From: "McClusky" <temporarybox o2.pl>
Subject: Ross Kemp w Polsce - refleksje po obejrzeniu filmu.
Jestem "klasycznym czytaczem" grupy - to chyba mój pierwszy post.
Na początek usprawiedliwienie co do tematu i założenia nowego wątku:
nie jestem kibicem OE, nie angażują mnie zmagania polskich drużyn i nie
wspieram żadnej z nich (nie bywam na meczach). Dlatego może wszelkie
okoliczności towarzyszące "subkulturze kibicowskiej" w Polsce nie są mi tak
bliskie jak Wam i w związku z tym na mnie większe wrażenie robi ten dokument
niż na Was, którzy tę rzeczywistość znają najwyraźniej z mniejszego dystansu
(a poniektórzy zapewne z tzw. "autopsji"). Stąd zapewne Wasza skąpa a
hermetyczna reakcja na ten dokument. Mniemam, że jest on zbyt dla Was
"oczywisty" (jak mawia prezes K.), by sprowokować Was do szerszych
refleksji. Jednakże z racji na wyżej wymienione moje doświadczenia (lub ich
brak), mnie on akurat sprowokował, za co z góry serdecznie przepraszam...
Nie jestem pierwszym naiwnym i zdaję sobie sprawy z istnienia różnych form
(mało lub skrajnie intensywnej) przemocy wokół futbolu. Jednak przyznaję, że
zaszokował mnie "poziom zorganizowania" tego procederu. Najwyraźniej nie
zdawałem sobie sprawy ze skali zjawiska. Do tej pory sądziłem, że problem
jest "gazetowy" - że zawsze znajdzie się paru debili, którzy a to rzucą
komuś nożem w głowę, a to rozwalą stadion na Litwie i generalnie powodują
sutuację sprowadzaną w mediach do tego, że "strach przyjść z rodziną na
mecz". Jakże się myliłem!
Uderzyło mnie to, że ta nienawiść między fanami jest r e a l n a. Że realne
jest ich zorganizowanie i sakralne zaangażowanie w cały ten okołofutbolowy
cyrk. Że to nie są jedynie "debile", którzy lubią podymić, ale ludzie,
którzy święcie wierzą w swoją "misję, przeznaczenie i wybór drogi". Oni to
biorą na serio.
Największe wrażenie na mnie zrobił jedak fakt, że do tej pory nie spotkałem
się z takim sposobem przedstawienia tego zjawiska. Polskie media
przedstawiają jedynie najbardziej szokujące przypadki (gdy ktoś kogoś
zasztyletuje), a miom zdaniem, bardziej szokująca jest siła wpływu i skala
zakorzenienia się zjawiska (poglądów i postaw) w codziennym życiu całych
rodzin, dzielnic, miast. A tymczasem okazało się dla mnie, że "przemoc na
stadionach" to nie jedynie mniej lub bardziej brutalny folklor - to
szerokie, utrwalone w poglądach i zachowaniach, zjawisko. Cały ten bajzel to
coś więcej niż hormony sfrustrowanych nastolatków i karykatura wierności
rycerskim rutuałom (wierność barwom) - to zorganizowana, realna nienawiść i
wypracowane, trwałe, nieusuwalne, swoiste normy i "instytucje" społeczne.
Ja nie oceniam. Na razie jedynie zauważam. Jednak ten film pokazuje również,
że zorganizowanie huliganki "legitymizuje" również zachowanie i styl
działania służb porządkowych. Jak śpiewał Grabaż: "... młodzi policjanci,
młodzi kibice, kretyni kontra kretyni...". To taka dygresja na boku.
Przypomniało mi się, że Janusz Korwin-Mikke (taki mądrala libertariański)
napisał był kiedyś artykuł przyrównujący sytuację tzw. "kiboli" do (nomen
omen) Żydów. Otóż udowadniał w nim, że skoro antysemityzm został prawnie
zakazany i wyrażanie poglądów skierowanych przeciwko całym grupom ludzi jest
co najmniej "niepoprawne politycznie", to cała agresja oficjalnych i
nieoficjalnych opinii obecnie skierowana została przeciwko "kibolom", którzy
stali sie w Polsce "Żydami" XXI w. Postulował on ponadto, by pozwolić
kibicom się tłuc do woli, gdyż stoi to w zgodzie z wielowiekową tradycją
pojedynkowania się przez mężczyzn. Mimo, że ta tradycja obecnie mocno
"skarlała" i stała się bardzo ordynarna, to Korwin-Mikke twierdzi, że jest
to problem samych kibiców, którzy jeśli chcą, to mogą się nawet i pozabijać
w imię swoich świętych barw... Uważa on, że wszelka ingerencja państwa i
służb porządkowych w zachowania fanów futbolu, eskaluje jedynie i przeciąga
istnienie zjawiska i że de facto nie istnieje problem przemocy, bo przemoc
obopólnie akceptowana przez oponentów nie jest żadnym problemem.
