From: "mk" <makosm1 gazeta.pl.Wytnij.to>
Subject: Z cyklu "Przegląd prasy"
Dziś proponuję The Guardian i artukuł o najniechętniej (?), oględnie mówiąc,
traktowanej płycie w historii jazzu - "On the Corner" Davisa.
Miłej lektury!
Biżuteria artystyczna
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Trzy Kwadranse Jazzu
Od jutra zmiana w ramówce Trójki i audycja j.w. będzie zaczynała się w
poniedziałek o 23:00, a kończyła już po godzinie o 00:00.
Jurek Plieth.
--
http://plieth.com
From: "pleszka" <pleszka gazeta.pl>
Subject: Re: Rusza Akwarium
Albo "punkt widzenia zależy o miejsca siedzenia"
"George" <jerzy NOSPAM.plieth.com> wrote in message
news:f5nt2a$5ps$1 news.task.gda.pl...
> Adam Szulc napisał(a):
>
>> Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:...
> Mariusz Adamiak:
> a) Muszę podkreślić, że Akwarium będzie klubem elitarnym. Ceny biletów nie
> będą raczej na kieszeń studentów,...
> b) Już w końcu lat 70. jeszcze jako uczeń liceum chodziłem na koncerty do
> Akwarium - mówi Mariusz Adamiak.- Prawie na wszystkie...
> Ciśnie się na usta powiedzonko: "zapomniał wół, jak cielęciem był".
> Jurek Plieth.
>
>
> --
> http://plieth.com
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: RGG Trio w =?ISO-8859-2?Q?Tr=F3jce?=
Witam,
W studiu III programie PR, w niedzielę 17.06 o godz. 20:05 wystąpi RGG Trio.
Miłego słuchania,
Jurek Plieth
--
http://plieth.com
From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: Jazz nigdy się nie skończy
Użytkownik "George" napisał
> Czy to nie Twoje słowa:
>
> "W ramach WSJD pod niedokonczonym Akwarium. Goscinnie
> wystapil z nimi Marcin Masecki na klawiszach i w tym
> skladzie mieli potem nagrac plyte na zywo, *bodajrze* ..."
>
> Jak to się mówiło? Przyganiał kocioł garnkowi?
Nie przypuszczałem, ze mam wielbiciela, który pamięta każde
moje słowo. Zresztą pewnie nie byłoby tego błedu, gdybym nie
musiał zrezygnować z polskich liter (ponieważ poprzednik
miał inne
kodowanie) - tracę wtedy czujność.
Pozdrawiam
From: Kazik Kurz <kakaz czasteczkatlenu.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
tattva wrote:
> Kazik Kurz napisał(a):
>> E nie: bedzie t rewolucja ktorej nie dostzrezemy. Czy istnienie
>> telefonow komorkowych to rewolucja czy ewolucja?
>> Jak sadzisz, czy rewolucja przemyslowa w Europie byla przez zwyklych
>> zjadaczy chleba jakos szcegolnei zauwazan czy raczej spostrzegli sie
>> po jakichs 2 pokoleniach?;-)
> Rewolucja to już z definicji gwałtowna zmiana. Nie można nie dostrzec
> rewolucji ;-)
Oczywiscie ze gwaltowna, ale gwaltowna w porownaniu z czym? Np.
rewolucja przemyslowa trwala okolo 200 lat i byla przez wspolzcesnych
niezauwazona...
>> A to poznaj. Ze wspolzcesnych dla mnie chyba najwiekszy, ale jak juz
>> mowilem nie jestem znawca.
> Co polecasz?
Nie sluchalem za wiele, ale najwieksze wrazenie zoronbilo na mnei to:
http://www.amazon.com/Psalms-Repentance-Alfred-Schnittke/dp/B00000K2KS/ref=sr_1_42/102-4344701-6464138?ie=UTF8&s=music&qid=1179605203&sr=1-42
>> Ekonomia sluzy uzasadnianiu dlaczego nei mozna dac ci podwyzki podczas
>> gdy mozna marnowac dowolna ilosc papieru do drukarki. Wybacz ale nie
>> widzialem bardzie subiektywistycznego podejscia do rzeczywistosci jak
>> ekonomiczne ;-)
> Na szczęście ekonomia nie jest taka czarno-biała, jaką ją widzisz.
> Cóż bardziej obiektywnego od współczynników ekonomicznych czy danych
> statystycznych? ;-) Co z ekonomią pozytywną (która nie wartościuje)?
> Ta nauka ma naprawdę bardzo wiele odcieni i przyznam, że czasem potrafi
> być równie fascynująca co muzyka. Niestety potrafi być też tak samo
> trudna ;-)
Ekonomista to osoba umiejaca jutro powiedziec dlazcego myli sie dzisiaj.
