From: franek <noone invalid.net>
Subject: Re: Prawa do Socketa
Dnia 24-10-2007 o 22:53:22 Doker <doker0 wp.pl> napisaĹ(a):
> IPEndPoint ep = new
> System.Net.IPEndPoint(IPAddress.Broadcast, 0);
c.EnableBroadcast = true;
> c.Client.SendTo(b , ep) ;
--
BoguĹ
From: "MP" <marek w.tkb.pl>
Subject: Re: [ASP.NET 2.0] Pozostaje strona po wylogowaniu
Użytkownik "MP" <marek w.tkb.pl> napisał w wiadomości
news:f3jbrs$c1d$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "MP" <marek w.tkb.pl> napisał w wiadomości
> news:f3i7ba$j5t$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Mam nastepujacy uklad:
>>
>> 1. uzytkownikow z wyroznionymi rolami.
>> 2. kazda z rol ma oddzielne menu i oddzielne wzajemnie wykluczajace sie
>> (poza adminem) uprawnienia do katalogow zawierajacych kod stron.
>>
>> Wykonuje opcje jako admin a nastepnie wyllogowuje sie korzystajac z
>> kontrolki LoginStatus, w ktorej wsakzuje, ze po wylogowaniu ma byc
>> przekierowanie do default.aspx a mimo to pozostaje ostatnia strona
>> uruchomiona przez admina. Jak temu zapobiec i co moze byc przycyzna tej
>> sytuacji?
>
> Nie jest dobrze. Pomimo, że kontrolka LoginStatus pokazuje "wylogowany" to
> moge skorzystać z pozostajacej strony admina i pomimo, ze znajduje sie ona
> w katalogu, ktory ma allow tylko na administrator a na pozostale role
> deny, to moge wprowadzac dane jako anonimowy. Jak temu zapobiec?
Dla potomnych:
kontrolka LoginStaus atrybut LogoutAction ustawiony na Redirect.
Właściwośc LogoutPageUrl ustawiony na stronę startową.
I po sprawie.
MP
From: Jedrzej Dudkiewicz <jedrzej.dudkiewicz poczta.interia.pl>
Subject: Re: Jak =?ISO-8859-2?Q?b=EAd=B1_wygl=B1da=B3y_procesory_?=
Sebastian Kaliszewski wrote:
> Hola wrote:
>> eee tego chyba coś Ci się pomerdało. VIA czy AMD dostali pozwolenie od
>> Intela na to i nie można ot tak sobie tego zrobić.
>
> Można.
> VIA musiała się procesować, bo jej procesory miały pasować do płyt
> głównych Intela. AMD do 486 włącznie robiło dokładne klony (bramka w
[...]
> Nie musiało. Zresztą AMD i Intel mają umowę o wymianie patentów.
Czy jest "coś", gdzie są te rzeczy zebrane mniej więcej w jedną kupę,
czy to jest po prostu kompilacja tego, co czytałeś przez parę lat w
gazetach i na necie?
JD
From: "Wiktor Zychla" <user nospam.com.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=5BC#=5D_Aplikacja_wsp=F3=B3pracuj=B1ca_z_baz=B1_lokal?=
> że zrobie to w ten sposób że rekordy będą w pliku bazy MS Access .mdb
zastanów się jeszcze nad SqlServer Compact Edition. powinien być zauważalnie
szybszy niż JET a też nie wymaga instalacji.
Wiktor Zychla
From: Tristan <niechce spamu.pl>
Subject: Re: Blad Platnika - jestem zafascynowany
W odpowiedzi na pismo z czwartek, 11 października 2007 19:29
(autor SOCAR
publikowane na pl.comp.programming,
wasz znak: <1kxai7ls18vd0$.dlg socar.gov>):
[ciach o autoupdate]
> Piętno za brak podstawowych funkcji w takich programach :/
Piętno za takie funkcje w programach...
Zainstalowałem Firefoksa... I się wywala z błędem od tygodnia, bo chciał se
zrobić autoupdate, a niby jak, skoro nie miał praw....
Podobne problemy cierpię z powodu uaktualniania się samego Jawy czy innych
zabawek, choć bywa mniej inwazyjnie niż w FF, który ma wyjątkowo wredny
system aktualizacji.
O Autoupdate windowsa, przez którego już nieco danych straciłem, bo wymuszał
reset kompa bez zgody usera, też warto wspomnieć.
A sprawdzanie uaktualnień przez OOo? Zapycha sieć... A user i tak z tym nic
nie zrobi.