Rzeczywiście, zjawisko "kibolstwa" wydaje się mimo, że szerokie i
powszechne, to jednak hermetyczne i jedyne pytanie jakie trzeba postwić, to
jaki wpływ społeczny mogoby mieć uwolnienie kiboli spod pałki policji, krat
na stadionach i innych represji. Agresja i przemoc wszak jest nierozerwalną
częścią cywilizacji, a alergiczna reakcja na nią wśród nowoczesnych
społeczeństw może wynikać jedynie z irracjonalnych, poświadomych, mających
swe źródło w cywilizacji, lęków przed ujawnianiem się "pierwotnej" ludzkiej
natury... Ale co wtedy z poszanowaniem prawa, kiedy podczas "pojedynków"
cierpi ludzkie mienie i zdrowie osób niezaangażowanych... Tak sobie
dywaguję...
Wracjąc zas do filmu Rossa Kempa i kończąc. Uważam, ze większość ludzi (jak
ja do tej pory) i tzw. decydenci nie ma pełnego obrazu sytuacji w kwestii
"przemocy na stadionach". Ewentualnie, ci którzy wiedzą, nie są w stanie
sobie z tym poradzić i ignorują problem, dezinformując społeczeństwo poprzez
lekceważące traktowanie tematu: "ot bandyta zabił, bo jest bandytą. To nie
ma nic wspólnego z piłką nożną". Otóż, po obejrzeniu tego flimu uważam, że
to_ma_związek_z_piłką_nożną. I to jest dla mnie dość szokujące odkrycie po
obejrzeniu tego dokumentu.
McClusky
P.S. Pewnie będziecie się śmiać ze mnie, żem naiwny itd., ale uwierzcie mi,
że zdecydowana większość ludzi nie widzi problemu, bo sądzi, że to tylko
"bandy wyrostków", które brzydko się bawią, bo miały tatę alkoholika. To
tak, jak pisał Marek Hłasko w "Pięknych dwudziestoletnich". Kiedy jechał
samochodem z pasażerem z Zachodu przez jakąś zapuszczoną polską wieś w
latach '50, dosłownie na masce jego auta jeden człowiek podczas bójki
zasztyletował drugiego. Pasażer z zachodu nie zareagował, bo nie wierzył że
to może być prawda. Podobnie z "przemocą stadionową", większość ludzi uważa,
że rzeczywistość nie wygląda TAK, bo nie mieści im się głowie, że może tak
wyglądać...
From: topek <topek-spamerzy-to-mendy-je-PiPi-ne post.pl>
Subject: Re: Dida - symulant?
Mermi pisze:
> Cos mi sie wydaje, ogladajac powtorke zdarzenia, ze to zwyczajna
> zagrywka na uzyskanie walkowera przy zielonym stoliku...
Napewno dida powie ze koles, wzorem radzieckich szpiegow, wetknal mu
kulke z rycyna przy pomocy igly, chcial go dogonic ale padl razony.
Jak UEFA da walkower milanowi to ja ich serdecznie pier**le.
Kara dla celtiku i tego kibica TAK. Ale zaden kurka siwa walkower.
--
topek-> jak zawsze pozdrawiający
<---napisane przez Kazika na poczatku lat 90-tych--->
Coście skurw*syny uczynili z ta krainą.
Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną.
From: "Koriat" <koriat vp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=5BOT=5D_Cracovia_i_=AFydzi?=
Użytkownik "Artur Fortuna" <fortuna patrz.ple.Reply-To.pl> napisał w
wiadomości news:fg33hj$lsv$1 srv.cyf-kr.edu.pl...
> Użytkownik Koriat miał niepewny dość wzrok. Prosił o żar, wpatrzony
> gdzieś w mrok. Wciągnął dym, i nim skryła go noc, tak powiedział:
>>> Nie wiem, a Twoim zdaniem jeśli ktoś jest o coś oskarżony i wzbudza
>>> niechęć publiczną to powinien nie mieć obrońcy? [...]