I w zasadzie niewiele wiecej;-)
K
Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Re: Bydgoszcz Jazz Festival 2007
hofi pisze:
> Zapraszam do relacji --> http://www.pbase.com/hofi/jazz
Marku, mnóstwo dobrych zdjęć! Tak trzymaj,
Jurek Plieth.
--
http://plieth.com
From: Kazik Kurz <kakaz czasteczkatlenu.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Livarot wrote:
> tattva wrote:
>> Przecież właśnie na schlebianiu ludzkim gustom polega muzyka.
>> Jak pisali wielcy kompozytorzy? Mało którego było stać na sztukę
>> dla sztuki. Większość pisała dla ludzi i pod ludzi.
>
> Popadacie (przynajmniej jedna strona konfliktu) w jakiś nonsens. Sztuka
> jest po to, żeby się podobać ludziom. Tylko i wyłącznie. Dlaczego? A ma
> być po to, żeby się nie podobać?
> Przecież cały dramat obrzydliwej sztuki współczesnej polega na tym, że
> artyści nie przejmują się już publicznością.
Nie kazda sztuka musi sie podobac. Nie kazda sztuka wspolzcesna jest
obrzydliwa, taki Wilkon albo Stasys np? A taki Szymanski? Pieknie gra.
Zauwaz ze niekiedy sztuka mowi jakies niewygodne prawdy, pokazuje jakies
niemile obserwacje, uzdrawia czasem sprawiajac bol.
Nie zgadzam sie ze sztuka ma byc lekka latwa i przyjemna. Nie musi,
wazne zas zeby byla roznorodna. To roznorodnosc, bogactwo sztuki a przez
to kultury jest nadrzedna wartoscia, a nie jej latwosc w odbiorze np.
> Metheny rządzi.
A lubie bardzo, i wcale nie widze w tym nic zlego;-)
K
From: "Dyskusyje" <kuba-zamojski wp.pl>
Subject: Improwizacje jesienne oraz Skalpel rmx
Co o tym wszystkim sądzicie?
http://www.myspace.com/outoutlaw
Nagrania z września 2006 oraz 2003
From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Rusza Akwarium
Witam Wszystkich.
Już za kilka dni. Otwarcie bedzie huczne i na wielkiej
przestrzeni. Repertuar dość rewiowy: Cindy Blackman, Jean
Paul Bourelly i Melvin Gibb (choć nie z tych Gibbów) ale
potem ma być bardziej ambitnie. M. in. Herb Robertson ze
100nką, Theo Jorgensman z Olesiami, Marcin Masecki, Pink
Freud. Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070623/warszawa_a_2.html
Pozdrawiam
PS Niestety nikt nie wpadł na to, żeby otwarcia klubu
dokonał Wiktor Suworow.
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Re: Rusza Akwarium
Adam Szulc napisał(a):
> Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:...
Mariusz Adamiak:
a) Muszę podkreślić, że Akwarium będzie klubem elitarnym. Ceny biletów
nie będą raczej na kieszeń studentów,...
b) Już w końcu lat 70. jeszcze jako uczeń liceum chodziłem na koncerty
do Akwarium - mówi Mariusz Adamiak.- Prawie na wszystkie...
Ciśnie się na usta powiedzonko: "zapomniał wół, jak cielęciem był".
Jurek Plieth.
--
http://plieth.com
Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: Luke <elwood_blues NOWAY.gazeta.pl>
Subject: Re: Rusza Akwarium
lukasz napisał:
> Chodzi mi o odbiorce do którgo będzie kierowana oferta akwarium. Przytocze dwa
> fragmenty: " Ceny biletów nie będą raczej na kieszeń studentów, " oraz " Są to
> najczęściej ludzie biznesu, którzy nigdy nie słyszeli nowych polskich zespołów.
> To dla nich będziemy organizować te koncerty. ".
Żenada. Pamiętam, jak nie wszedłem do Dekady na SBB, bo nie miałem
garnituru. Ochroniarze twierdzili, że nie ma już miejsc oraz wypatrywali
co lepiej ubranych par i zapraszali do środka. Stałem w tłumku studentów
w swetrach i bluzach, i żadne z nas nie weszło. Żenada.
Jeśli ktoś organizuje koncerty dla "ludzi biznesu" a nie dla fanów
muzyki to jest wał i niech [biiiip] (Kazik by powiedział). Proszę mnie
źle nie zrozumieć: każdy ma prawo organizować sobie koncerty dla kogo
chce, jak i każdy może to dosadnie ocenić.
Zresztą taka polityka obróci się przeciwko klubowi, bo wątpię żeby Pink
Freud, czy "nowe polskie zespoły" chciały grać tylko dla grubych
portfeli. Na rachunki i nowy cylinder się zarobi, ale jakości z tego nie
będzie. Gdzie jest teraz Dekada na mapie klubów warszawskich?
Żenada.
