From: Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o bigfoot.com>
Subject: Re: Knocked Up / U Pana Boga w =?ISO-8859-2?Q?ogr=F3dku_=28bez?=
Michal Radomil Wisniewski wrote:
> Użytkownik "Michal Olszewski"
> <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o bigfoot.com> napisał w wiadomości
> news:fegnv9$aqo$2 inews.gazeta.pl...
>> BTW my tu sobie pitolimy od rzeczy, a mój fan Clarkson
>
> Clarkson, Clarkson... taka kiepska kserówa z Adamsa, jeśli chodzi o
> felietony.
To wada, czy zaleta? Mocno go teraz skomplementowałeś, bo napisałeś, że
pisze w stylu najlepszych.
Na serio: przepaść między tą dwójką jest potężna. Zainteresowania,
wykonywana praca, poziom intelektualny, inny rozmach, inni odbiorcy - to
główne różnice. No i Adams - jak to przykładny intelektualista -
angażował się w akcje paraekologiczne podczas gdy Clarkson zapierdziela
Hiluxem w poprzek Arktyki popijając dżin z tonikiem. W zasadzie poza
humorem to niewiele ich łączy. Tak myślę.
Poza tym Adams (chyba) nie wplatał w swoje tytuły tutułów kawałków The Who.
--
Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
From: OFAFA Mariusz Frukacz <ofafa poczta.onet.pl>
Subject: Festiwal OFAFA 2007
Drodzy forumowicze,
Uprzejmie przypominam, że 12 listopada 2007, czyli w najbliższy
poniedziałek, mija ostateczny termin zgłaszania filmów do konkursu XIII
Ogólnopolskiego Festiwalu Autorskich Filmów Animowanych OFAFA 2007.
Filmy konkursowe będzie oceniać Jury pod przewodnictwem Piotra Dumały.
O ważności zgłoszenia decyduje data stempla pocztowego lub nadania
faksu. Zgłoszenie poprzez e-mail jest traktowane jedynie jako wstępne i
niezbędne jest przesłanie podpisanego formularza zgłoszenia na adres
Biura Festiwalowego. Regulamin konkursu, kartę zgłoszenia i informacje o
programie Festiwalu można znaleźć na stronie www.ofafa.pl.
W razie pytań proszę pisać na adres: festiwal ofafa.pl lub dzwonić do
Biura Festiwalowego (tel. 012 6561050).
Serdecznie pozdrawiam,
Mariusz Frukacz
From: Marcin Sadowski <marsad op.pl>
Subject: Re: Next (no spoilers)
Marcin Sadowski pisze:
> Tak, chociaz z oczywistych wzgledow jest to kwestia tlumaczenia.
No tak, nie zauwazylem tej skomplikowanej konfiguracji jezykowej -
odpuszczam wtedy film. Kilka, a nie wszystkie dzieki napisom. I fajnie,
ze w Skandynawii juz dzieciaki duzo z angielskiego dzieki filmom rozumieja.
From: alex bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz)
Subject: Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Jarek Hirny <agnus hell.pl> writes:
> A screaming came across the sky, when Maciej Bojko wrote:
>
>>>Trochę tak sobie uogólniłem, pewnie niesłusznie, ale co coś na podstawie
>>>filmu odpalałem, to obsysało.
>>
>> Widać nie grałeś w przeróżne X-Wingi.
>
> To prawda. Zapomniałem, to druga prawda. Ale trzy, że to już jest nie jest
> mniej komputeryzacja filmu, bardziej wzięcie scenografii i zrobienie
> niezależnej gry z pożyczonymi nazwami.
jedyne komputeryzacje fabuly filmu ktore byly ok to ze znanych mi
Ghiostbusters i LEGO Star Wars
--
JID: alex hell.pl
PGP: 0x46399138
od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze
-- Czerski
Kosmetyki - sklep internetowy
From: Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o bigfoot.com>
Subject: Re: A ja mysle, ze to zwykle fiuty
Michal Radomil Wisniewski napisał(a):
> http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,4177236.html?as=1&ias=3&startsz=x
>
> Bezczelność tego typa jest przeogromna. Mordy pełne frazesów, a jumają to co
> można normalnie obejrzeć w telewizji.
W skali 1-10, to taki trolling na 4, może 5. Brakuje trochę pomylenia
"fana" z "idolem". Może "frazesy" zastąpić "freskami"?
--
You can't really lock the bits down.
You can't prevent the bits from being copied.