>> Absolutnie tak nie uważam. Każdy - tj. nawet najgorszy bandyta ma prawo
>> do obrońcy, lekarza, etc. A w każdym razie nie mozna negatywnie oceniać
>> tego, kto z racji swojej funkcji pomaga takiemu człowiekowi (oczywiście
>> co do zasady, bo adwokat, który pomaga w zacieraniu śladu przestępstwa
>> nie zasługuje na szacunek itd.). Jest również prawem każdego wybieranie
>> osoby na którą głosuje w wyborach i mnie nic do tego. Ale jak ktoś na
>> każdym kroku utożsamia Wisłę z komuną i ubecją wbrew jakimkolwiek faktom
>> i wiedzy historycznej,
>
> "Wbrw". Nie bąź śmieszny.
> 9 z 10 prezesów GTS Wisła to osoby sprawujące kierownicze funkcje w lub
> nad UB/SB. 8 pracowało tam za stalinowskich czasów.
Ależ oczywiście, tak jak wszyscy ówcześni oficjele PRL, którzy w rózny
sposób byli powiązani z reżimem. Ale na szczęście Wisła to coś więcej niż
prezesi z nadania UB/SB tak jak Polska to coś więcej niż tylko reżimowi
przywódcy.
>> oburzając się, że byli ludzie, którzy mogli uznać ten klub za swój to
>> oczekuję konsekwencji. Jak ktoś jest bardziej papieski od papieża to
>> niech przynajmniej te zasady stosuje do siebie, jeżeli wymaga ich od
>> innych.
>
> Ale co mnie obchodzą Twoje oczekiwania albo to, ze nie pojmujesz zasad,
> którymi się kieruje?
Ależ absolutnie nic nie powinny Cię obchodzić moje oczekiwania co do tego,
aby być konsekwentnym w działaniu. Masz pełne prawo kierować się swoimi
osobistymi zasadami i mówić jedno, a robić coś zupełnie innego. To tylko i
wyłącznie Twoja wola. Zresztą świetnie Ci to wychodzi.
Pozdrawiam
Koriat
From: "=?ISO-8859-2?Q?Przemek_Budzy=F1ski?=" <bat_oczir.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: kary dla Didy i Celticu
W czwartek Komisja Dyscyplinarna UEFA podjęła decyzję odnośnie kary dla
bramkarza Milanu, Didy. Ukarany został także Celtic Glasgow.
Brazylijczyk został zawieszony na dwa mecze LM. Celtic zapłaci karę 35.760
euro za niedopilnowanie porządku na stadionie.
o ile kara dla Brazylijczyka jest Ok, o tyle dla Celticu chyba powinna być
wyższa. W końcu ten kibic ___naprawdę___ mógł uderzyć Didę.....i to nie tylko
dłonią.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "=?ISO-8859-2?Q?Przemek_Budzy=F1ski?=" <bat_oczir.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Vukovi=E6:_Kibice_-_=BFena?= =?ISO-8859-2?Q?da,Urban:_Ko=F1czmy_t=EA_rund=EA?=
wiesniadze <wiesniadze poczta.gazeta.pl> napisał(a):
> milczące(coraz częściej) stadiony ligi angielskiej to standard do
> którego dążą władcy Legii - "wierni ale bierni" ;
ech.....jasne. Jak nie pali świecidełek,znaczy bierny.
Jak nie nakrywa sobie łba płachtą i nie kłoci się która płachta większa -
znaczy bierny.
Ciekawe, kurcze, dlatego Dudek narzeka, że w Hiszpanii brakuje mu ciągłego
głośnego dopingu kibiców z Liverpoolu....
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "WOJSAL" <wojsal1 gazeta.pl>
Subject: Re: Crvena - Groclin
Użytkownik "Cosmo" <cosmo cosmo.com> napisał w wiadomości
news:fe56p8$rrc$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Wyczyny tegorocznych pucharowiczów sprawiły, że Polacy spadli w rankingu
> na
> 25. miejsce, o włos wyprzedzając Węgrów i Chorwatów. Ci pierwsi nie mają
> już szans na wyprzedzenie Polski, bo wszystkie tamtejsze kluby odpadły.
> Ale
> do fazy grupowej Pucharu UEFA awansowało wczoraj Dynamo Zagrzeb.
> Wystarczy,
> że mistrzowie Chorwacji wygrają w fazie grupowej dwa mecze i polskie
> drużyny w sezonie 2009/10 będą zaczynały LM od I rundy eliminacji razem z
> zespołami z San Marino, Andory, Czarnogóry i Wysp Owczych.
