From: "fox" <anbed op.pl>
Subject: Re: Fani poszukiwani...SORY ZA SPAM....:-))
To jest http://www.allegro.pl/show_item.php?item=244179315
właściwy link.
-
fox
From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Kazik Kurz napisał(a):
> A takie Jim Hall &Pat Metheny?
> Calkiem niezla muzyka, leciutka, zwiewna ale nie polo jazzo tylko w ucho
> wpada...
Nikt chyba nie polecił Jopek z Metheny'm? Płyta się zwie 'Upojenie' i
jest wyjątkowo dobrze wyprodukowana.
Nie rozumiem też określania tego mianem 'jazzo polo'. Nie jest to jakiś
bardzo zakręcony jazz, ale po prostu pop z elementami jazzu. Krall,
Jopek, Cullum to muzyka, która doskonale sprawdzi się np. na wieczór
z dziewczyną. Nie wyobrażam sobie takiego spotkania przy Brotzmanie ;-)
Za Metheny'm średnio przepadam, ale uważam, że na 'Upojeniu' po prostu
zagrał to, co powinien. Dopasowując się do klimatu płyty, okazał swoją
dojrzałość.
Sam raczej należę do osób, które słuchają muzy w rodzaju Robotobiboka,
MMW czy Pink Freud'ów, ale często sięgam też po płyty bardziej liryczne,
nieraz podchodzące pod to, co niektórzy określili mianem 'jazzo polo'.
Uważam, że ograniczanie się, zamykanie w jednym nurcie i poszukiwanie
jedynej słusznej drogi jest bez sensu.
/tattva
--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl
From: "lukasz" <ggonnzoWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: 100nka
Witam
Czy ktos już słuchał nowej płyty 100nki? I czy może się podzielić wrażeniami,
ponieważ zastanawiam się nad kupnem? Która waszym zdaniem jest lespza płyta z
nowego albumu - koncertowa czy studyjna?
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "mk" <makosm1 gazeta.pl.Wytnij.to>
Subject: Re: Okolice jazzu - bossa nova
> Nie otwierają mi się te linki. Wszystko z nimi OK?
W końcu otworzyły się. Wszystkie brzmią znajomo. Pierwszy przypomina mi
"Blues In The Night"
WIFI - Warszawa, Ursynów
From: Tommy Di Simone <tomek.jakubowski gazeta.pl>
Subject: Re: Co slychac?
Użytkownik Luke napisał:
> Witam wszystkich niezwykle serdecznie!
Również.
Co słychać? Nowego Al di Meolę (leży obok nowego Gary Moora)!
From: Tommy Di Simone <tomek.jakubowski gazeta.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Użytkownik tattva napisał:
> Krall,
> Jopek, Cullum to muzyka, która doskonale sprawdzi się np. na wieczór
> z dziewczyną.
Debeściak, to Michael Buble - jeśli chodzi o wieczór z dziewczyną, płyta
Time najlepsza.
From: Luke <elwood_blues GLOSUJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Jazz umiera????
Adam Szulc napisaĹ:
>> Ruszcie siĂŞ - w takiej gnuÂśnoÂści staniecie siĂŞ czymÂś na
>> wzĂłr muzyki baroku i jej wyznawcĂłw - gĂłra 300 osĂłb w
>> Polsce
>
> W sobotĂŞ z koncertem muzyki barokowej wystÂąpi w Warszawie
> Ton Koopman ze swojÂą OrkiestrÂą i ChĂłrem. TydzieĂą temu byÂły
> juÂż tylko resztki biletĂłw czyli sprzedano prawie tysiÂąc.
> Zdecydowanie niedoszacowaÂłeÂś liczbĂŞ fanĂłw tej muzyki bo to
> tylko ich czêœÌ. Pewnie nawet przewy¿sza liczbe mi³osników
> dixielandu ale to juÂż tylko przypuszczenia.
PrzeczytaĹem post ErKi, ale nie chciaĹo mi siÄ odpisywaÄ, co pewnie
przyczynia siÄ do obumierania dyskusji. Dobrze, Ĺźe niektĂłrym siÄ wciÄ
Ĺź chce.