Pozdrawiam
Luke
TS: Twilight Singers
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Anja Garbarek - wywiad
Temat wprawdzie okołojazzowy, ale na bezrybiu i rak ryba.
Oto link: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=49739
Miłej lektury,
Jurek Plieth.
--
http://plieth.com
From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: do Rubika nic nie mam
Użytkownik "George" napisał
(...)
> Straszny sztywniak z Ciebie. Wobec tego napiszę wprost co
> miałem na myśli. Moja sugestia abyś nie brał wszystkiego
> tak dosłownie odnosiła się bardziej do moich życzeń "miłej
> lektury", aniżeli do treści wywiadu. Czy teraz lepiej?
Znacznie lepiej, co nie znaczy że tego i owego nie dałoby
się poprawić.
>> To Ty postawiłes taka alternatywę. Wiem że znowu biorę to
>> dosłownie ale ja dowodziłem, że nie ma takiej
>> alternatywy, powołujac sie na przykłady Trzaski,
>> Pierończyka czy Szymańskiego.
> Nie należy nikomu do portfela zaglądać, jednak zaryzykuję
> hipotezę, że Trzaska z Pierończykiem nie zarabiają
> wspólnie tyle ile Możdżer wydaje tylko na krawca. Co
> podkreślam, mnie osobiście śmieszy bardziej, aniżeli
> imponuje, ale jeśli koniecznie o liczbach chcesz
> dyskutować...
O liczbach nie chcę (choć jestem w tym dobry). Jako straszny
sztywniak wyjaśnię bez ozdobników, że nie porównywałem
dochodów wyżej wymienionych tylko stwierdziłem że tworząc
muzyke niepopularną (i, moim zdaniem, bardziej wartościową
niż Możdżera) nie umiera się na suchoty. A Pierończyk jest
sprawny niemal jak ś.p. M. Brecker i mógłby zarabiać
relatywnie tyle samo co on. Z kolei Szymański bez trudu
mógłby tworzyć "oratoria" w Rubikowym stylu. Pozostaje tylko
kwestia lansu i szczęścia. Ale, o ile wiem, oni nie
próbowali. Trzaska na pewno nie, chociaż nie jestem pewny
czy on akurat miałby szanse trafić do szerszej publiczności.
>> A czy jeżeli zapytam w jaki sposób pracuje to nie będzie
>> zbyt obcesowe pytanie?
> Przykro mi, ale nie rozumiem pytania. Kto pracuje? Ja?
Ten o kim pisałeś w wycietym fragmencie. Czas. Na moją
niekorzyść.
> Generalnie ta dyskusja nie ma sensu. Wydaje mi się bowiem,
> że nie wiem czemu stawiasz mnie po przeciwnej stronie
> względem poglądów, które sam w tej kwestii reprezentujesz.
> Podczas gdy jak sądzę, obydwaj uważamy, że "opłaca się"
> tworzyć w zgodzie z własnym sumieniem. Cudzysłów użyłem
> nie > przez przypadek.
Ale dyskusja nie jest o tym. Przypomnę:
________________________________
Co "lepsze" - umrzeć w zapomnieniu na suchoty i odzyskać
sławę
po śmierci, czy żyć w niesławie, ale za to przy pieniądzach.
Zdaje się, że się ze mną wówczas nie zgodziłeś, ale
powiedzmy sobie
szczerze, że czas pracuje na Twoją niekorzyść i chyba "moje"
coraz
bardziej na wierzchu.
________________________________
Dodam jeszcze, że Możdżer nie żyje w niesławie. Po prostu
gra muzykę, która mniej mnie interesuje niż to co grał jako
młodzian. I nie jestem wyjątkiem. Nie wiem czy to go
obchodzi ale pewnie trochę tak. Choć pewnie nie tak jakż to,
że gdyby Lester Bowie żył, to prawdopodobnie już nie
chciałby grać razem.
Pozdrawiam
From: "jazzjazz" <jazzjazz onet.eu>
Subject: Re: Hej jest tu ktos ?
> Taki sobie trolik na naszej grupie...no u nas jest tak sennie, ze nici z
> tego NTG
>
> --
> magura
>
mylisz sie
przeiduje , ze tak jak kiedys minela i zamarla muzyka baroku , renesansu ,
impresjonizmu , tak aktualnie przemija muzyka jazzowa.
jej wspoltworcy odeszli , odchodzic bedzia generacja nastepna.
prognozuje, iz do polowy aktualnego wieku muzyka jazzwo bedzie tylko
zjawiskiem historycznym.
nastepna generacja nie bedzie sie z tym gatunkiem utozsamiac gdyz bedzie go
odbierac jako anachronizm.
ze smiercia davisa rozpoczal sie proces umierania tego gatunku.
zwyczajnie muzycy jazzowi zbyt malo zarabiaja w stosunku do uprawiajacych inny
gatunek , by w tym tkwic.
rynek reguluje podaz.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Tommy Di Simone <tomek.jakubowski gazeta.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Użytkownik George napisał:
> Livarot napisał(a):
>
>> Popadacie (przynajmniej jedna strona konfliktu) w jakiś nonsens.
