO-8859-2?Q?W=B3osy_z_g=B3owy_rwa=E6=2E=2E?=
Bogdan wrote:
> Ja uzywam Benka i jest tylko wokól kuwety. Nigdzie dalej go nie obserwuję.

Potwierdzam, Benek jest ok. Ale tylko fioletowy (chyba najdrobniejszy)
pasuje naszej koci.


From: biluma&kotunio <biluma interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Wizyta_u_weta_i_=BFycie_przychodni?=
No niestety, nie ma drugiej sali. Fakt, jest troch=EA ciasnawo. Zawsze
udawa=B3o mi si=EA przy moich rzadkich wizytach wchodzi=E6 na pust=B1
przychodni=EA (widocznie mia=B3am szcz=EA=B6cie trafia=E6 w tzw.brak w
interesie). Lokalowo mo=BFe rzeczywi=B6cie stoj=B1 nienajlepiej, ale na
samych wet=F3w nie narzekam, bo to bardzo mili ludzie, wida=E6 ich
zaanga=BFowanie i fachowo=B6=E6. W =B6rodowisku zwierzy=F1c=F3w, maj=B1 dob=
r=B1 mark=EA
i s=B1 polecani przez wielu moich znajomych, kt=F3rzy korzystaj=B1 z us=B3ug
tej przychodni (D=B1browa G=F3rnicza na ul.Kosmonaut=F3w).
Co tyczy si=EA mojego Kocika, to on zawsze jest taki pieniacz i g=B3o=B6no
manifestuje swoje niezadowolenie. Mo=BFe troszk=EA ilo=B6=E6 ludzi go
zestresowa=B3a, no i mo=BFe "przeczuwa=B3" to zej=B6cie. Trwa=B3o to jednak=
mo=BFe
z 15 minut, potem wszyscy si=EA ju=BF wynie=B6li i sala by=B3a tylko dla
niego :)
Teraz =B6pi i troch=EA cierpi, po szczepieniu. Mam nadziej=EA, =BFe jutro
b=EAdzie mu ju=BF lepiej.
Pozdrawiam


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=AFywienie_kot=F3w?=
Anka wrote:

>>> kupi=B3am im kitekata. No i kitekat zosta=B3 wylizany do czysta...W =
=20
>>> zasadzie powinno mnie to ucieszy=E6, bo ulga dla kieszeni by by=B3a,=
=20
>>> ale jednak nie mam przekonania, =BFe to bardzo warto=B6ciowe jedzeni=
e.
> S=B3usznie nie masz. Perfumuj=B1 to czym=B6 kotolubnym, to bidectwa jed=
z=B1 :(
> Ca=B3kiem jak dzieci :-( Ka=BFde =B6wi=F1stwo, byle odpowiednio doprawi=
one jest =20
> cacy...

No koci przynajmniej coli nie wypij=B1 :)

>> Wieczorem na zmian=EA jest: wo=B3owina, indyk,
> Indyka dajesz surowego, czy gotowanego?

Surowego, przemro=BFonego.

> Ale tam s=B1 zawsze jakie=B6 jarzynki chyba, czy s=B1 same mi=EAsne? I=
m=F3wisz=20
> i gerberach Gerbera, czy w og=F3le o tych s=B3oiczkach dla dzieci, a j=
e=B6li=20
> tak, to kt=F3re z nich Twoje jedz=B1, to i ja wypr=F3buj=EA?

Z samego mi=EAsa, bez jarzynek:
http://www.e-piotripawel.pl/zakupywarszawa/index.php?t=3D27&ps=3D54248
http://www.e-piotripawel.pl/zakupywarszawa/index.php?t=3D27&ps=3D54249

> No, cena tej Sheby to jest kosmos. W=B3a=B6ciwie taniej by=B3oby karmi=E6=
=20
> ludzkim tu=F1czykiem i =B3ososiem, ale one, skubane, nie chc=B1.

Ludzkiego tu=F1czyka, nazwanego nawet "kotu=F1czykiem" chc=B1, ale morski=
e
ryby chyba nie sa najzdrowsze dla kot=F3w.

> Tzn. =B3ososia=20
> jednak nie pr=F3bowa=B3am, ale tu=F1czykiem Lisnera wzgardzi=B3y :-(
> A co my=B6lisz o zwyk=B3ej Shebie, tej w foremkach, jeszcze co najcz=EA=
=B6ciej=20
> si=EA zjada to wersja fricasse z indyka z jarzynami w bia=B3ym sosie. =
Ten=20
> sos szczeg=F3lnie lubi=B1. Ale jak im ugotowa=B3am w=B3asny, na czysty=
m mi=EAsie,=20
> to by=B3o b=B3eeee. Ja tam nie narzeka=B3am, sama zjad=B3am z przyjemn=
o=B6ci=B1 :-)

SOsy z puszek s=B1 bardzo ch=EAtnie zjadane, gorzej z reszt=B1 puszki. Ni=
e
uwa=BFam tych puszek za rewelacj=EA, wiec i nie namawiam.