> Na szczĂŞÂście nie umiera jazz i w tym
> roku zaliczyÂłem dwa koncerty, ktĂłre to udowodniÂły. Dawno
> czegoÂś takiego nie przeÂżyÂłem: graÂły zespoÂły Petera Brotzmana
> z MikoÂłajem TrzaskÂą i Ornette Colemana. A z mÂłodych
> zachwyciÂł mnie Pink Freud.
A Freuda w jakich okolicznoĹciach sĹuchaĹeĹ? Ja ich sĹyszaĹem na
festiwalu Warszawa Singera, kiedy grali interpretacje pieĹni
bundowskich. DziaĹo sie. MajÄ
to nagraÄ, wiÄc moĹźe jeszcze ktoĹ siÄ
zachwyci. Przed nimi graĹ niejaki Mitch & Mitch, ktĂłry jest (ktĂłrzy sÄ
)
raczej rockmanem, ale raczyĹ publicznoĹÄ zakrÄconym synkopowanym rytmem.
Lepiej nawet niĹź Freud. Potem miaĹ byÄ Shofar z TrzaskÄ
(jeĹli siÄ nie
myle, ale juĹź poszedĹem sobie).
A byĹ ktoĹ wczoraj na Olesiach & Co w Akwarium (o tym przybytku napiszÄ
chyba osobny post)?
Pozdrawiam
Luke
TS: Davis & Monk Newport
From: ErKa <ErKa-niespamuj google.com>
Subject: Re: Polecam ten zespol (Chromosomos) (do pobrania:)
jonygliwice napisał(a):
> Bylem kiedys w Gliwicach na tym zespole i zrobil na mnie wielki
> wrazenie. Oto opis z ich strony:
> CHROMOSOMOS to zespół instrumentalny wykraczający poza łamy jazzu,
> muzyki etnicznej, jungle czy progresywnego rocka.
> Założony w 1999 roku przez perkusistę Artura Dominika, związanego z
> wieloma projektami sceny alternatywnej, rockowej, jazzowej a
> współpracującego także z muzykami pochodzenia afrykańskiego,
> żydowskiego jak i bałkańskiego w zespołach folkowych.
> Bagaż doświadczeń nabytych poprzez wieloletnią współpracę z muzykami o
> różnorodnych korzeniach kulturowych, jak i zespołami o odmiennej
> stylistyce, pozwalają na kreowanie własnej przestrzeni muzycznej,
> wykorzystując przy tym najciekawsze formy.
> Jest to projekt łączący różnorodność muzyki kultur Europy i Bliskiego
> Wschodu z nowoczesnymi trendami instrumentalnej muzyki współczesnej
> klubowej o zabarwieniu jazzowym w charakterystyczny oryginalny sposób.
> W inspiracjach grupy można doszukać się również wpływów współczesnej
> muzyki elektronicznej, odbijającej swoje piętno na grze sekcji
> rytmicznej eksperymentującej w drum`n`bassowej, jungleowej czy
> housowej charakterystyce, przeciwstawionej użyciem transowego,
> wieloczłonowego taktowania w nieregularnym metrum.
> Klasyczny akustyczny skład kontrastujący z użyciem dźwięków
> generowanych cyfrowo i elektroniczne, przetwarzanie barw instrumentów
> akustycznych nadaje zespołowi nietypowe brzmienie.
>
> Dla preclowiczow plyta Phonophobis do pobrania:
> http://rapidshare.com/files/56280467/Chromosomos.-.Phonophobis_byJony.rar
>
> 1. Katarynka [07:18]
> 2. Vitamin's Jungle [06:44]
> 3. Snobepop [04:18]
> 4. Tanzbude [05:07]
> 5. Sign of Life [07:43]
> 6. Ethnobyte [04:42]
> 7. Puffer Train [04:34]
> 8. Turbo Kaszlak [03:52]
>
Pobrałem - wyjątkowy SYF - nie da się tego słuchać.
Eryk
From: Luke <elwood_blues NOWAY.gazeta.pl>
Subject: Re: Co slychac?
Tommy Di Simone napisał:
> Co słychać? Nowego Al di Meolę (leży obok nowego Gary Moora)!