It's their essential nature.
From: Grzegorz Stanek <gstanek mielonce-smierc-gazeta.pl>
Subject: Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Dnia sobota, 21 lipca 2007 00:13 Dominik Herman | 24MM.ORG napisał(a):
> On Sat, 21 Jul 2007 00:08:58 +0200, Grzegorz Stanek
> <gstanek mielonce-smierc-gazeta.pl> wrote:
>
>> Bitwa o Endor była w X-Wing Alliance, ostatniej jak na razie grze z
>> serii.
>>W X-Wing vs Tie-Fighter nie grałem, ale OIMW była to gra nastawiona
>>głównie na multiplayer i bez jakiejś konkretnej fabuły, misje nie były ze
>>sobą powiązane. Potem dopiero wyszedł jakiś dodatek z kampanią.
>
> Pardon, mój błąd w nomenklaturze. Emocje towarzyszące siedzeniu za sterami
> Sokoła były jednak bezcenne :-) Chyba nawet pożyczałem od kogoś joystick,
> bo bez niego gra zdaje się nie chodziła.
No, to prawda. Szkoda tylko że w całej grze misje w których latało się
rodzinnym frachtowcem (znaczy się nie Sokołem) były zdecydowanie za łatwe.
Z tym joystickiem chyba masz rację. Nie mogę być pewien, bo ja swój miałem.
Kupiłem sobie (wyżebrałem sobie) pod pierwszego X-Winga - który wydawał mi
się absolutnie niegrywalny przy użyciu czegokolwiek innego. Choć potem
spotkałem człowieka który przeszedł całość przy pomocy myszki. Do dziś
podziwiam jego samozapracie.
--
If you meet Buddha on the road, run him over.
From: "Grzegorz W. Fedorynski" <gfedorynski gwf.pl>
Subject: Re: Nazywam sie Bond... zmasakrowany Bond
On Tue, 29 May 2007, Michal Jankowski wrote:
>> Ścisłej definicji chyba nie ma... Ale ten Bond był szerszy niż 4:3, to
>> mi wystarczy, aby potępić wersję 4:3.
> To jeszcze dependuje 8-) od tego, czy 4:3 jest uzyskane przez
> obcięcie, czy przez odsłonięcie.
Odsłaniać to chyba można z 1.85:1 do 1.66:1.
Pozdrawiam,
Grzegorz
From: "Marcin Olender" <depilator.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: Cham vs. kulturalni ludzie kultury
> Greg <gregolec poczta.onet.pl> writes:
>
> > Czy ktoś ma może backup słynnego chamskiego napadu Rufusa T. Firefly'a
> > na profesjonalnych, kulturalnych tłumaczy z samego tłumaczego szczytu?
> > Strona źródłowa została usunięta.
>
Właśnie - jak się ta niesławna afera zakończyła?
--
Depi.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Michal Jankowski <michalj fuw.edu.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?=A6miercioodporny?= [spoilaz?]
Artur Jachacy <arturj.usenet gmail.com> writes:
> No ale przecież zdaje się, że w różnych "Na dobre i na złe" jeździły
> (nie wiem, czy wciąż) samochody bez znaczków.
Ale to chyba jest troche co innego - tam, o ile slyszalem, jezdzilo
N-2 samochodow bez znaczkow i 2 samochody z bardzo wyeksponowanym
znaczkiem tej firmy, ktora zaplacila...
Nadal wydaje mi sie, ze na zasadzie tla wystepuja prawdziwe szyldy czy
naszywki.
MJ
Rejestracja domen
From: Greg <gregolec poczta.onet.pl>
Subject: Re: The Magician (ENH)
On 26 Lip, 21:15, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha... bigfoot.com> wrote:
> Niestety dlatego, =BFe jeszcze nie widzia=B3em nigdy w polskim kinie tego
> typu poczucia humoru.
Zamiast tak m=EAczy=E6 materia=B3, daj mo=BFe jaki=B6 przyk=B3ad werbalny, =
=BFeby Ci
co w Breslau nie siedz=B1 te=BF mogli co=B6 skuma=E6, co?
Pozdrawiam
Greg
--
"Je=BFeli si=EA nie nudzisz, film nie jest wystarczaj=B1co ambitny
i artystyczny." - Leslie
From: =?iso-8859-2?Q?Micha=B3?= Gancarski <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl>
Subject: Mr Brooks has the flaw
Film opowiada o walce z nałogiem, którą podejmuje pewien odnoszący sukcesy
przedsiębiorca (Costner). Nałóg to dość niespotykany ale o tym sza. Ważne
jest, że pan Brooks się nie poddaje, rodzina o niczym nie wie, a na drodze
do wyzdrowienia wciąż piętrzą się przeszkody.