>
Nareszcie beda jakies emocjonujace mecze, gdzie wynik bedzie
sprawa otwarta do samego konca
;)
--
Pozdrawiam,
Wojtek
From: "UGI " <ugi3 gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: Re: Warszawa! Co? Napewno nie EURO!!
Maciej Dobrzanski <svc.usenet posterus.com> napisał(a):
> Przyznam, że to dziwne. Ja o 19 wsiadałem w autobus na pl. Trzech Krzyży,
> czyli nie byłem na wejściu jakoś wcześniej, a mimo to przez godzinę
zdołałem
> jeszcze na trybunie zdrowo wymarznąć nim mecz się rozpoczął (na Żylecie,
> więc zapewne tam gdzie i Ty).
Moze miales szczescie. Ja napisalem o tym jak bylo gdy ja sie pojawilem pod
stadionem.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "dudek_a" <dudek_aUSUNTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Rzut karny
Użytkownik "Michal" <m.s e-m.pl> napisał w wiadomości
news:fenqe0$3tq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> > Zawodnik drużyny X został sfauowany przez zawodnika drużyny Y w polu
> > karnym.
> > Sędzia przyznał rzut karny drużynie X.
> > Pytanie:
> > czy przepisy w "Piłce nożnej" zabraniają wyznaczenia do egzekwowania
rzutu
> > karnego kogoś innego niż zawodnik drużyny X?
> > n.p.: zawodnik z drużyny Y ???
>
> Zawodnicy drużyny Y muszą znajdować się w odległości 9,15 m od miejsca z
> którego wykonuje się rzut karny.
>
> Michał
Znalazłem przepisy - wynika z nich, iż taki przypadek nie jest zabroniony
wprost, ale:
Współpartner bramkarza broniącego rzut karny wchodzi w pole karne, zbliża
się na odległość mniejszą niż 9,15 m od piłki, lub nie znajduje się w
odległości większej niż 11 m od linii bramkowej:
a.. sędzia zezwala na wykonanie rzutu
b.. jeżeli piłka wpada do bramki, bramkę uznaje się
c.. jeżeli piłka nie wpada do bramki, rzut powtarza się
A co jeżeli w bramce postawimy zawodnika drużyny X ???
Czy to jest zabronione ?
From: "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU z.pl>
Subject: Re: Lech-Cracovia: 26.10.07
Użytkownik "AJK" <to-co-w-podpisie post.pl> napisał w wiadomości news:
> Kolejny mecz, w którym z przyjemnością patrzyłem na Reissa. Dobra,
> zmarnował śliczną sytuację na gola, strzelał trochę nonszalancko
Przy tej akcji to nie była nonszalancja, ile brak zorientowania na boisku.
Nie wiedział że jest sam w promieniu 5 metrów, więc próbował strzelać od
razu lewą nogą.
Gdyby wykończył to jak powinien, czyli spokojnie poczekał aż piłka sama
przejdzie mu na prawą nogę, bramka byłaby pewna.
> Bardzo dobrze zagrała obrona Lecha. Spokojnie, uważnie, z takim nagłym
> zagęszczeniem, kiedy wracali pomocnicy. Cracovia grała praktycznie do 16
> metra, wejść w pole karne było niewiele, a jeśli już się jakieś trafiało
> (dwa były? trzy?), to raczej "średniosytuacyjne", bo obrońcy natychmiast
> interweniowali, blokując graczy Cracovii.
Ja bym tu obrony nie przecenia.
To Cracovia była tragicznie słaba w ofensywie, nie byli w stanie nawet
nacisnąć obrońców.
A jak już napastnicy zaczęli przegrywać sam na sam i pojedynki biegowe z
Murawskim, to już wiedziałem że Lechowi nic nie grozi.
From: "UGI " <ugi3 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: [19.10.2007] Polska - Kazachsta
Robert Gosik <robert zostawtylkobwt.pl> napisał(a):
> Do kilkuset, moze kilku tysiecy frajerow (bez obrazy to raczej ma miec w
tym
> wypadku zabarwienie sympatyczne) ktore mozliwe ze kibicuja a na
ta "szopke"
> daly sie nabrac.
Jezeli u was taka organizacja meczu jest standardem to fakt, dalem sie
nabrac.
Z drugiej strony czytajac twoje opisy eskapad na "obojetne"
> Ci stadiony wcale nie jestem pewien ze zaliczasz sie do tych goraco
> kibicujacych, tego po prostu nie wiem.
Tylko co ma wspolnego reprezentacja z pilka klubowa? Jak jezdze po lidze to
jestem obojetny (poza Zabrzem), ale na reprezentacji zawsze kibicuje.