Przy okazji wspomnę o wrednym zachowaniu Thunderbirda, który nabija se na
serwerze producenta liczniczek uruchomień, przez co generuje ruch w sieci
niepotrzebnie no i wkurza taką praktyką. Choć to już pozaautoupdatowy
temat.
Autoupdate to marna funkcja zakładająca prawa admina, a podstawowe zasady
mówią: Program nie pracuje z prawami admina! Więc to funkcja, która daje
więcej problemów jak strat. Jest też niebezpieczna. Jak aktualizuję
Płatnika, to robię kopię danych itepe. A automat to wiesz.... Kolejne
miejsce do problemów.
--
Tristan
Jeśli chcesz się dowiedzieć jak nieskutecznie a złośliwie spamować,
napisz tu: beata neobit.pl ola neobit.pl taniaksiazka.sklep.pl wp.pl
krzysztof.rosolek neostrada.pl
From: =?ISO-8859-2?Q?=22P=2EK=EAdzierski=22?=
Subject: Re: COBOLowe potyczki
sikanowski op.pl wrote:
> Witam wszystkich,
> mam takie pytanie i problemik
>
> jak w COBOLu po wczytaniu liczby z przecinkiem przeniesc ja do programu aby
> mozna bylo wykonywac arytmetyke na takiej liczbie ?
> np.
> z pliku
> FD plik.
> 01 Rekord.
> 02 P PIC 9(5)V99.
> to z kropki robi jakies ciastka niestrawne.
Z tego co pamiętam coś w stylu:
01 Rekord.
03 COSTAM.
05 PRZED-ZNAKIEM-01 PIC 9(05).
05 FILLER PIC X(01).
05 PO-ZNAKU-01 PIC 9(02).
w zmiennych:
01 WSVA-VARIABLES
03 P PIC 9(05)V9(02).
03 FILLER REDEFINES P.
05 PRZED-ZNAKIEM-02 PIC 9(05).
05 PO-ZNAKU-02 PIC 9(02).
w kodzie:
MOVE PRZED-ZNAKIEM-01 TO PRZED-ZNAKIEM-02
MOVE PO-ZNAKU-01 TO PO-ZNAKU-02
MOVE P TO A
i tak dalej.
Ale specem od tego nie jestem, więc mogę się mylić.
Pozdrawiam
PMK
From: Jakub Debski <debski.jakub wp.pl>
Subject: Re: Debug i VS
> Lepiej odwrotnie: włącz symbole dla debuggera w wersji Release. To w
> ogóle podstawa - generują się pliki .pdb, które są nieocenione przy
> analizie crashy. Przy jakimś finalnym generowaniu wersji warto
> zachować: stan źródeł, wygnerowane binarki i .pdb.
Dodam, że warto stworzyć lokalny server symboli, co zautomatyzuje cały
proces.
pozdrawiam
Jakub
From: Daniel Janus <przesunmalpe nathell.korpus.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?B=B3=EAdy?= linkera
Dnia 19.07.2007 azot16 <azot16 o2.pl> napisał/a:
>> http://homepages.tesco.net/...
>
> Ale żeś sobie "wyrocznię" znalazł :).
Fantastycznie. Nie da się znaleźć argumentów merytorycznych, to wyśmiejmy URLa,
tak? Do jak prymitywnych sztuczek jeszcze się uciekniesz?
Przyjmij wreszcie do wiadomości, że popełniłeś błąd (popełnianie błędów
się zdarza, przyznać się do tego jest sztuką) i przestań trollować. Inaczej
zerujesz swoje szanse uzyskania jakiejkolwiek pomocy na tej grupie.
--
Daniel 'Nathell' Janus, GG #1631668, przesunmalpe nathell.korpus.pl
create_initial_thread(initial_function);
lose("CATS. CATS ARE NICE.\n");
-- Steel Bank Common Lisp, sbcl/runtime/runtime.c:425
From: "Mr. K." <wojciech007 gazeta.pl>
Subject: Re: Ile to kosztuje
crazy napisał(a):
>> dostalem propozycje "dorobienia"
>> Program "Pacjent" dla szpitala, wstepnie wiem ze aplikacja ma byc okrojona
>> i zawierac tylko pewne funkcjonalnosci oprogramowania ktore pracuje w
>> szpitalu. Przeznaczeniem dla mojego programu maja byc zajecia dla
>> studentow.
>>
>> Ile mozna powiedziec za taki program? Wczesnie nie pisalem takich rzeczy ?