Niestety, Mr Brooks to nie jest flawless victory. A szkoda, bo film jest
przez większą część po prostu znakomity. Świetny Costner, doskonały Hurt, w
ogóle kreacje całkiem przekonujące. Jedynie Moore wyszła trochę bezbarwnie
ale i tak nie jest źle.
Szczegółów zdradzał nie będę, pójść mimo wszystko warto. Nawet muzyka jest
momentami doskonała.
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
Coś w tym całym planie było nie tak. Najpierw mieli nie zabijać eksa Moore,
potem go zabili. To mógłbyć element planu Brooksa ale nigdzie nie ma żadnej
wskazówki. Owszem, Brooks z pewnością trafił na jego tablice w trakcie
grzebania w Internecie ale dlaczego, u licha, Smith nie wydawał się
zdziwiony zmianą zamiarów? No i dlaczego nasłał Moore na jej sterydziarza?
Mógł chcieć żeby zginęła, jasne. Odniosłem jednak wrażenie, że nie o to
chodziło. Że Brooks może chcieć jej w jakiś sposób pomóc. Nie wiem,
zaciągnąć dług wdzięczności.
Osobną kwestią jest nierozwiązana sprawa córki. Ja bym jednak poszedł za
głosem swojego demona i wprowadził ją do firmy. Tutaj scenarzyści nie
wykorszystali niestety olbrzymiego potencjału, jaki tkwił w fakcie
dziedziczenia nałogu. Brakowało mi sceny, w której panna Brooks zaczyna
rozumieć co zrobił dla niej ojciec i że on wie co sama zrobiła. Od razu
domyśliłaby się dlaczego rozpoznał kłamstwo. Zmarnowali potencjalnie
doskonały moment.
Dosłowność w scenie zabójstwa Smitha była również niepotrzebna. Filmowi
wystarczyło jedno morderstwo pokazane na początku. Potem robiło się coraz
subtelniej, w zasadzie cały film rozgrywał się tylko na poziomie
psychologicznej gry (nie licząc sekwencji akcji z Moore). I to było
ciekawe, przyciągało i tworzyło klimat. W przypadku Smitha wystarczyłoby
ujęcie zamachującego się Brooksa i dźwięk uderzenia łopatą.
--
Michał Gancarski - http://gancarski.com
"Religion is regarded by the common people as true, by the wise as false,
and by the rulers as useful"
From: "Michal Radomil Wisniewski" <michio poczta.fm>
Subject: Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl>
napisał w wiadomości news:16c483bnocxy8$.ravshqmsw9zp.dlg 40tude.net...
> I tutaj już nic nie rozumiem. Czy na siłę trzeba rozdzielać powieść
> sziteksowatą i powieść dobrą? Istnieją gnioty, istnieją powieści
> znakomite,
> wymagające. Przecież nie rozróżniamy ich jako, nie wiem, "shitex novel" i
> "superior novel".
A pojęcia takie jak "airport novel" albo "harlekin" znasz?
m.
From: =?iso-8859-2?Q?Micha=B3?= Gancarski <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl>
Subject: Re: A ja mysle, ze to zwykle fiuty
Dnia Tue, 29 May 2007 23:36:00 +0200, Michal Radomil Wisniewski napisał(a):
> Użytkownik "Grzegorz W. Fedorynski" <gfedorynski gwf.pl> napisał w
> wiadomości news:Pine.LNX.4.64.0705292223530.31118 localhost.localdomain...
>
>> No właściwie taki ktoś jest mniejszym złodziejem od jumającego coś, co
>> można mieć tylko na dvd z zagranicy.
>
> No właśnie nie sądzę. Facet jumiący coś co jest w kinie uderza w polskich
> dystro, a jmumacz zagraniczny uderza w wielką zagraniczną korporację, której
> i tak nikt nie lubi.
A gdyby polski dystro był tylko odnogą wielkiej zagranicznej korporacji,
której nikt nie lubi? :-)
--
Michał Gancarski - http://gancarski.com
"It will take time to restore Chaos"
From: Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o bigfoot.com>
Subject: Fracture
W ramach recenzji krótko: średni. Nie polecam.