Wczoraj tego nie uczynilem bo nie bede robil z siebie jeszcze wiekszego wala
i dopingowal zza trybuny.
> Dlaczego przy takim zainteresowaniu mecz byl Wawie?
Bo mamy idiotów "u góry", którzy dopuszczaja by jakikolwiek mecz byl tam
rozgrywany.
> Ile osob spiewalo przez wiecej niz 50% meczu?
Nie wiem, ja ich nawet nie widzialem. Jak stanalem na palcach to mialem
szanse zobaczyc kawalek krytej i jeden luk. Z tego co slyszalem to nie
problemem byl brak dopingu tylko jego organizacja. 300 malych grupek co
chwila spiewalo jakies swoje piesni.
> Zyleta - kolejna naiwnosc. Kazdy wie ze Zyleta jest klasycznym mlynem.
Pokaz
> mi jakis mlyn w ktorym zwraca sie uwage na numeracje na biletach?
Ale podobno wczoraj na meczu byli politycy, pazie i masa innego gówna a nie
ultrasi Legii.
> Dziwie sie ze _Ty_ tego nie wiesz.
Ze na Legii i Wisle w mlynie nie patrzy sie na numery miejsc to ja wiem. Ale
co to ma wspolnego z meczem reprezentacji?
> Jesli chciales usiasc na swoje miejsce to trzeba bylo kupic bilet na
trybune
> kryta. Tam z duzym prawdopodobienstwem siedzialbys na wlasnym krzeselku.
Ja chcialem sie po prostu dostac na trybune. Nie udalo sie. Pierwszy raz w
moim zyciu.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "UGI " <ugi3.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Szalik zobowiazuje
kwieciu <pawel.kwiecien gmail.com> napisał(a):
> On 5 Lis, 21:12, "JC" <xipeto... gazeta.pl> wrote:
>
> > Chamstwo, wulgaryzmy - nie ma tego ?
A czy Ty te przeklenstwo planujesz wczesniej i czy zdarza Ci sie przeklinac
kierowce, ktorego nie ma akurat na drodze?
> Mam zaliczonych ponad 70 wyjazd=F3w, do tego kilkadziesiat meczow na
stadionach Wisly i
> Lechii, oraz niezliczon=B1 ilosc mecz=F3w na Oporowskiej we Wroc=B3awiu. We
> Wro widzia=B3em DWA razy awanture na stadionie - w 2001 roku na meczu z
> Pogonia Szczecin oraz w 2006 na meczu z Widzewem =A3=F3d=BC. Ani razu nie
> dosz=B3o do bezposredniego starcia, skonczylo sie wybiegnieciem na
> murawe. STRASZNE! No i te rodziny z dziecmi uciekajace ze stadionu
> <rotfl>
Aha, Ty nie widziales czyli zdarza sie to rzadko. A mi wystarczylo pol tej
rundy by byc swiadkiem wiekszosci rzeczy o ktorych napisal JC oraz kilka o
ktorych nie napisal.
> Aha, regularnie zabieram na mecze dziesiecioletniego siostrzenca, jak
> moge to tez jego kolegow. Na te wyjazdowe te=BF :)
I tlumaczysz mu co to sa te "kurwy", "dziwki", "pedały", czumu ci panowie z
ktorymi jezdzicie tak nie lubia policji itd. itd.?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: AJK <to-co-w-podpisie post.pl>
Subject: [2007.10.05-07] kolejka 10 - =?iso-8859-2?Q?pozosta=B3e?= mecze
Korona Kielce - Cracovia 2-0
Kiedy zaczynałem "dopisywanie" brakujących na grupie meczy, pisałem, że
Korona może liczyć się w tym sezonie w walce o pudło. Może więc jednak
choć trochę znam się na piłce ;-)
Wyliczenie, że to kolejny mecz dla Korony, w którym... i dla Cracovii, w
którym... - sobie daruję, bo do znudzenia je odmieniano w ten weeekend.
Korona zagrała swoje, od początku kontrolowała grę, mogła prowadzić już
wcześniej (Robak może kląć pecha z poprzeczką), mogła też zdobyć co
najmniej jedną bramkę więcej. Edi już chyba na całego zgrał się z
drużyną, po raz kolejny pokazał, że w polu karnym jest bardzo
niebezpieczny (poza bramką miał jeszcze dwa bardzo groźne strzały z
dystansu i parę niezłych podań do kolegów. I żenujący teatrzyk z
wymuszaniem wolnego). Kolejny dobry mecz Bonina, Hermesa (no, ba! :-))
rewelacyjnie pokazał się Zabłocki - aktywnie, szybko i ten strzał przed
drugim golem...