>>
>> Nie wiem jeszcz co preferuje odbiorca, czy baza danych i dostep przez www,
>> czy stand-alone?
>>
>
> Osoby, ktore pisaly dotychczas nie wspomnialy o kilku waznych elementach
> 1. Mozliwosci finansowe zleceniodawcy
> Po prostu - im firma bogatsza, tym (przewaznie) moze wiecej wydac. Mozna
> oczywiscie sie na tym przejechac, kiedy poda sie za wysoka kwote, ale raczej
> jezeli juz rozmawiaja z Toba, to nie beda szukac innych programistow. Sa
> tacy, ktorzy np: za mniej niz 3000zl w ogole nie biora sie za robote.
>
> 2. Koszty wdrozenia
> Program trzeba wgrac, jezeli jest jakis administrator, to musi on udostepnic
> zasoby, nadac uprawnienia, a wbrew pozorom to moze byc problem. Trzeba
> przeszkolic osoby, ktore beda program obslugiwaly, wskazana jest
> dokumentacja (chociazby zeby potem powiedziec, w niesympatycznych
> sytuacjach, ze "wszystko jest opisane w dokumentacji") itp. To sa realne
> dodatkowe koszty.
>
> 3. Koszty serwisu
> Program juz zainstalowany, wszystko jest OK. Ale dzwoni Pani Krysia i mowi,
> ze nic nie dziala. Trzeba sie pofatygowac i osobiscie sprawdzic. Okazuje
> sie, ze Pani Krysia np: wpisala przez pomylke zla nazwe uzytkownika. Moze
> byc jednak sytuacja, ze baza faktycznie "sie rozjechala", albo ze ktos
> wylaczyl przez pomykle serwer. Gwarancja gwarancja ale trzeba do nich
> pojechac i stracic troche czasu.
> To trzeba uwzglednic juz w momencie ustalania kwoty zlecenia. Albo oplata
> miesieczna, albo oplata za kazda wizyte, moze podniesc cene zlecenia i
> powiedziec: "Koszt bedzie wyzszy o 500zl, ale w tej cenie bedzie
> comiesieczne uslugi serwisowe przez 3 lata".
>
> 4. Koszty modyfikacji
> Bardzo rzadko (nigdy?) nie jest tak, ze program jest doskonaly i pozniej nie
> wymaga modyfikacji. Moga byc to wydruki, moga byc zmiany na formatkach. Ktos
> za to musi zaplacic. Mozna policzyc wiecej na poczatku i powiedziec, ze
> dalsze modyfikacje sa darmowe, ale to jest ryzykowne.
>
> W zyciu jest tak, ze przewaznie czas stworzenia programu jest dluzszy niz
> zakladany. Dlatego z duza ostroznoscia nalezy podpisywac umowy zlecenia z
> podanymi datami. Bo nawet jezeli opoznienie wyniknie nie z Twojej winy, to
> udowodnienie tego moze byc problemem.
>
> Crazy
>
>
>
>
.... suma sumarum wyszlo mi 20tys brutto ;)
From: AnJack <anjack poczta.onet.pl>
Subject: prawa zapisu na koncie usera
Witam,
Napisalem program, ktory tworzy log zdarzen i zapisuje go do pliku
*.txt. Na koncie admina jest ok, ale na kontach userow nie dziala
dobrze. Przyznalem wszystkie prawa Uzytkownikowi, ale dzieja sie
jakies niezrozumiale dla mnie rzeczy. Jezeli plik nie zostal
wczesniej stworzony, to obojetnie na jakim koncie program go potrafi
stworzyc. Jednak staje sie jego wlascicielem i juz zaden inny
Uzytkownik nie moze do niego zapisywac. Moze ktos mie podpowiedziec,
jak to rozwiazac? Bo niezbyt jestem biegly w kruczkach administrowania.
Aha - user, ktory juz nie moze pisac do tego pliku, zapisuje log
w katalogu Documents and Settings odpowiednim dla niego.
Pozdrawiam.
From: Wit Jakuczun <wit mefisto.hades>
Subject: Re: algorytmy ...
Dnia Fri, 19 Oct 2007 07:52:00 +0000 (UTC)
"Tomek" <thom76.SKASUJ gazeta.pl> napisa=B3(a):
> Witam.