Jedna rzecz dała mi do myślenia. Chyba wiem skąd wziął się tytuł. Mam
wrażenie, że ten film ma jeden kluczowy słaby punkt g, który rozkłada
całość.
spoiler space
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
Hopkins na miejscu zbrodni podmienił broń swoją na policyjną. Czyli do
laboratorium balistycznego pojechała broń policjanta (bo policjant
wyniósł narzędzie zbrodni w swojej kaburze). Ale przecież każdy
egzemplarz jest rejestrowany. Pierwsza rzecz jaka by wyskoczyła na
monitorze po wprowadzeniu danych tego Glocka, to dane
policjanta-właściciela. Na pewno byłoby sprawdzone, na kogo broń jest
zarejestrowana, jako że był to główny dowód w sprawie. I w tym momencie
cała historia by się rypła.
--
Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
WIFI - Warszawa, Ursynów
From: Michal Polrola <M.Polrola bez.spamu.itl.waw.pl>
Subject: Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Dnia Mon, 28 May 2007 22:29:10 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisał(a):
> Michał Gancarski <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes:
>
>> Dnia Mon, 28 May 2007 22:10:27 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisaĹ(a):
>>
>> [...]
>>
>>>> Obawiam siÄ, Ĺźe jesteĹ w tym osamotniony.
>>>
>>> Mnie zawsze ciekawi co ludzie wiedza o mnie a czego ja nie wiem.
>>
>> A nie ciekawi CiÄ co o nim wie Twoja plonkownica?
>
> Wieczor taki nudny.
"Nagły Atak Spawacza" zapewnia bardziej wyrafinowaną rozrywkę.
From: Kazik Kurz <kakazo2 czasteczkatlenu.pl>
Subject: Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Janusz A. Urbanowicz wrote:
> Kazik Kurz <kakazo2 czasteczkatlenu.pl> writes:
>
>> Janusz A. Urbanowicz wrote:
>>> Michał Gancarski <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes:
>>>
>>>> Przyznam, że nie kumam tego człowieka.
>>> Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na
>>> pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii).
>> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli
>> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre
>> kino!
>
> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze.
Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej spotkalem
cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-)
K
From: =?iso-8859-2?Q?Micha=B3?= Gancarski <wysyisback -spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl>
Subject: Re: Blade Runner
Dnia 21 Sep 2007 20:47:22 +0200, agnieszka napisał(a):
> http://www.play.pl/film/film_dvd/s_f/lowca_androidow_(blade_runner)___box_5_dvd-33685.html
>
> to juz?
Damn, chyba nie jestem prawdziwym fanem bo wystarcza mi moje director's
cut. Ale final ultimate cut jestem ciekaw.
--
Michał Gancarski - http://gancarski.com
"I always knew I'd accomplish something very special - like robbing a bank
perhaps."
From: Wojciech Orlinski <igel gazeta.pl>
Subject: Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
On 2007-05-28 22:01:54 +0200, alex bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said:
>>>> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli
>>>> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre
>>>> kino!
>>>
>>> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze.
>> Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej
>> spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-)
>
> Powiedz cos wiecej, zaciekawiles mnie.
Obawiam się, że jesteś w tym osamotniony.
--
You're never too young to have a Vietnam flashback.
From: "Michal Radomil Wisniewski" <michio poczta.fm>
Subject: Re: Next (no spoilers)
Użytkownik "Jan Rudziński" <janekr gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:faa7v1$m1r$1 inews.gazeta.pl...
> A znasz jakiegokolwiek Włocha czy Niemca?
A wiesz, że Niemcy mają lektorów? Nawet oni nie są na tyle głupi, żeby
dubbingować filmy dokumentalne.
m.
Tanio - rejestrowanie domen pl
From: "Dominik Herman | 24MM.ORG" <strideer gmail-NOSPAM.com>
Subject: Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
On Tue, 17 Jul 2007 12:43:22 +0200, Jarek Hirny <agnus hell.pl> wrote:
>Tak samo nie ma zresztą dobrych komputeryzacji znanych filmów. Po prostu te
>struktury narracji do siebie zupełnie nie pasują i nikt jeszcze nie wpadł
>na pomysł co by zrobić, by zaczęły.
Blade Runner, Indiana Jones, X-wing vs. TIE Fighter, by wymienić tylko
kilka.
--
Dominik Herman
Fotografia: http://www.dominikherman.com/
Zapiski: http://24mm.org/moleskine/