>> Sztuka jest po to, żeby się podobać ludziom...
>
> Jeśli wrócimy do definicji, co jest sztuką, to ten wątek nie będzie miał
> końca,
A nie lepiej, w tym przypadku, wrócić do definicji "Jazz"?
Nie zgadza misę z tweirdzeniem, że sztuka jest po to, żeby się podobać
ludziom.
Wyrażanie emocji, czy wewnętrznej ekspresji zwane sztuką, to dla mnie
przede wszstkim różnica między nami a zwierzetami :)
Insza sprawa, że niezależnie od jakości czy oceny subiektywnej danego
twórcy, dla mnie - pomiędzy mną a dziełem autora - musi nastąpić tzw.
Moment Sztuki.
Ktoś , kto przezył to, co ja słuchając "Vision of the Emerald Beyond"
wie, osssochoozi.
Tanio - rejestrowanie domen pl
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?Sm9lIFphd2ludWwgbmllIL95amU=?=
From: "John Kowalski" <j.kowalski_NO_SPAM_ arach.net.au>
On Sat, 15 Sep 2007 16:30:23 +0800, Wojciech Gąsowski
<wgasowski gmail.com> wrote:
>> Mam polskie tłumaczenie [bardzo dobre] książki Jaco które udostępnił mi
>> kiedyś na tej grupie jego autor.
>> Nie zostało ono wydane [wtedy] z braku zainteresowania.
>> A warto przeczytać te książkę - pokazuje ono kulisy WR i - oczywiście -
>> przybliża Jaco.
>> Pozdrowienia
>> Roman
>
> Gdzie można takie cacko znaleźć?
>
> Pozdrawiam!
>
>
Ja mam od tłumacza i nie jestem pewien czy chciałby on bym to
rozpowszechniał.
Ale jeśli znasz angielski na pewno jest dostępny gdzieś oryginał.
Jak będziesz miał kłopoty to napisz na priv. Jest taki sklep z książkami
gdzie można kupić w zasadzie nowe pozycje za $1.
Czeka się tylko długo na przesyłkę bo idzie morzem
Pozdrowienia
Roman
--
Using Opera's revolutionary e-mail client: http://www.opera.com/mail/
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Re: do Rubika nic nie mam
Adam Szulc pisze:
> Trudno o miłą lekturę gdy autor nie wie o czym pisze.
Nie musisz wszystkiego brać tak dosłownie ;-)
> To właśnie od momentu gdy stał się "rozpoznawalny" zaczęto
> mówić, słusznie czy nie, o zmarnowaniu talentu. Wcześniej,
> gdy grał z Miłością, Namysłowskim, Pierończykiem czy własnym
> zespołem wszyscy się zachwycali. Tyle że nikt nie robił z
> nim wywiadów takich jak teraz.
O tym już przed miesiącami pisaliśmy i to chyba również przy okazji
Możdżera o ile pamięć mnie myli. Podsumowując, to odwieczny dylemat
artysty. Co "lepsze" - umrzeć w zapomnieniu na suchoty i odzyskać sławę
po śmierci, czy żyć w niesławie, ale za to przy pieniądzach.
Zdaje się, że się ze mną wówczas nie zgodziłeś, ale powiedzmy sobie
szczerze, że czas pracuje na Twoją niekorzyść i chyba "moje" coraz
bardziej na wierzchu.
J.
--
http://plieth.com
From: Tommy Di Simone <tomek.jakubowski gazeta.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Użytkownik tattva napisał:
> khozy napisał(a):
>
>> Porównując do płyt Methenego ta płyta jest wyprodukowana bardzo źle.
>> Brak dynamiki, brak przestrzeni.
>
>
> ??? Wprawdzie poza tą płytą nie posiadam na własność żadnej innej
> Metheny'ego, ale kilka ich w życiu słyszałem. Przyznam, że było to
> już czas jakiś temu (ostatni raz chyba The Way Up z rok temu), więc nie
> będę polemizował dopóki nie sprawdzę.
> Podaj tytuł dobrze wyprodukowanej płyty tego Pana. Zapoznam się
> i wtedy będę mógł się odnieść ;-)
Dla mnie najlepiej wyprodukowane są dwie:
Stll Life (talking) i ta druga... gdzie jest utwór "San Lorenzo" ona
chyba wogóle nie miała nazwy.
From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: The Best of Polish Jazz 2005
http://www.allaboutjazz.com/php/article.php?id=27253
Miłej lektury,
Jurek Plieth.
--
http://plieth.com