> Mam takie zadanie: musz=EA wyci=B1=E6 np.100 desek o r=F3=BFnych d=B3ugo=
=B6ciach. Mam do=20
> dyspozycji "Dechy" 6 metrowe i z nich musz=EA "wyrze=BCbi=E6" jak najmnie=
jszy=20
> odpad. Mo=BFe kto=B6 ju=BF rozwi=B1zywa=B3 podobny problem albo ma jakie=
=B6 wskaz=F3wki do=20
> zaprogramowania tego
>=20
google: cut stock problem
Pozdrawiam
--=20
[ Wit Jakuczun <W.Jakuczun [at] wlogsolutions.com> ]
[ WLOG Solutions http://www.wlogsolutions.com ]
From: Sebastian Bialy <heby poczta.onet.pl>
Subject: Re: program magazynowy
Przemyslaw Osmanski wrote:
> Pobudka ;) Mamy srodek (blizej konca) 2007 ;) Borland wydzielil z siebie
> spolke corke o nazwie CodeGear ktora zajmuje sie tylko rozwojem
> srodowisk programistycznych, a Borland reszta ALM.
Mają jakieś inne cele poza pączkowianiem ? Tzn jakąś wizję co dalej z
Delphi/BCB ?
> VCL nie jest ".net compatibile" i nie bedzie.
Czyli już idzie do piachu.
> Delphi .NET jest natywne
> dla .NET + przeniesienie calego VCL na platforme .NET.
Czyli nie rozumiem: masz dodatkową warstwę pomiędzy kodem a .NET ? A po co?
> Chyba o zaletach takiego rozwiazania nie trzeba pisac, bo mam nadzieje
> ze sa oczywiste.
No własnie ani w ząb nie są.
>> Pokaż mi jakieś frameworki pracujące z abstrakcyjnymi danymi na delphi.
> Pierwszy z brzegu - RemObject "Vinci"
No i o to chodzi. Skoro ktoś to popełnił to po jaką ch... robić to ma
MySQL zamiast na po prostu bazie danych. Poczytam i zobaczę co to ale
coś mi się wydaje że to samo znajdę w Javie :)
> Ale mamy
> przenosnosc na .NET i co za tym idzie na wszysko na co .NET jest
> przenosny.
Ufff, to kamień z serca że mogę sobie przenieść tą aplikajcę na
Windowsa. O to chodziło.
> Kiedys byl jeszcze Kylix...
Był? O ile pamiętam mocno niekompatybilny z Delphi.
>> delphi jest co pozwoliło by odwrócić tendencję uciakania w Jave/.NET
>> wiekszości firm.
> A odwrotnie, co takiego niby jest w Javie co mialoby powodowac owe
> tendencje.
Zaplecze w postaci ogromnej ilości ludzi tworzących w tym kod od mikro
urządzeń po wypasione systemy. Nowocześniejszy koncepcyjnie sposób
używania. Obiektowość wszędzie wymuszająca często brak tandetnych
rozwiązań znanych z delphi typu Label1.Caption="foo".
> O .NET celowo nie pisze, bo to nie srodowisko. W .NET mozna
> pisac w dowolnym jezyku ktory je wspiera, wiec ucieczka z Delphi do
> Delphi.NET to zadna ucieczka.
Inaczej. Ucieczka z Delphi .NET do C# .NET to żadna ucieczka. Zważywszy,
że Delphi ma mizerną przyszłość trzeba być mocno przekonanym do swoich
racji, żeby rozpoczynać projekt w Delphi zamiast C# .NET.
>> Pokaż mi jeden element mający kluczowe znaczenie dla designu i
>> implementacji który znajdę w Delphi a nie znajdę w Javie/.NET.
> Nie ma takiego, tak samo jak nie ma go w odwrotna strone. Jesli jest
> inaczej, to pokaż takie element.
Pfff. Zależy do czego. Ja na przykład podam Swinga. Ktoś inny
Hibernate/Spring. Ktoś jeszcze inny przenośność z palca (oczywiście nie
w .NET). Jest sporo rzeczy gdzie Delphi pozostanie w tyle. Raz ze
względu na głupią decyzję w postaci Pascalo podobnego języka, dwa ze
względu na przyklejenie się do technologii MS na tyle mocno, że
separacja nie udała się (Kylix).
> Zartujesz? QT z tego co wiem nie jest elementem srodowiska
> programistycznego, wiec jak juz porownujesz srodowiska to je porownuj a
> nie dodatki.