Cracovia... Można żałować braku Kłusa i Bojarskiego (Wiśniewskiego także,
choć jego świetnie zastępował Wacek). Cracovia grała do przodu, grała
dynamicznie, ale zbyt nerwowo, brakowało dokładności zwłaszcza w
okolicach pola karnego. Myślę, że z Bojarskim i Kłusem Cracovia mogłaby
powalczyć o remis, a tak... Skład pomocy kombinowany w ostatniej chwili i
to było widać w wykończeniach. Po raz kolejny były problemy z
dośrodkowaniami, po raz kolejny często próbował Tomek Moskała (który
przecież powinien czekać na dośrodkowania w polu karnym, a nie latać po
skrzydle i harować za pomocników, świetnie natomiast wychodziły strzały z
dystansu. No, ale ciężko wygrać mecz strzałami z 30 metrów, tym bardziej,
jeśli nie ma komu dobić. Groźne akcje w polu karnym... była ta Dudzica po
której reklamowano rękę, był strzał Nowaka (o tym za moment). Pozostałe
(w 20 minucie karny się nie należał - powtórki pokazują, że to była
obustronna przepychanka nie na gwizdek) nawet jeśli w polu karnym, to
zbyt groźne nie były - kończyły się na pewnie grających obrońcach Korony.
Ambitnie Nowak - w pierwszej połowie nawet zbyt ambitnie, bo zamiast
dobijać własny strzał, powinien zostawić piłkę lepiej ustawionemu
Kostrubale i mógł być gol. Kostrubała tak sobie, to ciągle jest gracz
młody, napalony (nie, kartki za łokieć bym nie dał), nie do prowadzenia
gry, a jedynie do nauki, pomocy i strzałów (bo uderzenie ma świetne).
Dobry mecz Pawlusińskiego, Wacka i Moskały. Bezbarwny Witkowski. Baran
bez kartki tym razem :-) Słabiej niz zwykle obrona - zbyt dużo miejsca
zostawiali kielczanom i bramek naprawdę mogło być więcej.
Wygrała drużyna wyraźnie lepsza, ale Cracovia zagrała niezły mecz, po raz
kolejny grając prawie jak dawniej - dynamicznie, kombinacyjnie. Derby
zapowiadają się apetycznie. Tym bardziej, że teraz przerwa, a poprzednią
Cracovia wykorzystała przecież znakomicie (dowodem był mecz z Groclinem).
A kiedy sobie pomyślę o tych strzałach z dystansu i Pawełku w bramce...
Kibice po meczu... Powiedzmy: "bardzo głośno rozgoryczeni".
Odra Wodzisław - Ruch Chorzów 2-0
Wielkie rozczarowanie. Ruch w tej rundzie grał naprawdę dobrze i
spodziewałem się po meczu z Odrą przynajmniej remisu, przynajmniej dobrej
gry. Tymczasem Odra łatwo wygrała 2-0 po nieładnym meczu bez większej
historii. Druga bramka dla Odry, a dokładniej postawa obrony Ruchu, to
już było po prostu kuriozum.
Ruch strzelił co prawda bramkę ale sędziowie uznali, że ze spalonego.
Wszystkich powtórek nie mam, ale wydaje mi się, że słusznie, że Fabus
rzeczywiście był na spalonym. Jak było z faulem na Janoszce - bez
dokładniejszych powtórek nie jestem w stanie powiedzieć. Jak by jednak
nie było - tym razem nie ma co zwalać na sędziego, bo to Ruch ten mecz
przegrał. Kiedy przypomnę sobie poprzednie mecze Chorzowian... to chyba
"przegrał na własne życzenie" nie będzie przesadą.
No i nie jest dobrze, proszę wycieczki - punkt z Odrą bardzo by się
Ruchowi przydały, a tak jest 13 miejsce, a środek tabeli odjeżdża coraz
wyraźniej.