Oj. To ja wolę Moore'a. Zwłaszcza tego bluesmana. Al szybko przebiera
paluchami (kostką?), ale nic się w tym nie dzieje.
L
Biżuteria artystyczna
From: Wojciech G sowski <wgasowski gmail.com>
Subject: Re: Reklama San Francisco Jazz Festival'u
> Jak dla mnie bardzo trafiona :)
Dla mnie r=F3wnie , cho mog aby by nieco d u sza. A czy wiadomo co to
za utw=F3r w tle? Oczywi cie ten zwi zany z festiwalem ;)
From: lemur <prokulski gmail.com>
Subject: Re: Marsalis - WSJD
On 5 Lip, 08:54, George <j... NOSPAM.plieth.com> wrote:
> By=B3bym wdzi=EAczny za kilka zda=F1 chocia=BFby na temat wczorajszego ko=
ncertu,
> Jurek Plieth.
>
> --http://plieth.com
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070705/kultura/kultura_a_1.html
From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Kazik Kurz napisał(a):
> Kazdy prad muzyczny, kazda aranzacja, ktora staje sie modna staje sie
> kiczem, z wolna, w skali dziesiecioleci czasem ale nieunieknienie: mamy
> na scianach imitacje rembrandta, obrazy wzorowane na impresjonistach,
> jakies kwiaty w wazonie ktore sa ladne ale dawno przestaly byc sztuka
> skoro sa produkowane masowo. I dokladnie tak samo jest z muzyka.
Czyli Rembrandt w dzisiejszych czasach jest kiczem?! Albo muzyka
klasyczna?! To chyba nie ten trop. Reprodukcje to też zupełnie inna
bajka, bo mogą być conajwyżej opracowaniami.
> Nie, muzyka to sztuka, a sztuka polega na czyms co szalenie trudno
> zdefiniowac, i nawet jesli taki Bach pisal na zamowienie i zgodnie z
> umowa o prace, to przeciez jego wielkosc wlasnie jest w tym, ze robil to
> wyjatkowo a nie jak dziesiatki mu podobnych kantorow, z zupelnie
> podobnymi umowami o prace...
Polemizowałbym ze stwierdzeniem, że muzyka - szczególnie dzisiejsza, ale
nie tylko - to sztuka. Dość rzadko skłaniam się do takiego stwierdzenia.
Zwykle trzymam się poglądu, że muzyka to po prostu produkt.
Mój ulubiony, silnie uzależniający produkt ;-)
Wracając do kiczu. Posiłkowałeś się słownikiem, więc ja skorzystam z
Wikipedii:
'Za kicz są też często uważane dzieła pretendujące do nowatorstwa,
których wartość jest kwestionowana przez współczesnych krytyków,
stosujących do oceny normy swego czasu. Krytycy czasami miewają rację i
tego rodzaju dzieła idą w zapomnienie jako grafomania. Czasem jednak, po
latach, to co dawniej uważano za kicz może się okazać w oczach
przyszłych pokoleń wartościową twórczością. Typowym przykładem są tu
opery komediowe (opera buffa) Mozarta (Wesele Figara i inne), które w
czasach ich powstawania były przez krytyków uważane za artystycznie
bezwartościowe, mimo że cieszyły się dużą popularnością wśród
publiczności Wiednia. Po latach okazało się, że to publiczność miała
rację, a nie krytycy.'
'Wreszcie, celowa kiczowatość bywa świadomie wykorzystywana przez
wybitnych artystów, jako forma przekornej wypowiedzi, tworzonej na
przekór "akademickim standardom", pokazująca, że sztafaż
wszechogarniającej kultury masowej również może stanowić cenne tworzywo
i że często zaliczanie czegoś do kiczu jest raczej wyrazem arogancji
kulturowej niż obiektywną oceną artystyczną.'
Na Wikipedii znalazłem też ciekawy (?) link:
http://www.kiczosfera.yoyo.pl/
Jeszcze się nie wgłębiałem, ale może być przydatny ;-)
> I obok ludzi, dla siebie.
> Malo ktory z wielkich psial tylko pod publiczke.