>> Teraz Filip "miau" wrz=F3d =BFo=B3=B1dka, wi=EAc wszyscy
>> sprawiedliwie jedz=B1 tylko gerbery.
> Jejku, Tw=F3j Filip to jest pechowiec...A co z jego =B6liniank=B1?

Spuchni=EAta. Coraz bardziej si=EA o niego martwi=EA,
>=20
> A, w=B3a=B6nie, przy okazji, pisa=B3a=B6 kiedy=B6 o atakach padaczkowyc=
h Filipa, =20
> tylko wtedy nie mia=B3am g=B3owy, =BFeby dr=B1=BFy=E6 temat, bo napisa=B3=
a=B6, =BFe=20
> powody stresu u Filipa mog=B1 by=E6 do=B6=E6 dziwne. Jestem ciekawa, j=
akie.

Pierwszy zarejstrowany atak mia=B3, kiedy wymkn=B1=B3 mi si=EA na samowol=
k=EA do
ogrodu. Potem by=B3y to podr=F3=BFe, a w=B3a=B6ciwie zamkni=EAcie w trans=
porterze,
dwa razy nawet wymiotowanie okaza=B3o si=EA a=BF tak stresuj=B1ce :(

> Ja=20
> wprawdzie nie mam problem=F3w z koci=B1 padaczk=B1, ale za to podejrze=
wam, =BFe=20
> Murcia jest depresyjn=B1 kot=B1 i jak co=B6 j=B1 zdenerwuje, to na kil=
kanascie=20
> dni zapada si=EA w siebie, wy=B3azi tylko =BFeby co=B6 zje=B6=E6, a ja=
wariuj=EA, =BFe=20
> kota umieraj=B1ca. Teraz te=BF w=B3a=B6nie - ma lekki stan zapalny, OK=
, mo=BFe=20
> si=EA gorzej czu=E6, ale ona zachowuje si=EA jak kot ci=EA=BFko chory.=
Mo=BFe=20
> wiedza o Filipowych stresach co=B6 mi pomo=BFe?

Kup Feliway, w=B3a=B6nie dla takich kot=F3w jest stworzony.

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: "magdalenast" <magdalenast op.pl>
Subject: Poradzcie co robic z chorym piwnicznym kocieciem
Witajcie!

Tydzien temu w srodku nocy zbudzilo nas rozpaczliwe mialczenie malego
kotka. Nie wiem, sakd wzial sie na parkingu przed naszym blokiem. Na
pierwszy rzut oka wyglada raczej na kotka piwnicznego.Taki typowy tygrysek,
bardzo wychudzony z rozdetym brzuszkiem. Ma ok 2-3 miesiecy. Dalismy mu
jesc, zaprowadzilismy do wtereynarza, ktory zaaplikowal mu dawke
podstawowych specyfikow (odrobaczacz, odpchlacz, antybiotyk, cos na
wzmocnienie).W tej chwili trzymamy kotka w piwnicy w pomieszczeniu
rowerowym. Ma tam cieplo, jest izolowany od innych kotow i dochodzi do
siebie. Jest jednak problem. Kocie ma problemy z chodzeniem, a dokladniej z
tylnymi lapkami (moze tylko z jedna). Jutro idziemy z nim znow do
weterynarza zeby stwierdzil co to za problem. I jesli okaze sie, ze to
nieuleczalne to nie wiem co dalej. czuje sie w pewnym sensie za niego
odpowiedzialna a pole manewru mam ograniczone.Poradzcie prosze co dalej
robic. Nie moge go wziac do siebie. Mam juz 2 koty i male dziecko. W
instytucje schroniska nie wierze. Gdyby byl zdrowy, zostawilabym go na
wolnosci, a tak... Moze jakis dom tymczasowy.Albo co. Mozemy na niego lozyc,
zajmowac sie jego leczeniem. Jednak lokalu zapewnic mu nie mozemy, nie
bardzo mam tez znajomych, ktorych moglabym obarczyc kotkiem. Co robic?