Środowisko Delphi składa się praktycznie wyłacznie z GUI. W sumie jak
zeskrobać farbę to w środku nie ma nic specjalnego. Delphi dorobiło się
już np. wersjonowania kodu w SVN czy czegoś podobnego ? Bo _darmowe_
środowiska konkurencyjne silnie się rozrosły - np. Eclipse czy NetBeans.
> Bo moge sobie np. dodac do Delphi DevExpress'a (zreszta tak
> mam) i QT zostaje daleko w tyle.
W czym daleko w tyle?
> Co do wzorca, to masz tak taki, jaki sobie przyjmiesz i zaimplementujesz.
> A jesli juz to Delphi jest chyba jednym z lepszych pakietów do
> wytwarzania oprogramowania w trybie prototypowania aplikacji.
Bo da się łatwo napisać zmiane koloru formy po pacnięciu w przycisk? A
tak, faktycznie. To teraz zapytam: czy da się w delphi łatwo
zaimplementować kontrolę drzewa nie mając wsparcia w postaci
Model-Widok. W sensie przejrzyśie i obiektowo. No i tutaj Qt jest o
jakąś epokę do przodu. Acz fakt, żależy jakie aplikacje się pisze.
>> Oczywiście jest fatalnym. Znacznie lepszy jest Delphi. Z całą masą
>> książek tłumaczących jak zrobić, żeby po kliknięciu zrobiło się
>> czerwone tło. A nie zajmujących się pierdołami typu dekorator, fasada
>> i inne zbędne rzeczy. Tak, Delphi jest zdecydowanie bardziej dydaktyczne.
> Gratuluje podejscia "dydaktycznego". Jesliby w ten sposob uczyc
> kogokolwiek programowania, to programistów byloby kilka razy mniej.
Nie, było by kilka razy mniej "drag 'n' drop operators" w delphi.
> Najpierw nalezy sie nauczyc myslec w odpowiedni sposob, a pozniej brac
> sie za bardziej powazne sprawy.
Czyli jak? Zaczynać pisanie aplikacji od wybrania interfejsu graficznego
narzędzia developerskiego? Ja bym zaczął od projektu jądra liczącego
transakcje księgowe, zależności obiektowych, szkieletu bazy danych,
modelu dosepu urzytkowników. Ale ja się nie znam.
> Jakos nie kreciloby mnie pisanie wprawkowych klas jako pierwsze zadania
> z programowania. Wolalbym konkret, chocby jak owe czerwone tło. Bo widac
> efekty.
> Widac mamy inne podejście.
Oczywiście. Niektórzy muszą mieć czerwone tło na formie w jednej linije.
I dla nich powstało Delphi. Inni muszą mieć obiektowy model bazy danych
z separacją od GUI. I dla nich Delphi nie powstało. Zgadnij którzy
zarabiają więcej i pracują przy ciekawszych projektach ?
From: hazet <hazet os.pl>
Subject: parsowanie xml, funkcja wcsrtombs()
Witam,
Na stronie http://iridia.ulb.ac.be/~fvandenb/tools/xmlParser.html
znalazlem dosc fajny parser xml. Kompilowalem przykladowy program
testowy pod MinGW natomiast pod BCB albo Turbo C++ wyskakuja bledy
kompilacji :
[C++ Error] xmlParser.cpp(272): E2268 Call to undefined function
'wcsrtombs'
[C++ Error] xmlParser.cpp(316): E2015 Ambiguity between
'std::fopen(const char *,const char *)' and 'fopen(const char *,const
char *)'
.... itd.
Czy builder nie posiada standardowych funkcji zawartych w <wchar.h>
czy moze inaczej sie ten naglowek nazywa? Druga sprawa to jest
zamieszczony rowniez przyklad uzycia xml w unicode, ale ten przyklad w
ogole nie chce sie skomiplowac nawet pod MinGW.
Czy ma ktos jakies doswiadczenia z tym parserem, ewentualnie czy ktos
moglby polecic jakis maly, prosty, darmowy rowniez do zastosowan
komercyjnych parser xml? Dodam ze potrzebuje parsowac naprawde male i
bardzo proste pliki xml.
pozdrawiam
From: "andrew" <cut gazeta.pl>
Subject: Re: [OT] Borland vs MS
"wloochacz" <wl no.spam> wrote in message
news:fd8hi8$j3b$1 nemesis.news.tpi.pl...
> andrew pisze:
>> "wloochacz" <wl no.spam> wrote in message
>> news:fd02tp$bkg$1 nemesis.news.tpi.pl...