No to ja zaryzykuję stwierdzenie, że w ogóle mało kto pisze _tylko_
pod publiczkę ;-) Mimo wszystko 'wielcy klasycy' mieli sporo ograniczeń.
Musiało się podobać królowi, biskupowi... itp.,itd. W dzisiejszych
czasach twórcy mają mniej tego rodzaju problemów ;-)
/tattva
--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl
From: Jarek Kadziola <kadziolawytnijto tlen.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?B?UmVbMl06IFN6dWthbSBaZXNwb7N1IHogZmFudGF6arE=?=
Witam,
> Adam pisze:
>> Z jakiego miasta jestes?
> Jak się nie pisze skąd, to wiadomo, że ze stolycy. A wogóle są jeszcze
> jakieś inne miasta w Polsce?
> ;-)
> Jurek Plieth.
Wg mnie to Walbrzych lub okolice :)
--
Pozdrawiam
Jarek K.
From: Luke <elwood_blues GLOSUJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Polecam ten zespol (Chromosomos) (do pobrania:)
> Dla preclowiczow plyta Phonophobis do pobrania...
A prawa autorskie masz?
Luke
Sklep z kosmetykami
From: "HOMER" <piotr1979 poczta.onet.pl>
Subject: Re: Marek Napiórkowski - Wolno
Nudnawo ...
Pozdrawiam
Piotrek
Użytkownik "Ibanez" <iadamiak wywal.op.pl> napisał w wiadomości
news:fartpj$tn5$1 news.onet.pl...
> Co myślicie na temat nowej płyty Napióra? ;)
>
>
From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Adam Szulc napisał(a):
> Bylem na kilku weselach ludowych zanim ktokolwiek slyszal o
> disco polo i grano tam hity znane z radia. Poza tym jezeli
> przyjac, ze disco to muzyka grana na dyskotekach, to trudno
> mowic o jakichs ograniczeniach stylistycznych. Ale moge sie
> zgodzic i na taka definicje: jazzo polo to polski jazz z
> elementami pop. Nazwa nie musi byc adekwatna do tresci. Hard
> bop Silvera wcale nie byl hard.
No i właśnie stąd nieporozumienie moim zdaniem. AMJ to nie jest
jazz z elementami pop. To jest porządny POP z elementami jazzu.
Ja to w ten sposób traktuję w każdym razie.
> To dotyczy kazdej mozyki, ktora nie wykreca. Mnie jazzo polo
> wykreca, a Brotzman nie. Wiele razy np. pisalem czy czytalem
> przy nim, choc niestety muzyka na tym cierpiala (brak
> czasu).
Jak dla mnie to za wiele się tam dzieje żebym mógł się w spokoju
skupić na czytaniu i słuchaniu.
> Predzej niz przy AMJ. Mam takie zboczenie, ze slucham
> uwaznie nawet muzyki, ktora jest puszczana jako
> bezkonfliktowe tlo. Brotzman to moze nie najlepszy pomysl,
> ale Coltrane w wersji nieekstremalnej (czyli nie "OM" czy
> "Live in Seattle") jak najbardziej. Ale moga byc tez
> niekoniecznie jazzowe standardy na zywo, byle porządnie
> wykonane.
Ja też słucham. Właśnie w tym rzecz- taka muza nie tworzy
romantycznego klimatu. Co do Coltrane'a to się w zupełności
zgadzam. Przyznam nawet, że właśnie jego puszczam zwykle
w takich romantycznych sytuacjach ;-) Czasem jeszcze leci
sobie Stańko z SAT (też świetne pod względem brzmienia...).
/tattva
--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl
From: martolivka <marta.jachimiak gmail.com>
Subject: Re: koncert RGG
a masz moze jakas stronke? nie sluchalam od poczatku...
pozdrawiam,
Marta
From: "lukasz" <ggonnzoWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Rusza Akwarium
Witam
Od jakiegoś czasu głosno jest o reaktywacji akwarium. Ja tego starego nie
pamiętam, bo chyba trochę jestem za młody, a poza tym dopiero od 3 lat mieszkam
w Warszawie. Tak czy inaczej uwielbiam chodzić na jazzowe koncerty, ale
informacje które słyszałem na temat akwarium budziły we mnie pewne wątpliwości.