Zmartwiona MagdalenaST



Biżuteria


From: Ewa Pawelec <ewap galaxy.agh.edu.pl>
Subject: Re: miesak
Krystyna Chiger <krycha home.people.pl> wrote:
> Ewa Pawelec wrote:
> (...)
>> kotu się chemii nie robi, się tnie, a
>> potem ogląda co tam jest w środku... W środku okazało się złośliwe, acz
>> "jak na kota nie bardzo".
>>
> Się robi chemię. Kropcia Robmarów miała na SGGW. Ale i tak po
> zabiegu, żeby wznowień nie było.

OK, może chodziło mu o taką oszczędzającą, a może mu chodziło że w wypadku
czegoś tej wielkości co miała Kai, komentarz znam z drugiej ręki.

EwaP HF FH

--
Ewa Pawelec, ZSP IF UO
Power corrupts, but we all need electricity


From: "Tess" <czarna.porzeczkaUSUNTO poczta.fm>
Subject: Re: kot czy kotka?
To pewnie kwestia osobnicza, ale jakoś tak się składa, że Inka i Tygrysek
były baaardzo humorzaste, Matylda - dzikus jakich mało, jeden wielki
chodzący wypłoch, natomiast Maurytek (po raz pierwszy pankot) jest oazą
spokoju i dostojeństwa. Mimo że ma 7 m-cy dopiero! Nadziwić się nie mogę, że
to naprawdę koci gatunek. Jeżeli będziemy myśleć o towarzyszu dla niego to
raczej też płci męskiej.

--
Tess
& Maurytek



From: Gosia Plitmik <plitnikfikugosia op.pl>
Subject: Re: Problem nie do =?ISO-8859-2?Q?rozwi=B1zania=3F?=
PK pisze:

> przeczytaj artykuł na vetserwisie:
> http://www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
> moim zdaniem jest tam napisane wszystko.
> No może nie do końca, bo któryś mój leje na brudne pranie. Cóż. Nauczył
> mnie porządku. Jak pranie nie jest na wierzchu nie ma na co lać :)

Czytałam milion razy. Moja leje akurat na pranie czyste;-)Przy 2 dzieci
nie jestem w stanie natychmiast chować rzeczy do szafy. Zreszta jak nie
ma prania, to leje w pokoju w którym spi tj u córki

--

Gosia


From: Shenn <shenn op.pl>
Subject: Re: Fotka mojej szanuarki :)
On 9 Lip, 15:20, JoannElle <joane... go2.pl> wrote:
> http://www.digart.pl/zoom/962721/Szanuarka.html
>
> Pozdrawiam, JoannElle


orany... jakbym patrzy a na moj Farb !!!! (zdj cia aktualnie nie mam
przy sobie, ale aden problem - jest niemal identyczna! no mo e troch
szczuplejsza z pyszczka;-) )


From: Sebastian Bialy <heby poczta.onet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Co=B6_wyrasta_mojej_koci_z_ty=B3eczka_?=
Witam!

Sprawa dość dziwna. Przeszukałem internet i nic, zapewne będziemy
wybierać się do weterynarza za chwile, ale może w międzyczasie ktoś mi
coś doradzi.

Mojej kotce, lat 2, wyrasta z odbytu "coś". To coś wyksztalciło się ze
skóry na końcówce odbytu (śluzówka? nie znam się). Nie wychodzi to ze
środka jelit, tylko wyraste ze skóry.

Wczesniej to coś miało około 3-4 mm i samo odpadło wysychając. Potem po
pół roku wyrosło ponownie i też odpadło w ciągu 3 tygodni. Jednak tym
razem ma już 0.5cm i nie zamierza odpadać (a wyrosło dośc szybko i nie
zauwazyliśmy nawet kiedy).

Kotka nie ma z tym żadnego kłopotu, nie liże, dotykanie nic nie
powoduje, etc. Po prostu wystaje jej długi kawałem zrogowaciałej skórki.

Kotka jest odrobaczony.

Co to może być i czy to normalne u kotów? Chciałbym wiedzieć zanim się
wybierzemy do weteryniarza, czego się spodziewać.


Sklep z kosmetykami


From: Anka <anna_s gazeta.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?Unlrc3kgY2hvcm9iYSwgY2mxZyBkYWxzenk=?=
Dnia 30-06-2007 o 18:40:32 Magda Schreiber
<magdajlena nie_smiecic.gmail.com> napisał(a):


> Wetka (sensowna), z którą rozmawiałam po odebraniu wyników Ryksowych
> twierdziła, że przy tak przekroczonych normach wątrobowych (wątek
> "Ryksowe wyniki") wymioty mogą sie powtarzać, ale to było ładne parę dni
> i wiele posiłków temu.
> Jakieś pomysły?