>>>
>> hmm, jeżeli dla ciebie jest różnica miedzy czasem otwarcie formy10 ms a 2
>> ms no to ok :>
> Nie odrobiłeś lekcji - pała.
To był taki przykład, jak nie umiesz sobie tego wyobrazić, to nie moja wina.
>> CnPack miałem zainstalowany ale go wywaliłem bo jeszcze gorzej niektóre
>> rzeczy działały.
> Konkret! Które rzeczy nie działały??
Podwójne kliknięcie na liście propertisów na wartość typu bool nie zmieniało
wartości na przeciwną.
>> Teraz to mnie rozśmieszyłeś. WYWOŁANIA procedur
>> zdalnych/WebService'ów/baz
>> danych i czas przetwarzanai bazy
>> są wąskim gardłem. Czas działania GUI przy tym jest marginalny.
> Ja się chętnie pościgam; udowodnij mi że komunikacja z bazą danych (a
> niech tam, niech będzie MS SQL Server) jest w Delphi wąskim gardłem i że
> ten cud miód .NET bije mojego wysłużonego VCL'a na łeb ba szyję.
> Zdefiniuj zakres testu i zobaczymy...
Popatrz: komputer-klient jest na komputerze A, komputer-baza jest na
komputerze B. Kanałem zazwyczaj jest sieć TCP/IP.
Tak to zazwyczaj wygląda. I NIE WAŻNE jakiej technologii używasz na
komputerze A kanał i baza zawsze będzie
wprowadzała te seme opóźnienie. Rozumiesz?
Możesz sobie robić tyle testów ile ci się podoba, zawsze ci wyjdzie na to
samo.
>
>
>>>> Wtedy nawet użycie reflection (które DUŻO daje) nie wpływa znacząco na
>>>> szybkość aplikacji.
>>> Co?? Czego? Od kiedy refleksje są dostępne w VCL Win32??
>>
>> Oczywiście nie mówiłem o C++, bo niestety nie ma.
> Reflection to i dużo daje, ale co ma do szybkości jako takie nie jestem w
> stanie pojąć...
Nie odrobiłeś lekcji :> użycie reflection w dowolnym języku typowanym
statycznie
powoduje obniżenie wydajności. I radzę to zapamiętać.
>
>> BTW: Widziałeś aplikację dla sektora bankowego w C++Builderze? Bo w VS/C#
>> ja widziałem :p
> Tak, widziałem, ale w Delphi. Robiłem nawet rozpoznanie w sprawi migracji
> i optymalizacji z bazy IB 6.0 OE na Firebirda.
Ale ja mówiłem o komercyjnym projekcie a nie pracy inż/mgr (bo nie jestem
sobie
w stanie wyobrazić banku, który aż tak oszczędza na kasie, żeby używał bazy
danych Firebird,
która na swojej stronie domowej na kufel piwa).
Nie uwłaczając Firebirdowi, który nadaje się ale NIE do takich projektów.
Andrew
From: Hola <honala13 oo2.pl>
Subject: [kryptografia] prosty program
czy w linux-e jest jakis prosty program do szyfrowania wiadomosci?
Chodzi o to by komunikat byl porownywalny z wiadomoscia jesli chodzi o
dlugosc. powiedzmy 4 znaki = 10 bajtow.
From: "Borneq" <borneq antyspam.hidden.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Jak_b=EAd=B1_wygl=B1da=B3y_procesory_przysz=B3o=B6ci=3F?=
Trochę pofantazjujmy...
Jednostka będzie bardzo mała, rzędu długości fali świetlnej (0.5 mikromentra
czy kilka razy mniej), będzie liczyła tysiące tranzystorów tak jak stare
procesory do XT i AT; mały wymiar pozwoli na znaczne zwiększenie prędkości
taktowania - dla 2 GHz w jednym takcie światło pokonuje 15 centrymetrów;
tutaj częstotliwość dorówna częstotliwości laserowego światła o długości
fali 0.5 mikrometra czyli 300 tysięcy razy szybciej; nawet jeśli procesory
dla XT/AT miały znacznie niższą wydajnośc na cykl niż nowe Athlony, to
prędkośc taktowania sprawi, że jednostka będzie bardzo szybka;
To nie wszystko - na jednej płytce będzie parę milionów takich jednostek,
które będą pracowały równolegle (ale co wtedy z wydzielaniem ciepła?)
Zupełnie jeszcze inną rzeczą będą komputery kwantowe, jednostce kwantowej
będą zlecane szczególne problemy jak rozkład liczby na czynniki pierwsze