GKS Bełchatów - Polonia Bytom 0-3
Jaja jak berety czyli nikt nic nie rozumie. Pierwsza połowa mogła
zapowiadać coś wręcz przeciwnego. GKS zdecydowanie przeważał, Polonia
ograniczała się do nielicznych kontr. Świetny mecz rozgrywał Suchański,
który bronił wszystko, co szło w światło bramki. Można teoretyzować, czy
mecz potoczyłby się inaczej, gdyby sędzia odgwizdał karnego po faulu na
Nowaku w 33 minucie (moim zdaniem powinien). Nie przesadzajmy jednak -
grał jednak wicemistrz Polski z ligowym słabeuszem i powinien to
spotkanie spokojnie wygrać nawet bez karnego. Tymczasem stało się
odwrotnie - ambitnie grająca Polonia wkopała Bełchatowowi trzy gole, a po
Zielińskiego pewnie niedługo ustawi się kolejka silniejszych klubów.
Widziałem tylko obszerny skrót, ale odniosłem wrażenie, jakby GKS grał
wręcz nonszalancko, jakby piłkarze bardziej chcieli się popisać niż
osiągnąć jakiś efekt (choćby zagrania Ujka). Nie wiem, czy wrażenie
słuszne, ale gdzieś trzeba szukać przyczyn takiej kompromitacji. Przecież
nie będę ich szukał w notowaniach bukmacherskich. Ale w sumie ganz rybka.
Sport jest sport i w takich momentach widac jego urok. Szwagier się
cieszy, bo Polonia wygrała, a sytuacja na dole tabeli robi się chyba
nawet ciekawsza niż na górze :-)
Zagłębie Lubin - Groclin Grodzisk Wlkp. 1-2
Mecz trenerów ;-) I Michniewicz, i Zieliński namieszali w składach, ale
to zmiany w Groclinie przyniosły efekt, zwłaszcza te dokonywane w czasie
meczu. Zagłębie było naprawdę groźne przy stałych fragmentach gry, ale
poza tym raziło niekutecznością. Jakby się gracze bali piłki...
Łobodziński próbował, Iwański próbował, Arboleda znowu na plus,
Włodarczyk... jak to Włodarczyk. Przyglądałem się Pawłowskiemu, ale
specjalnie mnie nie zachwycił (choć Michniewicz bardzo go chwalił). A
Groclin zagrał swoją piłkę, nic ponad to, do czego przyzwyczaił kibiców.
Może jedyną zmianą - ale niech mi nikt nie mówi, że mogącą zaskoczyć
mistrza Polski - było lekkie wycofanie Sikory, który więcej dogrywał niż
wykańczał. Choć to też już przecież Groclin grał w tym sezonie.
Znowu trafił Ivanowski, coraz lepiej gra Lato...
Zagłębie w walce o pudło chyba przestaje się liczyć. No i ciekawe, co z
Michniewiczem teraz... Groclin jeszcze utrzymuje kontakt z czołówką i
teraz zobaczymy, na ile tę drużynę naprawdę stać. Przed Groclinem mecze z
Lechem, Koroną, Wisłą. Może być ciekawie...
Bramka kolejki
Nominowani:
Marek Zieńczuk - na 4-0 w meczu z Jagiellonią
Michał Zieliński - na 0-1 w meczu z GKS Bełchatów
Dawid Jarka - na 4-2 w meczu z Zagłębiem Sosnowiec
Zwycięzca:
Najchętniej dałbym trzy równorzędne nagrody.
Ale jeśli muszę wybierać, to chyba jednak...
Michał Zieliński.
Bo Zieńczuk był w zeszłym tygodniu z prawie identyczną bramką, a Jarka
strzelił gola po walce z Hosićem :-)
Drugoligowo:
Kmita ciuła punciki (1-1 z Pelikanem Łowicza), ale przegrana z Wartą
Poznań (1-0_ pokazuje miejsce zabierzowskiej drużyny w szeregu. Odnotujmy
więc tylko w charakterze krakowskich ciekawostek, że z Kmitą biega teraz
towarzysko-treningowo Tomasz Frankowski, bramkę Pelikanowi strzelił
Sebastian Kurowski, a inny ex-Pasiak Piotr Bania zdobył dwa gole w meczu
Wisły Płock z ŁKS Łomża.
Clepardia i Prądniczanka przegrały zgodnie i niedługo będzie można
założyć najniższą klasę rozgrywkową i nazwać ją "Prądnik" :-)
--
AJK
From: "Koriat" <koriat vp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Legia_Warszawa_-_histori=B1_po_=B3apkach?=
Użytkownik "Artur Fortuna" <fortuna patrz.ple.Reply-To.pl> napisał w
wiadomości news:fdrv20$t6k$9 srv.cyf-kr.edu.pl...