Przywołany powyżej wywiad tylko je potwierdził.
Chodzi mi o odbiorce do którgo będzie kierowana oferta akwarium. Przytocze dwa
fragmenty: " Ceny biletów nie będą raczej na kieszeń studentów, " oraz " Są to
najczęściej ludzie biznesu, którzy nigdy nie słyszeli nowych polskich zespołów.
To dla nich będziemy organizować te koncerty. ". Moim zdaniem to będzie bardzo
elitarny ale i chermetyczny klub. Ja juz nie jestem studentem, i nie mam
najgorszej pracy, ale np pojscie na dobry koncert razem z żoną gdzie bilety są w
umiarkowanej cenie (np po 20-25 pln) to jest dla mnie znaczacy wydatek i kilka
ciekawych koncertów musiałem sobie odpuścić. Jeżeli dobrze rozumiem tu będzie
jeszcze drożej. A czymże jest klub bez studentów lub młodych ludzi czy nawet
młodych twórców? Ograniczenie publicznosci do wąskiej grupy osób, które na to
stać może spowodowac że klub bedzie "martwy" bo zabraknie w nim ludzi którzy
dopiero co poznają jazz, którzy podchodzą do tego bardzo młodzieńczo i
emocjonalnie. Może zabraknąć artystycznego fermentu (wsród gości) z którego
czesto powstają nowe projekty, nowe inspiracje. Z drugiej strony w zupełnosci
się zgadzam, że często na koncerty przychodzą przypadkowi ludzie i nie da sie
słuchac muzyki. Ale stawianie zaporowych biletów nie jest rozwiązaniem.
Przy okazji moje obawy budzi miejsce. Dobry jazzowy klub w centrum handlowym?
Czy uda się tu zbudowac klimat? Miedzy zakupami kurczaka i proszku do prania a
gra w kręgle? Czemu taki klub nie powstał np na Starej Pradze, Powiślu czy
Żoliborzu? Lub nawet w centrum Warszawy ale np na Chmielnej czy Świętokrzyskiej?
Jestem ciekway co wy myślicie o nowym Akwarium?
A przy okazji jakie sa wasze ulubione kluby w Warszawie gdzie można posłuchac
dobrego jazzu? Z moich doświadczeń wynika że jest bardzo słabo. Tygmont ma stały
zestaw swoich artystów, nazwijmy to tradycyjnych - nic tam się nie dzieje i nic
nowego nie da się usłyzeć. W Cafe Kulturalna jak ktoś ciekawy przyjedzie to
zawsze jest dużo przypadkowych ludzi na koncercie, którzy robia wrazenie jakby
przyszli się jedynie "lansowac" i zagłuszają muzykę. Na Dobrej się zdarzyło
kilka dobrych koncertów ale raczej nieczęsto. Cała reszta klubów jazzowych unika
grania nowości, free jazzu, pokazywania eksperymentów - mam wrażenie że brak
klubów grających odwazny jazz na który nie zawsze łatwo jest przyciągnąc
publiczność. Jedyne miejsce które moim zdaniem się wyróżnia na tym tle to
Fabryka Trzciny, gdzie od czasu do czasu jest naprawde dobry koncert. A może wy
macie inne doświadczenia? Jak ktoś może polecić godny uwagi jazzowy klub w
Warszawie to będę wdzięczny.
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje że powyższe będzie zalążkiem dyskusji.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "witold45" <witold45 neostrada.pl>
Subject: Re: Dixieland - płyty - gdzie?
Jestem w posiadaniu bardzo dużej ilości nagrań dixielandowych (około 3000),
lecz tylko w formacie mp3. Uważam jednak, że jakość jest dobra.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany - po prostu służę: wit-old tlen.pl
Użytkownik "Staszek" <"" <Staszek-Niesolow\" poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f0drhm$r6j$1 news.task.gda.pl...
> Witam,
>
> Szukam płyt zespołów dixielandowych - np. czegoś co nagrał "Alekxander's
> Ragtime Band" - można to gdzieś kupić? Z tego co zauważyłem, w sklepach
> istna posucha.