Właśnie przerabiam temat na własnej osobie :-( Z powodu infekcji zęba
wet...ten, tfu - dentysta wyrwał i w razie bólu kazał brać dość silny
antybiotyk. Jestem dość odporna, dwa dni wytrzymałam, ale jak trzeciego
obudziłam się nie tylko z bólem ex-zęba, ale i z gorączką i z upiornym
bólem gardła to pomyślałam, że jednak kupię ten antybiotyk i zbiorczo się
wykuruję, bo to akurat i na zęby i na gardłowe dolegliwości. Drugi dzień
biorę, faktycznie pomogło, ale dziś przysnęłam w dzień i obudziły mnie
przykre mdłości i ból żołądka. Jako że nie jadłam niczego niestrawnego,
domyślam się, że to po antybiotyku. Gdybym była kotem, wlazłabym w
najciemniejszy kąt i tam cierpiała, na szczęście - w przeciwieństwie do
kota - mogłam sobie zrobić gorącej herbaty i łyknąć Essentiale, co mi
zostało z kuracji Poldka. No i złe samopoczucie minęło, nawet chyba bym
coś zjadła...

Pozdrowienia, jak się czuje Ryksa?
A.


From: owl <alicjapiro icpnet.pl>
Subject: Re: kocitiera oraz rezultaty dokacania i pytanie
On 28 Lip, 11:40, Maja Herma=F1ska <MajaHerman... gmail.com> wrote:
>>
> http://maja.one.pl/index.php?mode=3Dshowimg&albumname=3DTsuki&img=3Ds7300=
18...
>
ha!. to si=EA nazywa cha=B3wa kocia - a=BF si=EA chce futro zebami chapnac,=
co
by sprawdzic czy nie jest slodkie ;-)


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Kociaki z podwórka (Szczecin) i katar - co robić? (długie)

Użytkownik "Shenn" <shenn op.pl> napisał w wiadomości
news:1189516037.539113.166600 d55g2000hsg.googlegroups.com...
> http://shenn.pl/koty/001.jpg
>Mama kotków - taka pękata że chyba w kolejnej ciąży? Nie widziałam
>nigdy kota w ciąży więc nie wiem...
>No i jeśli w ciąży
>to co z nią będzie dalej? I z tymi kociaczkami co to je urodzi przed
>zimą??

Pewnie zgina.. Moze lepiej ja wykastrowac? Wiem, ze to kontrowersyjne, ale
to chyba najbardziej humanitarna smierc.. Moze tez miec ropomacicze, ale nie
widzialam nigdy jak taka kotka wyglada. Podobno tez moze miec brzuch jakby
byla w ciazy.
Chyba ze wezmiesz ja do domu, ale skoro ona taka dzika..

>http://shenn.pl/koty/002.jpg
>Burasek - wydaje mi się, że dużo śpi. Może osłabiony... Nie wygląda
>źle i chyba łatwo go będzie złapać...

Wyglada na wychudzonego.. :-(
Oby Ci sie udalo chociaz z jednym..
Pozdrawiam
Ann



From: Dzika <dzika post.pl>
Subject: Re: Co w Ryksie =?ISO-8859-2?Q?by=B3o=2C_co_z_Ryks=B1_b=EA?=
Magda Schreiber pisze:

> To tyle. Co, będzie dalej - nie wiadomo. A ja sobie wyrzucam, że nie
> dopilnowałam tej mojej śmieciary. Gumki, sznurki, koraliki, folie - na
> takie rzeczy jestem wyczulona, ale nie podejrzewałam, że wtranżoli taki
> kawał plastiku! Ech, niech tylko wyżyje...

Wyżyje. Twarda jest. Bądź przy niej, niech wie że trzeba wrócić do domu
bo czekasz. Koty wiedzą co mówisz.

--
Dzika


From: =?iso-8859-2?Q?Hanka_Skwarczy=F1ska?= <hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly>
Subject: Re: kot kuleje
Użytkownik "Scyzoryk" <gradon_mWYWAL_TO interia.pl> napisał w wiadomości
news:f7jaqi$1ns$1 nemesis.news.tpi.pl...
> [...]Ewentualnie jak moge mu pomoc??

Jak Tunieczek bardzo nieładnie zareagował na szczepionkę (bom nie
dopilnowała weta i wcisnął w kota felovax :-/), to kazali obolałą łapinę
ogrzewać, choćby ręką czy lampą. Dobre parę dni sierotka kulała, ale
przeszło bez śladu.

Pozdrawiam
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
http://truecolors.pl


Dostęp do Internetu - Warszawa


From: Lia <iska pl-test.org>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Si=EA_dokoci=B3am_=3A=29?=
McDreamy or McSteamy? *Krystyna Chiger*. Seriously? Seriously.


>> Jednak raczej "makowiec" oddaje lepiej to co on ma na sobie :)
>
> Tak, to bardzo trafne porównanie :) Zwróciłaś uwagę, że w widoku z góry
> ten rysunek wygląda jak motyl?

Oszzz. Rzeczywiście :)
Dzięki za hinta.
--
Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID iskanna jabberpl.org

It's life's illusions I recall. I really don't know life at all.


From: "Kinia" <kiniakona op.pl>
Subject: Kot w dom. Chaos w dom ?
Witam

W oczekiwaniu na nowego członka rodziny który jest jeszcze przy swojej
mamie, zastanawiamy sie jak nauczyc malucha kilku domowych regul.
Martwie sie o kwiatki i moje cenne trofea na polkach...
Czy macie swoje sposoby na to aby wam kocieta nie demolowaly otoczenia ?

Kinia




Subject: Re: =?utf-8?B?cHJhd2llIHByemVzdGHFgiBtb2N6IG9kZGF3YcSHIDoo?=
From: "Antek Laczkowski" <antekL1 poczta.wyrzuc.onet.pl>
Dnia 19-07-2007 o 12:04:13 iwon <jei gazeta.pl> napisał(a):

> LecieĂŚ do wterynarza czy poczekac jeszcze?

Lecieć!!!

Mój kocur się "zatkał" w wieku kilku lat. Konieczna była operacja,
po której stał się kotką. Może u Twojego wystarczy zmiana diety (oby).
Mój pozostaje na jakimś 'urinary-coś tam' żarciu,
Nie wiem, na ile to właśnie pomaga, ale więcej kłopotów z moczowodem nie
ma.
Co do upałów - raczej piłby i sikał więcej, koty się nie pocą,
nadmiar wody muszą jakoś wydalić.

Antek (+1+pies)


From: Anka <anna_s gazeta.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?a2x1c3pjemEgc2nqIHBzdWplPw==?=
Dnia 04-07-2007 o 09:32:58 Hanka Skwarczyńska
<hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly> napisał(a):


> Szanowni Państwo. Co jest, kurka wodna, grane? Oczywiście do weta
> nieszczęsne bydlęta zawlokę, ale jak znam życie, skończy się na kolejnym
> tygodniu antybiotyków. Tylko ileż można faszerować koty pigułami, które
> najwyraźniej nie pomagają? Jeśli trzeba zrobić dodatkowe badaia, to ja
> je, rzecz jasna, zrobię, z tym, że niestety muszę sama wiedzieć, co.
> Więc pomóżcie, ładnie proszę.


Bah, mam ten sam problem. Oczywiście do weta człapię, już z dwoma kotami,
bo drugie zaczęło kichać i to seriami. Ale bardziej po to, żeby osłuchał,
czy tam w oskrzelach nic nie ma i temperaturę zmierzył, bo sama tego nie
zrobię, i jeśli nic tam nie ma i nie ma gorączki, to tym razem ucapię weta
za rękę zanim da antybiotyk. Wirus musi jakiś grasuje. Najwyżej Scanomune
będę wtykać, bo mam jeszcze zapas.

Pozdrawiam,
Anka


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki
Pewnego dnia, a było to Mon, 29 Oct 2007 22:23:26 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <kasica hot.pl> i powiedziała:

> poproś o środek przeciwwymiotny. na Kropcie działało (dostawała
> rzygania zaraz po kroplówce).

To już przy następnej turze, za miesiąc. Dzięki za hinta. Dzisiaj jest
stosunkowo nieźle, 4 godziny od podania leku i jeszcze kot nie
uzewnętrzniał się.

Zuzanka

--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


Sprzedaż kosmetyków


From: Andrzej Lawa <alawa_news lechistan.SPAM_PRECZ.com>
Subject: Re: kotek zgubiony... i odnaleziony :D
shida wrote:

> to plizzz podziel sie patentem !!!! potrzebuje dla psa... po
> przejsciach...zwykle sie pilnuje ale moze sie zdazyc ze zwieje

A duży ten pies? Bo może starczy pójść na łatwiznę i założyć mu "szelki"
a do nich przymocować na grzbiecie... telefon komórkowy.


From: Andrzej Lawa <alawa_news lechistan.SPAM_PRECZ.com>
Subject: Re: Kot w dom. Chaos w dom ?
Gandalfini wrote:

> Kup persa - te koty tylko śpią ;)

Hehehe.

Plotki :)


następna strona