> Użytkownik Koriat miał niepewny dość wzrok. Prosił o żar, wpatrzony
> gdzieś w mrok. Wciągnął dym, i nim skryła go noc, tak powiedział:
>
>> Użytkownik "Artur Fortuna" <fortuna patrz.ple.Reply-To.pl> napisał w
>> wiadomości news:fcip1p$6hi$1 srv.cyf-kr.edu.pl...
>> [...]
>>> Absurd.
>>> Mylisz przyczynę ze skutkiem.
>>> "Cracovia" nie jest nadaną mi z urodzenia. To mój wybór. Wybrałem ich
>>> za piękno ich historii, za trwanie wbrew przeciwnościom.
>>> Nie wybrałem Wisły ze względu na ich plamy w historii - antysemityzm i
>>> współpracę z komunistyczną bezpieką.
>> Tylko jakoś cholernie wybiórczo Ci ten antysemityzm nie pasuje.
>
> Bezczelność.
Nic Ci na to nie poradzę. Po prostu taki już jesteś. Chociaż oczywiście
wolałbym, aby było inaczej.
Pozdrawiam
Koriat
From: "tees" <ra2k _wywal_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Tour de OE (część 8) było [Re: Wisla - Legia]
Użytkownik "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU z.pl> napisał w wiadomości
news:fg4g7k$4vp$1 nemesis.news.tpi.pl...
>>Bosz! Następny "gdybacz". Skąd wiesz jak grałby Brożek gdyby Zieńczuk nie
>>strzelał bramek?
> A czemu to miałoby powodować zmianę gry Brożka?
> Gra teraz tak jak zazwyczaj - czyli fatalnie i marnując większość
> sytuacji.
Jeśli ktoś twierdzi, że Brożek marnuje setki, dlatego że taki ma kaprys albo
chce zmotywować Zieńczuka to... hmmmm mohę powiedzieć że jest to ciekawa
koncepcja :))
> Dokładnie tak samo jak Brożek przez 90% czasu jaki gra w tej lidze.
> Potencjalne możliwości ma większe, ale nie jest w stanie ich wykorzystać -
> stąd gra jak gra (dennie).
Brożek ma ewidentne problemy z koncentracją i wynikające stąd problemy z
techniką. Potrafi się zebrać i oddać mega trudny strzał sytuacyjny który
trafi do siatki, a za chwilę nie trafić w piłkę która stoi na 5 metrze.
Niestety obawiam się, że z racji jego wieku - niewiele już się da z nigo
wykrzesać.
Choć przyznaję się także, że początek tego sezonu i skuteczność Pawła nieco
mnie zaskoczyła. Ale teraz zdaje się wraca do normy. Dobry
napastnik-egzekutor to mus w zimie a Paweł niech idzie do tego Anderlechtu
(czeka go tam na 99% ława - nikt na Zachodzie nie będzie mu dawał szans w
nieskończoność).
pzdrw
tees
From: "=?ISO-8859-2?Q?Przemek_Budzy=F1ski?=" <bat_oczir NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: czy to Staruch tak przekonuje?
Cavallino <konioBEZ-SPAMU z.pl> napisał(a):
>
> Użytkownik "Przemek Budzyński" <bat_oczir WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w
> wiadomości news:fgidmn$ms7$1 inews.gazeta.pl...
> > http://youtube.com/watch?v=C-ycP8yEdYs
>
> Normalka - prawdziwa twarz "ultrasa" pokazana w całej okazałości.
>
przypomniał mi się taki żart rysunkowy:
"Normalnie, k...., idę wczoraj, k..., ulicą, k..., patrzę, k...., a tu idzie,
k...., normalnie, k...., kobieta lekkich obyczajów, k....".
taaa.....swoją drogą nurtuje mnie kwestia - jeśli tak mówi ultras, to jak mówi
hools, który jest od niego przecież daleeeeeeeko?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU z.pl>
Subject: Re: Warszawa! Co? Napewno nie EURO!!
Użytkownik "Hankiel" <przemo771 gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:feslg9$gcs$1 inews.gazeta.pl...
>
> http://s1.metaldamage.pl/c.php?uid=245087
> Użytkownik "Darek" <pseudo gazeta.pl> napisał w wiadomości
> Ty chyba nie wiesz co piszesz. Te warszawskie dziwactwo uwazasz za
> standrad ?
Oni tak mają.
Każde świrowskie zachowanie, które wymyślili uważają za godne poklasku.
Np. granie meczów rezprezy w mieście, które nie posiada stadionu, stanie na
miejscach przeznaczonych do siedzenia, umieszczanie trybun poniżej poziomu
płotu zasłoniętego flagami itd....