>
>
> Czy ktoś z Was słuchał "The Bat" zespołu "Aix Dixie Connection" - jakie
> wrażenia? Płyta była dodatkiem do Jazz Forum 4-5/2006
>
> Staszek
Rejsy morskie
From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Kazik Kurz napisał(a):
> E nie: bedzie t rewolucja ktorej nie dostzrezemy. Czy istnienie
> telefonow komorkowych to rewolucja czy ewolucja?
> Jak sadzisz, czy rewolucja przemyslowa w Europie byla przez zwyklych
> zjadaczy chleba jakos szcegolnei zauwazan czy raczej spostrzegli sie po
> jakichs 2 pokoleniach?;-)
Rewolucja to już z definicji gwałtowna zmiana. Nie można nie dostrzec
rewolucji ;-) Samo istnienie telefonów komórkowych można teoretycznie
podpiąc pod ewolucję telefonii w ogóle. Pierwszy telefon komórkowy
powstał w okolicach lat 50., a dopiero teraz swobodnie z nich korzystamy ;-)
> To ze byl w TV to nie zaden dowod;-).
> Rewolucja. Co ty tak strasznie tej rewolucji porzadasz;-)
Wiem, że to nie dowód. To tak w ramach żartu ;-)
> A to poznaj. Ze wspolzcesnych dla mnie chyba najwiekszy, ale jak juz
> mowilem nie jestem znawca.
Co polecasz?
> Alez wiekszosc dokladnie tak. Tyle ze ta wiekszosc wlasnie ogladajac to
> nie-wiadomo-po-co-dzielo ma szanse zobaczyc ze cos w nim jest. Ile
> zajmuje ci przecietnie ogladniecie obrazu ktory cie interesuje? Bo mnie
> od godziny do dwu...
Szczerze mówiąc to mnie malarstwo wyjątkowo mnie nie rusza. W ogóle
jestem nieczuły na doznania wzrokowe - może z powodu jakiejś wady
i problemów z rozróżnianiem kolorów ;-) 'Damę z fretką' oglądałem
może z jakieś 2 minuty, może nawet nie.
Nad czymś ciekawszym spędziłbym pewnie z 5 minut ;-)
> No ale ja nikomu nie bronie tak uwazac. Bronie mu natomiast na podstwaie
> tej dyskusji oczekiwac ze powiedzmy rzad bedzie cos tam subsydiowal. I
> to nalezy wlasnie jasno oddzielic.
Nie planuję na podstawie tej dyskusji wywierać wpływu na rząd ;-)
> I nigdy nie szukasz jakichs bardziej obiektywnych? Np. nigdy nie siegasz
> po jakies zestawienie w ktorym opisano np. najwiekszych
> kompozytrow/dziela jakiegos okresu, wlasnie w taki obiektywny sposiob?
Szukam, ale nie o tych kryteriach napisałem w pierwszym poście.
W sumie to już nie wiem o co chodzi w tej dyskusji, bo obaj mamy
chyba zbliżone poglądy. Tylko tyle, że w zdaniu rozpoczynającym tę
dyskusję zaakcentowałem subiektywne podejście człowieka do muzyki.
Nigdzie nie pisałem o braku obiektywnych kryteriów. Zażartowałem sobie
podając kilka, ale nie oznacza to, że nie istnieją poważniejsze...
> Ekonomia sluzy uzasadnianiu dlaczego nei mozna dac ci podwyzki podczas
> gdy mozna marnowac dowolna ilosc papieru do drukarki. Wybacz ale nie
> widzialem bardzie subiektywistycznego podejscia do rzeczywistosci jak
> ekonomiczne ;-)
Na szczęście ekonomia nie jest taka czarno-biała, jaką ją widzisz.
Cóż bardziej obiektywnego od współczynników ekonomicznych czy danych
statystycznych? ;-) Co z ekonomią pozytywną (która nie wartościuje)?
Ta nauka ma naprawdę bardzo wiele odcieni i przyznam, że czasem potrafi
być równie fascynująca co muzyka. Niestety potrafi być też tak samo
trudna ;-)
/tattva
--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl